Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Trafiłem na imprezę do jednego z największych klubów swingerskich w Europie

233 967  
1386   189  
Wiecie już, że postanowiłem wybrać się na imprezę dla swingersów. Czas wreszcie powiedzieć, jak się bawiłem.

Jest 14 sierpnia. Późne popołudnie. Stoimy w szczerym pole gdzieś za Gdańskiem. Przed nami znajduje się ogrodzony wysokim parkanem budynek. Ba! To pokaźny kompleks wypoczynkowy z basenem i palmami! Uwaga! To najdłuższy autorski reportaż w historii serwisu, dlatego też jest dostępny tylko dla bojowników z aktywnymi kontami.

Na parkingu stoi już kilkanaście samochodów. Jest tu kilka autek z górnej półki, parę „średniaków”, nieco przyrdzewiałych złomków, jeden pojazd oklejony reklamą firmy spawalniczej oraz piękny, potężny motocykl. Z zewnątrz budynek od podstaw aż po dach obudowany jest panelami słonecznymi. Chyba jeszcze nigdy nie widziałem tylu solarnych ogniw w jednym miejscu. Z bliska wygląda to niczym połyskujący w słońcu statek kosmiczny.
Wszyscy przyjechali tu w jednym celu. Oprócz nas. Nas, bo tym razem potrzebowałem solidnego wsparcia w osobie mojego kumpla. Zawsze tak jakoś raźniej we dwóch, szczególnie gdy człowiek wyobraża sobie, że idzie na orgię do cesarza Kaliguli i jego rozpasanych poddanych. Zarówno ja, jak i mój kolega, jesteśmy jednymi z tych, którzy w tutejszym żargonie noszą miano „singli”, czyli takich, co przyjechali sobie pogrzmocić samopas.

Ze względu na treść, ten artykuł jest dostępny tylko dla osób pełnoletnich.

Żeby przeczytać go w całości zaloguj się, a jeśli masz 18 lat i nie masz jeszcze konta na JM załóż sobie konto bojownika. Wymagane jest konto aktywne.
123

Oglądany: 233967x | Komentarzy: 189 | Okejek: 1386 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.11

17.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało