Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego pod żadnym pozorem nie wolno sikać do basenu

98 110  
139   42  
Naprawdę – nawet o tym nie myśl.

Z tymi współczesnymi celebrytami jakoś tak się dziwnie ułożyło, że mogą pieprzyć głupoty do woli i nie ponosić tego żadnych konsekwencji. Nie ma dnia, żeby ktoś nie wyjechał z jakąś głupotą, bo a to Tom Cruise ogłosi, że wierzy w kosmitów z powieści science fiction, a to Natalia Przybysz postara się o tytuł matki roku. No dobra, dopóki celebryci pieprzą głupoty i nie robią tym nikomu krzywdy, to niech tam sobie pieprzą, bo najwyżej wystawią świadectwo samym sobie. Gorzej, jeśli ich szkodliwe słowa znajdują później odzwierciedlenie w postępowaniu innych ludzi. Niby każdy ma swój rozum, ale codzienność pokazuje, że niektórych należałoby ustawowo ubezwłasnowolnić. Nie chcielibyśmy od razu ubezwłasnowolniać znanego pływaka Michaela Phelpsa, bo to w końcu najbardziej utytułowany olimpijczyk w historii, ale karna runda w jakimś szambie mogłaby być jak najbardziej na miejscu. Wszystko przez wypowiedź Phelpsa z 2012 roku, w której Phelps stwierdził, że sika do basenu, „bo chlor i tak wszystko zabije”. Otóż nie, panie Phelps, chlor wszystkiego nie zabije, a sikanie do basenu nie jest bezpieczne.

Jak dowodzą badania opublikowane w należącym do Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego piśmie Environmental Science & Technology, kwas moczowy z moczu i potu po zetknięciu z chlorem tworzą trichlorek azotu i chlorocyjan i jeśli samo brzmienie nazw tych związków jeszcze nie zniechęca was do oddawania moczu do basenu, to być może zrobią to informacje, które można znaleźć na stronie amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), gdzie można wyczytać, że trichlorek azotu został powiązany z problemami z oddychaniem, a chlorocyjan może negatywnie wpływać na płuca, centralny układ nerwowy i układ krążenia. No i sam fakt, że tarzamy się w cudzym moczu wydaje się raczej odstręczający. „Raczej”, bo wiadomo, że ludzie są różni, ale wolimy zakładać, że większości jednak to przeszkadza i zgodnie z zasadą „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” nie szczy do basenu. Ludzie, szanujmy się.

Badacze, o których tutaj mowa, od ponad 10 lat zajmują się badaniem próbek wody z basenów i w tym czasie znajdowali trichlorek azotu i chlorocyjan w każdej próbce, jaką pobrali. Jak podkreślają, największe zagrożenie stanowi mocz w dużych skupiskach ludzkich w basenie, ponieważ kwas moczowy – szczególnie z moczu, bo jest go znacznie więcej niż w pocie – bardzo szybko wchodzi w reakcję z chlorem. W normalnych warunkach chlorocyjan ulega szybkiemu rozkładowi, ale przy braku chloru – który zużywa się tym szybciej, im więcej jest kwasu moczowego w wodzie – utrzymuje się w basenie przez dłuższy czas.

No więc decyzja, czy zechce wam się wyjść z basenu, żeby się wysikać i uczynić ten świat nieco bardziej znośnym, należy wyłącznie do was. Jeśli nie, to wszyscy będziemy robić karną rundę razem z Phelpsem.
17

Oglądany: 98110x | Komentarzy: 42 | Okejek: 139 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.11

23.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało