Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dlaczego czasem nie opłaca się przepraszać

54 092  
48   18  
Badania naukowe dowodzą, że brak przeprosin potrafi nieść ze sobą kilka zaskakujących korzyści.


Obliczono, że przeciętny Amerykanin spędza w korku średnio 42 godziny rocznie. To prawie całe 2 dni przeznaczone na siedzenie w aucie i czekanie, aż sznur samochodów przesunie się na tyle, by człowiek mógł uciec ze skrzyżowania i wrócić do domu lub dotrzeć do pracy. Jak bardzo potrafi być to stresujące wiedzą ci, którzy w godzinach szczytu przebijali się przez centrum miasta, próbując dotrzeć na umówione spotkanie z żoną. Sytuacja jest wówczas niezwykle napięta, więc trudno się dziwić, że wnętrza aut przypominają bardziej trybuny ultrasów na meczach piłkarskich, z których sypią się przyjazne epitety w kierunku innych uczestników ruchu. Ile razy się zreflektujemy i przeprosimy tego kogoś, komu właśnie nawrzucaliśmy – trudno powiedzieć.

Wiemy za to na przykład, że przeciętny Brytyjczyk przeprasza drugą osobę średnio 8 razy dziennie, czyli prawie 3 tysiące razy rocznie. Przepraszanie ma często pozytywny wpływ zarówno na przepraszającego, jak i przepraszanego – nie trzeba mieć nawet brytyjskiego obywatelstwa, żeby tego doświadczyć.

Psychologowie tłumaczą zjawiska zachodzące podczas przepraszania zaczynając od tego, że będąc przepraszanym, przepraszany otrzymuje od przepraszającego moralne zadośćuczynienie. Przepraszający przekazuje władzę przepraszanemu i ten może zdecydować, co zrobić dalej z przepraszającym i jego przeprosinami – przepraszający staje się zdany na łaskę przepraszanego, który z kolei staje się bardziej dowartościowany. Sam przepraszający także czerpie korzyści z przepraszania, ponieważ przyznając się do winy i okazując skruchę, rozładowuje złość przepraszanego i łagodzi możliwe skutki swojego karygodnego postępowania, zyskuje w oczach przepraszanego i innych osób oraz powraca do łask w towarzystwie. Jednak badania Tylera Okimoto i jego australijskich kolegów wskazują, że brak przeprosin również może być korzystny.

Okimoto przeprowadził 2 badania, z których wynika, że przepraszanie to głębszy i bardziej skomplikowany proces psychologiczny, niż wcześniej sądzono. W pierwszym eksperymencie uczestników badania poproszono o przypomnienie sobie konkretnego zdarzenia, w którym kogoś urazili. Następnie uczestnicy musieli przypomnieć sobie, co konkretnie nastąpiło po tym zdarzeniu – czy przeprosili, czy nie przeprosili lub czy nie zrobili nic. Dalej mieli opisać dane zdarzenie w szczegółach, to, jak czuli się ze swoim postępowaniem, ocenić stopień wyrządzonej krzywdy oraz opisać w jakim stopniu ich postępowanie było zgodne z ich przekonaniami. Okazało się, że odczucia następujące po danym zdarzeniu nie były zależne od wielkości danego zdarzenia, lecz od postępowania, które nastąpiło po nim. Zarówno ludzie, którzy przepraszali i nie przepraszali, czuli się lepiej i w zgodzie ze sobą, ale to ci, którzy nie przepraszali, zgłaszali większe poczucie kontroli nad sytuacją.

W drugim eksperymencie uczestnicy badania także zostali poproszeni o przywołanie jakiegoś zdarzenia z przeszłości, ale tym razem nie mieli go oceniać, a jedynie napisać e-mail z przeprosinami do osoby, której wyrządzili krzywdę, napisać tej osobie e-mail z odmową przeprosin oraz nie pisać nic. Na koniec uczestnicy mieli ocenić swoje odczucia związane z danym ćwiczeniem. Ponownie okazało się, że w przeciwieństwie do braku jakiejkolwiek reakcji przepraszanie lub nieprzepraszanie daje człowiekowi większe poczucie kontroli i satysfakcji.

Brak przeprosin może wskazywać, że osoba, która nie przeprasza, pragnie władzy, ponieważ przepraszając oddałaby częściowo tę władzę (nad sobą) osobie przepraszanej. Ponadto osoba przepraszająca wyszłaby na hipokrytę i ryzykowałaby utratę reputacji. Jeśli taka osoba postąpiła tak, a nie inaczej, to przyznałaby się do błędu oraz faktu, że postępuje niezgodnie ze swoimi poglądami i wyznawanymi wartościami. Odkrycie Okimoto wskazuje na potrzebę niezależności i władzy w przypadku osób, które nie przepraszają.

Poczucie satysfakcji i kontroli może wpływać pozytywnie na przepraszającego, ale – jak wskazują badacze – może go także zamykać na nowe doświadczenia i rozwój, ponieważ osoba, która nie zastanawia się nad swoim postępowaniem i nie przyjmuje do wiadomości opinii innych, siłą rzeczy nie korzysta z bodźców prowadzących do zmiany.

Oglądany: 54092x | Komentarzy: 18 | Okejek: 48 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało