Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Więcej niż 6 interesujących rzeczy na temat Walencji (w tym jedna ognista)

60 688  
147   46  
Walencja to takie miasto w Hiszpanii. Mają tam świetne jedzenie, tanie wino, metro do plaży, wielkie fiesty i Święty Graal, a do tego odbędzie się monsterowe spotkanie - tego nie można przegapić!

#1. Nietoperze i pomarańcze

Ważnym elementem w lokalnej kulturze są pomarańcze, bo okolica słynie z uprawy tych właśnie owoców w kilkudziesięciu odmianach eksportowanych na cały świat. Jedna z najpopularniejszych tutaj odmian pomarańczy to "Valencia". W samym mieście z pomarańczami spotkamy się nawet na starówce, gdzie rosną w formie drzew parkowych, ale są też obecne we wzornictwie i zdobnictwie. Dla przykładu: fasada budynku dworca Nord cała ozdobiona jest ornamentami związanymi z pomarańczami i sadownictwem. Podobnie jest z nietoperzami, jeśli zaczniemy przyglądać się klamkom, kołatkom, i innym drobnym detalom (nawet płytom od kanalizacji!), to wszędzie zaczniemy dostrzegać symbole nietoperzy.

#2. W Walencji znajduje się Święty Graal


Świętego Graala można obejrzeć w Katedrze Walencji (La Seu de València) za kilka eurasków opłaty - oczywiście. Jest to kamienna czarka, która rzeczywiście datowana jest na I wiek i właśnie z takich kielichów korzystano wtedy na terenie Izraela. Miasto otrzymało kielich w XV wieku, a z biegiem czasu do kamiennej czary dodano ozdobną nóżkę ze złota.

#3. Les Falles


Święto trwa ponad tydzień, a jego ognisty finał przypada na 19 marca. Przypisuje mu się wiele genez, jednak najprawdopodobniej jest to święto niezwiązane z religią, choć Kościół usilnie stara się dopasować je do postaci św. Józefa. Według lokalnej tradycji na ten dzień przypadały po prostu generalne porządki w warsztatach cieślów, a z pozostałych szczap drewna na ulicach robiono ogniska i bawiono się do rana. Z czasem zaczęto robić konkursy na najładniejszą rzeźbę z odpadków i tak dalej, i tak dalej, aż do dzisiejszej formy. Obecnie też prowadzi się konkursy na rzeźby najładniejsze, a także na te, które w najbardziej widowiskowy sposób się palą. Każda z wielkich figur ma swoje patronki, wybrane spośród lokalnej ludności, są to dziewczęta ubrane w tradycyjny sposób, które w trakcie palenia figur bardzo często płaczą.

Figury mogą mierzyć nawet 40 metrów wysokości. Jeśli możesz wybrać się do Walencji 19 marca, to zrób to koniecznie. Pamiętaj, że rezerwacja noclegu w tym terminie graniczy z cudem, dlatego możesz poszukać miejsca już teraz.

#4. Koryto rzeki


Stare koryto rzeki jest bardzo użytkowe i lubiane przez mieszkańców. Można przejść się tutaj na spacer, usiąść na trawie i zrobić piknik czy napić się wina. W korycie rzeki znajdziemy też ogromnego Guliwera (Google Maps).


Ciutat de les Arts i les Ciencies (Google Maps), czyli Miasto Sztuki i Nauki, to bardzo charakterystyczny punkt na mapie Walencji. Zaprojektował je Santiago Calatrava, znany walencki architekt, który dorobił się nawet ulicy ze swoim nazwiskiem w starej części Walencji.

#5. Platja


Linię tramwajową obsługuje ta sama firma, stąd takie zawirowania w nazwach. Z centrum miasta podziemną kolejką dojedziemy do stacji Marítim - Serrería, na której musimy przesiąść się w tramwaj "metro" na plażę Malvarosa.

#6. Język walencki / walencjański


Język walencki, lub walencjański, jest bardzo interesującym tworem, głównie ze względu na akcenty. I tak, stosując różne akcentowanie jednego słowa, uzyskamy różne znaczenia.

"València" z akcentem otwartym na "e" to miasto Walencja.

"Valencia" bez akcentu ostrego oznacza mieszkańca Walencji.

"Valencià" z akcentem otwartym na ostatnim "a" oznacza język walencki lub po prostu przymiotnik "walencki/walencjański".

Takie zjawisko nazywamy w językoznawstwie iloczasem.

#7. Paella i alioli


Tak, okolice Walencji poza produkcją świetnych pomarańczy produkują także ogromne ilości ryżu, który stał się podstawą lokalnej kuchni i w niemal każdej restauracji w okolicy jesteśmy w stanie zamówić najmniej 10 dań na bazie ryżu właśnie. Sama paella gotowana jest na wielkich patelniach i w oryginalnej formie jest to ryż barwiony szafranem, mięso królika i sok z cytryny dla smaku lub sos alioli. Warto spróbować, w Walencji można zjeść ją w każdym lokalu, ale jeśli szkoda Wam czasu, to istnieje nawet fast food serwujący doskonałą paellę - nazywa się "es.paella" - to ciekawa gra słów, ponieważ czytamy to jako "es punto paella", czyli "jest kropka paella", co oznacza także "to jest punkt z paellą", a same litery "es" poza znaczeniem "jest" są także symbolem kraju i domeną internetową Hiszpanii.

Tego dania nie można przegapić będąc w Walencji. Polecam wszystkim - najlepiej z lokalnym białym winem lub Wodą Walencji (wino pomarańczowe).

#8. Zlot JM


Spotkamy się pod pomnikiem na Pasażu Neptuna (Google Maps). Rozpoznacie mnie po czarnej koszulce z białym napisem Joe Monster. Co będziemy robić? Tego jeszcze nie wiemy, ale na pewno nie będziemy się nudzić!

Do imprezy możesz dopisać się w sekcji imprez na Joe, a jeśli nie masz konta, to wpadnij na grupę Joe Monster Walencja na Facebooku.

Do-zo-ba! :)

OD RED. NACZ: Iskier, nikt nie przyjdzie, za dużo oczekujesz, żeby za tobą ludzie jeździli. Założę się, że sam spędzisz ten zlot... więc przynajmniej zrób transmisję na Grupę Joe Monstera i opowiedz, co tracimy.

Źródła: 2, 3, 6, 6, 7
6

Oglądany: 60688x | Komentarzy: 46 | Okejek: 147 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.12

04.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało