Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kilka celnych spostrzeżeń na temat małżeństw II

80 386  
219   51  
Dzisiaj opowiemy sobie m.in. o prawdziwym teście dla małżeństwa oraz zdradzimy sposób na to, aby żona już nigdy nie poprosiła was o pokrojenie warzyw.

#1.


Ja: Powinnam mu na spokojnie wytłumaczyć, co mnie trapi.
Moje wewnętrzne ja: Powiedz mu "dobranoc" o 17:00.

#2.


Ja [siedzę przed stosem naleśników i bekonu]
Żona: A co się stało ze zdrowym odżywianiem?
Ja: Ehh. No dobra. [kładę jedną borówkę na naleśnik]

#3.


Tu nie chodzi o zdradę czy problemy finansowe. Prawdziwym testem dla małżeństwa jest zostawianie otwartych szuflad i szafek.

#4.


Przestań robić kupę. Tęsknię za tobą.

#5.


Dziś są urodziny mojej żony Carmen, więc proszę o dołączenie się do życzeń, abym niczym jej dziś nie zdenerwował.

#6.


[W sklepie]
Ja: Bierzemy tylko kilka rzeczy, prawda?
Żona: *rechocze złowieszczo*

#7.


Przepraszam. Spóźniłam się, bo musiałam znaleźć mężowi wszystkie rzeczy, które miał na widoku.

#8.


Jeśli użyjesz karate zamiast noża, twoja żona nie poprosi cię więcej o pokrojenie warzyw.

#9.


Żona: Zrób to co lubię.
Ja: *korzystam z podkładki pod szklankę*

#10.


Utrzymujemy małżeństwo świeżym/ekscytującym poprzez SMS-y:
- Możesz wysłać mi fotkę naszej deski klozetowej i markę muszli?

#11.


Żona: *śmiejąc się bez opamiętania* Więc TAK wygląda twój kryzys wieku średniego?
Ja: *próbuję z mozołem wysiąść z Mazdy Miaty*

#12.


Powiedz mi, jak bardzo jesteś zmęczony, żebym mogła to przebić i powiedzieć ci, że ja jestem zmęczona bardziej.
- małżeństwo

#13.


Nie uwieczniono na zdjęciu: mojej pijanej żony, śpiewającej głośno motyw z Jurassic Park.

#14.


Żona: Czasami kobiety lubią niegrzecznych chłopców.
Ja: No cóż, właśnie zastąpiłem świeży czosnek z przepisu czosnkiem w proszku.
Żona: *wachluje twarz dłonią*

#15.


Status związku: Żonaty tak długo, że moja żona twierdzi, iż zasmradzam łazienkę celowo.

#16.


Mój mąż jest na dachu - tylko kilkanaście centymetrów dzieli mnie od odszkodowania, które mogłoby całkowicie odmienić moje życie.

#17.


Byliśmy głodni, więc poszliśmy z żoną do sklepu, ale osobno i teraz mamy jakieś 10 kg przekąsek.

#18.


Powiadają, że wszystko co dobre, szybko się kończy...
Po 7 wspaniałych latach małżeństwa...
Nakryłem żonę...
Na oglądaniu "Zmierzchu"...

#19.


[Będąc poza domem]
Ja: Dziecko płacze.
Żona: To nie nasze.
[żółwik]

#20.


Pozwól, że ja to zrobię.
- ja, kiedy żona już prawie skończyła wykonywać jakąś męczącą pracę.

<<< W poprzednim odcinku


Oglądany: 80386x | Komentarzy: 51 | Okejek: 219 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.12

12.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało