Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najdziwniejsze rzeczy, których brak może nam wkrótce nieźle doskwierać

81 997  
242   60  
Wbrew pozorom, skuteczne lekarstwo na rzeżączkę to wcale nie najdziwniejsza rzecz, jakiej może nam już niedługo zabraknąć!

#1.

Skoro już wywołałem rzeżączkę (do tablicy!), to od niej zacznijmy. Pierwszy antybiotyk zwalczający przekleństwo niewiernych kochanków pojawił się gdzieś w latach 40. XX wieku i ocalił niejedną głowę (i główkę). Wymiana ciosów trwała przez lata. Bakterie uodparniały się coraz bardziej, a naukowcy opracowywali coraz mocniejsze antybiotyki. Niestety wydaje się, że natura zapędziła nas w kozi róg. Pierwszy przypadek odpornej na wszystkie stosowane leki rzeżączki pojawił się w 2011 roku w Japonii. I od tego punktu może być już tylko gorzej… [1]

#2.


Wydawałoby się, że czego jak czego, ale piasku to nam nigdy nie zabraknie… Tia? By ukończyć Burdż Chalifa, Dubaj - miasto zbudowane pośrodku pustyni - musiał importować piasek z Australii. Chińczycy w zaledwie 4 lata zużyli więcej piasku niż USA przez cały XX wiek. W Indiach kwitną już piaskowe gangi. Wszystko przez to, że piasek wykorzystuje się dzisiaj wszędzie - od budowy autostrad czy wieżowców po produkcję… pasty do zębów. [2]

#3.


Kończy nam się również hel, którego zastosowania już dawno wykroczyły poza dmuchanie balonów i inhalowanie się dla śmiesznego głosu. Hel wykorzystuje się do chłodzenia aparatów do rezonansu magnetycznego, do testowania szczelności pojemników odpornych na wysokie ciśnienie i w wielu innych przypadkach, w których zastosowanie jakiegokolwiek innego gazu nie wchodzi w grę. Ale nie ma tego złego - kiedy hel skończy się na Ziemi, będziemy mogli uruchomić wydobycie… na Księżycu. [3]

#4.


Wiele wskazuje na to, że już niedługo, aby dokonać egzekucji tam, gdzie kara śmierci jest dopuszczalna, trzeba będzie delikwenta, w zgodzie z naturalnymi metodami, zaciukać siekierą, bo kończą się źródła zastrzyków z trucizną. Firmy, które nie miały obiekcji, by przez lata truć ludzi (dlaczego wy…?!), dzisiaj obawiają się, że powiązanie ich z karą śmierci zaszkodzi ich rzekomo nieskazitelnemu wizerunkowi. [4]

#5.


Coraz większe problemy trapią też firmy zajmujące się wydobyciem złota. Łatwo dostępnego surowca brakuje coraz bardziej, a sięganie po kolejne źródła wiąże się z ryzykiem, którego coraz częściej nie chce się podejmować. W ciągu najbliższych kilku lat podaż złota może zmaleć o 1/5 - a to oznacza, że konieczność zakupu pierścionka z tombaku będzie najmniejszym problemem. Warto jednak wiedzieć, że wokół Ziemi, w asteroidach, przelatują ogromne ilości złota - trzeba tylko umieć się do nich dobrać. [5]

#6.


W coraz większym stopniu polegamy na elektronicznych danych i ich wirtualnym przechowywaniu. Do 2020 roku z sieci korzystać będzie 26 miliardów urządzeń - a liczba ta nie uwzględnia kolejnych 7 miliardów prywatnych smartfonów czy komputerów. W tym tempie i przy dzisiejszej technologii całe dostępne fizycznie miejsce na Ziemi powinniśmy przeznaczyć na dyski z wirtualną przestrzenią, a i tak byłoby mało. Stąd tak duży nacisk na zmniejszanie nośników danych. [6]

#7.


Sperma. To jeszcze jeden „produkt”, którego ilość, jak również jakość, drastycznie się zmniejsza i światu wcale nie wychodzi to na zdrowie. Naukowcy zaobserwowali, że w okresie badań, tj. od 1973 do 2011 roku, przeciętna liczba i koncentracja plemników w nasieniu zmalała o ponad 50%. Przyrost naturalny cierpi z wielu powodów, ale w tym przypadku to wina głównie niskiej jakości pożywienia, chemicznych dodatków, beznadziejnego trybu życia i wiecznie wysokiego poziomu stresu. [7]
10

Oglądany: 81997x | Komentarzy: 60 | Okejek: 242 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.09

23.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało