Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kiedy zaatakuje cię napastnik - strategie ataku i obrony

59 658  
161   58  
Ciąg dalszy poradnika na serio od Lecha Dębskiego, który pisze: Nawet jeśli nawykowo zachowujesz czujność i ufasz swojej intuicji, może się zdarzyć, że masz gorszy dzień i staniesz się celem dla ludzkiego drapieżnika. W umyśle drapieżnika nie jesteś człowiekiem, więc nie ma żadnych wewnętrznych oporów przed zrobieniem ci krzywdy.

Drapieżnik wie, że jesteś uwarunkowana regułami społecznego zachowania, które on ma za nic, a nawet wykorzysta przeciw tobie.
Sam atak jest zaplanowany i często poprzedzony chłodną kalkulacją zysku i potencjalnego ryzyka. Miejsce, czas, rodzaj i ofiara ataku zostają tak wybrane, by nie dać ofierze szans na obronę. Drapieżnik chce czegoś od ofiary, a przemoc lub jej groźba są tylko środkiem, przy pomocy którego to uzyskuje.

Może się posłużyć dwiema strategiami:

1) Blitz. To nagły, niespodziewany atak na ofiarę, która nawet nie spostrzega napastnika. Opis napadu na początku tekstu, który czytasz, to opis typowego blitzu. Blitz może polegać na fizycznym zaatakowaniu ofiary, jej zastraszeniu, albo na połączeniu jednego i drugiego.

2) Uśpienie czujności ofiary podczas rozmowy (często jest stosowany osobisty urok i oszustwo), a gdy jej uwaga zostaje odwrócona następuje blitz - atak lub zastraszenie. W tej strategii napastnik wykorzystuje społeczne oprogramowanie ofiary, wpojone zasady współżycia społecznego przeciwko niej.

Pamiętajmy, że napastnik chce uniknąć zwrócenia uwagi, pójścia do więzienia i tego, by ofiara zrobiła mu krzywdę. Jeśli nadarzy się okazja, by w ustronnym miejscu skrycie podejść blisko i zaatakować - skorzysta z niej. Przed atakiem stale obserwuje ofiarę i otoczenie, gotów zrezygnować z planu, jeśli okaże się zbyt ryzykowny.

Może też zacząć rozmawiać z ofiarą (strategia druga), przeprowadzając tzw. interview. Uzyskuje dzięki temu trzy cele - niepostrzeżenie zbliża się do niej na odległość odpowiednią do ataku, usypia jej czujność, oraz w dalszym ciągu ocenia ofiarę, czy stanowi łatwy, czy trudny cel.

Oceniając ciebie podczas interview napastnik zwraca uwagę na:
- jak blisko pozwolisz mu podejść? Przyjmij pozycję de-eskalacji i powiedz „cofnij się”
- czy wdajesz się z nim w dyskusje i tłumaczysz, czy tez stanowczo określasz swoje granice?
- czy się zatrzymasz, by z nim rozmawiać? (oznaka głębokich społecznych uwarunkowań, że trzeba być grzecznym, albo ulegania woli innych - w obu przypadkach to coś, czego szuka drapieżnik u ofiary).

Interview może być jednym pytaniem „przepraszam, jak dojść na ulicę Kochanowskiego”, podczas którego napastnik stale zbliża się do ciebie. Zazwyczaj tuz przed atakiem szybko się rozejrzy, by sprawdzić, czy nie pojawił się patrol policji - jest to dla ciebie sygnał, że masz zaatakować pierwsza.

Czasem napastnik musi rozmawiać z tobą dłużej, by uśpić twoją czujność i zabrać cię w ustronne miejsce. Gwałciciel nie rzuci się na ciebie na środku pełnej ludzi ulicy, musi zwabić cię do swojego mieszkania lub samochodu, albo wprosić się do twojego. W tym celu wykorzystuje przeciw tobie twoje oprogramowanie społeczne, nakazujące ci być miłą dla ludzi i nie stwarzać im problemów.

Może cię też próbować zastraszyć, byś z nim pojechała lub poszła w ustronne miejsce. Pokaże ci nóż i powie „wsiadaj do samochodu suko, albo ci potnę twarz”. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie daj się mu uprowadzić ani gdzieś zabrać. Możesz być na 100% pewna, że twoja sytuacja się tylko pogorszy, gdy znajdziesz się z nim sama w ustronnym miejscu. Albo zaatakuj, albo zacznij wrzeszczeć (pamiętaj, że nie chce zwracać na siebie uwagi!), albo jedno i drugie.

DRUGA LINIA OBRONY- GDY ZOSTAŁAŚ WYTYPOWANA JAKO CEL NAPADU

1) Gdy masz wrażenie, że ktoś za tobą idzie, albo próbuje do ciebie podejść, obróć się i uważnie obejrzyj tę osobę, tak, by miała wrażenie, że ją zapamiętujesz. Popatrz na twarz i na ręce (czy nie ma w nich broni), przeskanuj całe ciało. Wysyłasz sygnał „Widzę cię. Oceniłam ciebie. Jestem gotowa się bronic i będę dalej cię obserwować”. Zwykły człowiek nawet nie zwróci uwagi na to co robisz. Doświadczony drapieżnik zrozumie, że się pomylił, bo jesteś trudnym celem. To jest dobry moment, by przygotować do użycia gaz pieprzowy lub paralizator jeśli je posiadasz.

2) Gdy podchodzi do ciebie ktoś nieznajomy, nie pozwól mu podejść zbyt blisko. Wyciągnij ręce w pozycji de-eskalacji (wytwarzasz w ten sposób barierę między wami), powiedz stanowczo „cofnij się”. Pamiętaj o mowie ciała, określanie swoich granic musi być stanowcze (powinnaś to przećwiczyć).

Zwyczajny facet zrozumie, że możesz czuć się zagrożona, drapieżnik albo zrezygnuje, albo będzie się starał ci wmówić, że przesadzasz, że jesteś idiotką, histeryczką itp., próbując cię zawstydzić, obrócić przeciw tobie twoje oprogramowanie społeczne. „Co się wygłupiasz, nie przesadzaj, nie bądź taka, zawsze tak wszystkich traktujesz?” itp. Może tez próbować cię uspokoić, jednocześnie cały czas się zbliżając. Nie jest ważne co mówi, ważne jest CO ROBI i to, że narusza granicę, która ustanowiłaś. Nie wdawaj się z nim w dyskusję, ani nie tłumacz. Granice, które ustanawiasz, nie są przedmiotem negocjacji.

3) Aby podejść do ciebie jak najbliżej, napastnik będzie się starał namieszać ci w głowie, zaciemnić sytuację, byś nie wiedziała, czy już masz się bronić, czy jeszcze nie. Jasno określając swoje granice („Cofnij się!”, albo „Zostań tam!” lub „Stój!”) klarujesz sytuację. Jeśli dalej się zbliża lub zaczyna grozić, atakuj pierwsza.

4) Kobiety zazwyczaj traktują pierwsze uderzenie jako ostrzeżenie i uderzają słabo, by nie zrobić krzywdy. To fatalny błąd, napastnik tylko się rozwścieczy i zaatakuje z pełną siłą. Twój atak wyprzedzający musi uniemożliwić napastnikowi zaatakowanie cię. MUSISZ DZIAŁAĆ Z PEŁNĄ SIŁĄ I DETERMINACJĄ, BY ZROBIĆ MU KRZYWDĘ, ZANIM ON ZROBI KRZYWDĘ TOBIE.

Pamiętaj, że mimo społecznego warunkowania, które od urodzenia programuje kobiety, by były grzeczne i miłe, masz w sobie geny skutecznych wojowników i bezlitosnych zabójców (ci mniej skuteczni zginęli i nie przekazali swoich genów potomkom). Każda kobieta w obronie swojego dziecka lub dziecka powierzonego jej opiece potrafi gołymi rękoma rozerwać na strzępy Hulka. Masz w sobie tę siłę, wystarczy ją wyzwolić.

Dla wielu kobiet tym, co wyzwala tę siłę, jest myśl o zagrożeniu dzieci. Myśl, że miałyby się wychować bez matki często stanowi impuls przełamujący wewnętrzne blokady przeciwko zrobieniu krzywdy innemu człowiekowi i zmieniający strach w wole przetrwania.

Zamiast myśleć o tym, co on może zrobić tobie, skup się na tym, co masz zrobić jemu. W ten sposób zmienisz strach w gotowość do agresywnego działania.

Odwróć jego uwagę (na przykład pytając „co chcesz, żebym zrobiła?”) i celuj w czułe punkty: oczy i gardło. Jeśli cię nie widzi, bo trze załzawione oczy, to nie zrobi ci krzywdy. Jeśli się krztusi, rozpaczliwie łapiąc powietrze, to nie zrobi ci krzywdy. Dwa kolejne cele to krocze i uszy, są mniej pewne, lecz często skuteczne.

Po pierwszym uderzeniu kontynuuj atak, aż napastnik przestanie być zagrożeniem. Jeśli istnieje możliwość, że będzie cię gonił, złam mu nogę w kolanie lub w kostce. Uciekaj. Zawiadom policję, że zostałaś napadnięta. Rozmawiając z policją powtarzaj „zostałam zaatakowana” (nie „wydawało mi się, że ma złe zamiary”, „wyglądał podejrzanie”, tylko „zostałam zaatakowana”) i upewnij się, że to co mówisz znajduje się w protokole, zanim go podpiszesz. Pamiętaj, że prawo jest po twojej stronie!

OSTATNIA LINIA OBRONY- GDY ZOSTAŁAŚ NIESPODZIEWANIE NAPADNIĘTA

Opisane wyżej strategie powinny ci zapewnić bezpieczeństwo w większości wypadków. Możesz mieć jednak koszmarnego pecha, albo z jakichś względów przegapić sygnału o zagrożeniu i stać się przedmiotem niespodziewanego ataku.

W sytuacji nagłego zagrożenia utratą zdrowia lub życia Twój mózg zostaje zalany istnym koktajlem neuroprzekaźników i hormonów, ze słynną adrenaliną na czele. Zupełnie zmienia się jego funkcjonowanie, a wraz z nim zmienia się działanie Twoich zmysłów, Twojego ciała i umysłu.

Pojawia się widzenie tunelowe - widzisz (i to bardzo wyraźnie) tylko to, co się znajduje w centrum pola widzenia (ok. 30%), tracisz natomiast zdolność widzenia tego, co się dzieje z boku. Jest to o tyle ważne, że skupiając się na grożącym ci lub atakującym napastniku możesz nie zauważyć jego podchodzącego z boku wspólnika. Często występuje ograniczenie słyszenia. Osoby walczące często nie słyszą okrzyków ostrzegawczych osób trzecich lub poleceń policji, która zjawiła się na miejscu napadu. Wiele osób w sytuacji ekstremalnego zagrożenia doświadcza spowolnienia przepływu czasu. Wszystko wydaje się dziać w zwolnionym tempie - niestety nie tylko ruchy napastnika, ale również Twoje ruchy wydają się bardzo wolne. Co gorsza, występuje utrata złożonych czynności motorycznych i koordynacji ruchów. Nawet mistrzowie sztuk czy sportów walki w sytuacji ekstremalnego zagrożenia życia nie są w stanie wykonać ćwiczonych przez wiele lat dźwigni jiu- jitsu, wyrafinowanych rzutów aikido czy precyzyjnych uderzeń karate lub kung fu. Z całego arsenału środków do walki wręcz pozostają do dyspozycji tylko najbardziej prymitywne i naturalne metody: tłuczenie na oślep, gryzienie, drapanie itp. Są to sposoby które były stosowane przez naszych odległych przodków w walce o życie z atakującymi ich drapieżnikami, nasze genetyczne dziedzictwo włączające się w sytuacji ekstremalnego zagrożenia. Często ludzie zagrożeni odczuwają wzrost siły - i jest to pozytywny czynnik, zwiększający twoje szanse na przetrwanie.

Najgroźniejsze zmiany dotyczą Twojego myślenia i emocji. Twoje dotychczasowe życie nie przygotowało Cię na taki rodzaj przemocy. Szok i zaskoczenie sparaliżują cię. Eksperci twierdzą, że każdy, nawet wyszkolony zawodowiec w pierwszym momencie niespodziewanego ataku jest sparaliżowany, zamrożony i nie robi nic. Zawodowcy błyskawicznie wychodzą z tego umysłowego i fizycznego paraliżu, inni ludzie wolniej, jeszcze inni pozostają w nim do końca napadu lub do śmierci. Musisz jak najszybciej wyjść z tego stanu zamrożenia i paraliżu, i zacząć działać.

Podczas napadu pojawia się jednak tendencja do zaprzeczania rzeczywistości: ”To się nie dzieje naprawdę”, „To mnie nie mogło spotkać”, „To niemożliwe”. W Twoim umyśle mogą się pojawiać absurdalne, niezwiązane z sytuacją myśli w rodzaju: „Nie wiedziałem, że moja krew jest taka czerwona”, „Dlaczego to się dzieje”, „Czemu mnie to spotkało” itp. Umysł też ma tendencję do zapętlenia się - człowiek w ekstremalnym stresie powtarza jedną czynność, nawet jeśli nie przynosi rezultatu.
Bardzo często ten stan zamrożenia wydaje się wręcz przyjemny. Możesz mieć wrażenie, że to co się dzieje nie dotyczy Ciebie i nie trzeba nic robić. Oczywiście takie podejście dla Ciebie śmiertelnie niebezpieczne.

Aby przetrwać napad musisz za wszelką cenę przełamać ten stan paraliżu, zamrożenia i zaprzeczenia. Musisz zaakceptować to, że Cię napadnięto, rozpoznać stan zamrożenia i zacząć działać. Musisz zdobyć się na maksymalny wysiłek przełamania tego paraliżującego zniechęcenia, zmienić strach w pierwotną wściekłość i zaatakować napastnika. Bijący cię opryszek nie spodziewa się, że ofiara zwróci się przeciw niemu i że sam z drapieżnika zmieni się w ofiarę. Teraz z kolei on ulegnie zamrożeniu, paraliżowi i zaprzeczeniu. Da Ci to szansę na przetrwanie napadu i ucieczkę.

Na zakończenie jeszcze jedna ważna sprawa. W sytuacji ekstremalnego stresu związanego z napadem człowiek ma tendencje do bezkrytycznego słuchania poleceń i zapewnień napastnika. „Rób co ci każę, a nic ci nie zrobię!” - przestępca chce Cię obrabować czy zgwałcić, wiec czemu nie miałby kłamać? Jeśli ma broń, to lepiej oddać mu pieniądze lub komórkę (choć nie gwarantuje to, że mimo oddania pieniędzy Cię nie potnie lub nie zabije), ale jak już pisałem - nigdy, pod żadnym pozorem nie pozwól mu się zabrać w inne miejsce. Możesz mieć całkowitą pewność, że jeśli dasz mu się zabrać w ustronne miejsce, to Twoja sytuacja się znacznie pogorszy. Będzie mógł zrobić to, czego nie mógł zrobić w miejscu pierwotnego napadu. Lepiej zaatakuj go od razu. I pamiętaj - walcz do końca! Masz więcej do stracenia niż on, więc wyzwól w sobie pierwotną wściekłość i wolę przetrwania, a masz duże szanse wrócić cało do domu.

* * * * *
Autor jest wielkim fanem Krav Magi, doświadczonym trenerem hipnozy oraz NLP, o czym więcej możesz poczytać na
jego stronie.

<<< W poprzednim odcinku

31

Oglądany: 59658x | Komentarzy: 58 | Okejek: 161 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.11

12.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało