Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Uniwersytet Memologii Stosowanej - nosacz sundajski

136 316  
290   59  
Pierwszy wykład naszego Uniwersytetu poświęcony będzie nosaczowi sundajskiemu. Skąd się wziął, jak działa, kiedy można go używać i na czym w ogóle to polega.

ciekawe skąd wziął na to pieniążki nosacz sunadyjski meme
Nosacz stał się w ostatnich miesiącach nieodłączną częścią naszych krajowych internetów, a całkiem niedawno jego kariera wybuchła tak mocno, że powoli zaczął trafiać na czarne listy śmieszkowych grup i stron - stał się przez to memem zakazanym wśród elit, a pozostał memem z zakresu „memów normickich”. To typowy cykl życia memów w internecie, a nosacz znajduje na różnych portalach w okolicach punktów 5-7, dlatego właśnie możemy już podsumować jego poczynania w internecie.

Przyjrzyjmy się, jak wygląda ten cykl:

1. Ktoś wymyśla śmieszny obrazek, który zyskuje popularność.
2. Kilka osób postanawia przerobić ten obrazek bądź zrobić podobny zgodnie z zaproponowaną regułą.
3. Wiele podobnych obrazków zyskuje popularność.
4. Zaczynają powstawać setki i tysiące obrazków o podobnej tematyce, jednak nie wszystkie zgodne z przyjętymi regułami.
5. Następuje przeładowanie internetu danym memem.
6. Mem przestaje być tak zabawny jak na początku.
7. Wszyscy mają dość tego mema, mem trafia na czarne listy.

nosacz meme joemonster panie po ile to i czemu tak drogo

Na Joe Monster nie zdążyliśmy jeszcze przeładować się tym memem, więc możemy spokojnie przejść do dalszego opisu.

Co przedstawia mem z nosaczem

Mem z nosaczem sundajskim (nazywany też memem z nosaczem Polakiem, nosaczem Januszem czy prawdziwym Polakiem) ma za zadanie wyśmiewanie zachowań i odzywek, które są uważane przez twórców za typowe dla mniej obytych Polaków i są niespotykane nigdzie indziej na świecie, a w prawdziwym życiu występują z częstotliwością wprost proporcjonalną do stopnia zażenowania, jaki wywołują.


Mogą to być też teksty, które po prostu słyszeliśmy tyle razy, że mieliśmy już ich naprawdę dość.


Mogą to być też teksty, które wskazują na przesadną oszczędność Polaków czy też typowe dla niektórych przedstawicieli naszego narodu kombinatorstwo stosowane.


Lub zwyczajną zawiść.


Reguły tworzenia memów z nosaczem

Każdy z bardziej znanych seryjnych memów posiada pewien zakres reguł, dotyczących zarówno jego tworzenia, jak i stosowania. Mem z nosaczem jest pod tym względem bardzo prosty i żadnemu z alumnów Uniwersytetu Memologii Stosowanej nie powinien przysporzyć kłopotów.

(1) Mem z nosaczem musi składać się ze zdjęcia samca nosacza sundajskiego z dobrze widocznym i uwydatnionym nosem.
(2) Zdjęcie nosacza powinno być wykonane profesjonalnie i możliwie jak najwyższej jakości – jest to kwestią tego, że nikt nie trzyma nosacza w domu i nie ma po prostu zdjęć robionych komórką.
(3) Tekst mema powinien być napisany w pierwszej osobie i być zdaniem wypowiadanym przez „typowego Janusza”.
(4) Tekst może być zapisany z błędami, które mają pozwolić odbiorcy na odpowiednie odtworzenie niechlujnej fonetyki wypowiedzi.

(5) W memie z nosaczem nie występuje reguła fontu. Najczęściej jest to font Impact i z takim najbezpieczniej jest go tworzyć.

Ostatni punkt wydaje się być nieistotny, jednak przy niektórych memach reguła fontu występuje i stworzenie mema z pomocą nieodpowiedniego fontu powoduje, że zostaje on spalony w społeczności, a elitarni użytkownicy internetu poczują się urażeni. Jednym z takich memów jest mem z pieseł, na którym napisy muszą być zapisane przy pomocy Comic Sans.

Geneza – tło

Jednego ze źródeł nosaczowego mema można doszukiwać się w publikacjach zapomnianego już nieco dzisiaj Testovirona. Testo stworzył swoją markę przy pomocy filmów, w których udowadnia, że jego życie w Stanach Zjednoczonych jest przepełnione bogactwem, kulturą i obyciem, a życie w Polsce to bieda i jakaś pomyłka. Było to częścią trwającego już od kilku lat trendu naśmiewania się z typowo „polackich” zachowań, rozwiązań i pomysłów. Trend ten widoczny był już od połowy roku 2000 na wielu forach internetowych.

Sam Testo naśmiewał się z Polaków, mówiąc o nich „Polaki, robaki, cebulaki”. Chwalił się swoimi Rolexami i życiem w dobrobycie, a swoim „polackim” odbiorcom nie chciał dać nawet pomarańczki do spróbowania, uważając, że „nie dla psa kiełbasa” i „dla pana to” [link]. Społeczność internetu początkowo nie była zbyt przychylna jego twórczości, jednak po pewnym czasie zaczął być traktowany jak dobry troll i jego teksty zaczęły wchodzić do internetowego kanonu śmieszkowania (np. wspomniane wcześniej „Polaki, robaki, biedaki, cebulaki”).


Pomimo bardzo mocnego wydźwięku tych słów, polscy internauci podchodzili do nich z wielkim dystansem i stwierdzili, że to nawet zabawne, a śmianie się z samych siebie jest przecież najzdrowszym przejawem dobrego humoru i zdrowego rozsądku. Tym sposobem określenia takie jak robaki, biedaki, cebulaki wcale nie muszą mieć negatywnego wydźwięku i zazwyczaj spotykają się z pozytywnym przyjęciem kumatych.

Jesteście na Uniwersytecie Memologii Stosowanej właśnie po to, by nie uważać takich określeń za obelżywe i tym samym dołączyć do elity internetu. Niezrozumienie takich zagadnień określane jest mianem normizmu, a nie chciałbym, żeby po tych zajęciach ktokolwiek został nazwany normikiem.

Samo łączenie wizerunku nosacza z „typowym Polakiem” zapoczątkował najprawdopodobniej użytkownik BETON!BRUT! na forum SkyScraperCity jeszcze w roku 2007. Przyznaje, że na jednym z angielskich forów zobaczył poniższe zdjęcie.


Jeden z użytkowników stwierdził, że kobieta jest podobna do nosacza sundajskiego, a sam BETON!BRUT! doszedł do wniosku, że ten nosacz to właśnie taki „typowy Polak”. Tak więc łączenie wizerunku nosacza z naszymi rodzimymi przywarami rozpoczęło się już dekadę temu, jednak w tamtym czasie nie zostało jeszcze spopularyzowane.

Pierwsze zastosowanie

Testoviron prawdopodobnie w roku 2013 opublikował film, w którym, jak uważa, ogląda film o Polsce, w którym po ukazaniu się nosacza sundajskiego padają słowa Testo:
Patrzcie, kur*a, patrzcie! Polak!
Ja pier*ole, prawdziwy Polak!
Ja pier*ole, Polak!
Co Polak to ja nawet nie, kur*a.
Sam film Testovirona [link] możemy uznać już za mem sam w sobie – zależy to tylko od definicji mema. My trzymajmy się twardych i klasycznych reguł i uważajmy, że memem jest każda jednostka informacji, która jest replikowana na szeroką skalę. Memem internetowym będzie mem replikowany w przestrzeni sieci web.

Pierwsze zastosowania obrazkowo-memowe nosacza

Od publikacji Testovirona i BETON!BRUT! do wybuchu pierwszej fali memów obrazkowych z nosaczem musiało minąć parę lat. Bardzo prawdopodobne jest, że w tym czasie wewnątrz zamkniętych chanów powstawały już obrazki z nosaczem, jednak z ciemnej strony internetu wypłynęły na jasną stronę dopiero w sierpniu 2016 roku (nie musicie notować, tego nie będzie na egzaminie) za sprawą portalu Wykop.pl.


Po wielkim sukcesie tego mema nosacz zaczął być przerabiany na wiele różnych sposobów. Stąd zaczął wędrować po internecie i nieśmiało zaczął pojawiać się na większych i mniejszych portalach ze śmiesznymi obrazkami.

Renesans obrazkowego nosacza

Prawdziwy renesans rozpoczął się na przełomie lat 2016 i 2017, kiedy to mem z typowych dla internetu - czyli niewyjaśnionych - przyczyn zaczął zyskiwać ogromną popularność. Do jego szczytu doszło w okolicach czerwca 2017, a po tym czasie mem przez wiele osób zaczął być uważany za męczący, ze względu na przesyt kolejnych powstających obrazków. Trafił więc na wiele czarnych list i za wstawianie mema z nosaczem na niektóre z grup można dostać bana.


We wspomnianym okresie wielką popularnością cieszył się też profil na Facebooku Typowy Polak.

Niekanoniczne zastosowanie mema

Przy tak wielkiej popularności często dochodziło do łamania reguł przez mało doświadczonych użytkowników.
Przyjrzyjmy się niekanonicznym zastosowaniom mema:

Na poniższym memie widzimy samicę nosacza, a nie samca.


Ze względu na to, że tekst kolejnego mema nie jest cytatem, tylko opisem zdjęcia, nie można go zaliczać do memów z tej samej rodziny.


Tekst mema nie jest cytatem – j.w.


Postmemizm

Mianem postmemizmu określamy zastosowanie memów w formie, którą mogą zrozumieć tylko osoby doskonale rozumiejące całą podstawę mema, a które to zastosowanie nie jest użyciem bezpośrednio kanonicznym. Często jest to łączenie elementów jednego mema z drugim bądź stosowanie bardzo mocnych skrótów myślowych. Spójrzmy:


Widzimy tutaj połączenie memów z Łukaszem Jakóbiakiem (memy wyśmiewające coaching i tzw. januszostwo) z nosaczowym nochalem. Sytuacja jest w pełni czytelna dopiero kiedy poznamy tło. Łukasz Jakóbiak dał poznać się z tego, że w różne kreatywne sposoby „wyłudzał” od znanych osób autografy lub biorąc je pod włos umawiał się z nimi na spotkania. Jednym z największych przewinień było stworzenie filmu, w którym udawał, że dostał się do Ellen Show, ale tak naprawdę to miała być tylko jakaś tam wizualizacja, później wszystko próbował obrócić w żart, ale ludzie zaczęli wieszać na nim psy na całym świecie i przez swoje zachowanie stał się pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej. Stąd jego polacki nosek na tym memie.

Wyczyny Jakóbiaka można obejrzeć na głównej Monster TV [link]


Tutaj widzimy mem z nosaczem, na którym nie ma nawet nosacza, jednak dla osób znających nosaczową memologię nie będzie tutaj żadnego problemu z odczytaniem przekazu.

Możecie się spakować, pierwsze zajęcia UMS dobiegły końca

Ze względu na naukowy poziom wykładu nie zaprezentowałem wszystkich najlepszych memów, dlatego swoje ulubione nosacze postujcie w komentarzach. Głosowanie na najlepszego mema odbywa się z pomocą okejek.
Do zobaczenia na następnych zajęciach!

63

Oglądany: 136316x | Komentarzy: 59 | Okejek: 290 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.10

22.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało