Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Czy potrafisz czynić dobro?

31 796  
61   56  
Wielu z nas chce czynić dobro. Jedni pracują w organizacjach pozarządowych, inni są woluntariuszami. Nasza mama chce dobrze dla nas. Czasami zabrania nam rąbać drewno do 18 roku życia i dłużej, wyręcza nas we wszystkim.

Znamy ten typ, gdy zamiast zdrowego chłopa wyrasta nic nie umiejący maminsynek.
Mama chciała dobrze wszak. I tu nie ma nigdzie jej winy, ona po prostu nie umiała czynić dobra.

Wszyscy chcemy czynić dobro, jednak nie każdy dobry uczynek skutkuje dobrem.
Prostu przykład:

Dajecie panu żulowi sto złotych, mimo że on prosił o 20 groszy. Zrobiliście dobry uczynek, więc uczyniliście dobro, prawda?
Otóż nie. Pan żul pójdzie, nakupuje sobie i kolegom winka, gdzie tylko pogłębią swój alkoholizm. Dodatkowo pójdzie legenda, że ktoś dał stówaka, więc poszukiwania kolejnego będą jeszcze bardziej natarczywe. Pijane towarzystwo pana żula skutkuje natomiast faktem, że zostają zwiększone szanse przyjazdu karetki pogotowia do nieprzytomnego pana Miecia, który wypiwszy 5 amaren wywalił się i rozwalił sobie głowę. Karetka przyjeżdża i jest zajęta, bo zanim zawiezie do szpitala i zdezynfekuje wóz, minie minimum godzina. Przez tę godzinę ktoś może jej naprawdę potrzebować, np. ty siedząc w rozwalonym aucie i czekając na karetkę z sąsiedniego powiatu, bo twoja właśnie kasuje wszy.

Gdzie widać w tym przykładzie dobro? Ano tylko w pierwszym zdaniu. A ile zła? Ktoś właśnie jest w szpitalu, ktoś umiera, inni ktosie są pijane i nauczone, że żebrząc można dostać 100 złotych.
Niby sklepowa zarobiła sto złotych sprzedając około 27 amaren. Ale bardziej realne jest, że Biedronka zarobiła, a to jest obcy kapitał (bodajże z Portugalii), więc nie zarobił na tym nasz kraj.

Koniec dygresji, czas na właściwy eksperyment, w którym odpowiemy sobie, czy potrafisz czynić dobro.

Poznaj Mariana, siedemnastoletniego chłopaka, który w te wakacje pojechał z kolegami nad staw. Marian jako przywódca stada i największy kozak stwierdził, że sprawdzanie dna stawu jest dla mięczaków i skoczył na główkę z pomostu prosto na ukryty pod wodzą i glonami pal.
Krótka diagnoza w szpitalu stwierdzająca, że chłopak do końca życia będzie jeździł na dwóch kółkach.
Marian, król życia, właśnie dowiaduje się, że nigdzie nie pójdzie, tylko pojedzie. Że przez jeden taki wybryk jego plany dotyczące wojska, wesela, tańców i wielu innych rzeczy właśnie przepadły. Kumple starają się mu pomóc, jednak on coraz bardziej się odcina od nich. Uważa, że jest do niczego, że nic już w życiu nie osiągnie, że jego życie właśnie się skończyło.
Czy skazałbyś Mariana na wejście na 10 piętro budynku po schodach?
Rozkazałbyś, zmusiłbyś, zaszantażowałbyś nawet pobiciem i połamaniem obu rąk (aby nie mógł nawet jeździć), żeby tylko wspiął się na 10 piętro budynku?
W tym momencie zrób sobie krótką przerwę w swoim czytaniu i zastanów się poważnie.


Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Przerwa w czytaniu...



Już powinieneś mieć odpowiedzieć. Jeśli brzmi ona "nie" to wiedz, że na 77,65% procent nie potrafisz czynić dobra.
Jeśli "tak", to na 50% jesteś psychopatą/sadystą albo na 50% potrafisz czynić dobro.
Ot, takie chamskie liczby, nie powiem skąd wzięte.
Dlaczego odpowiedzieć powinna brzmieć "tak"?

Otóż to proste. Marian uważa, że jest do niczego i nic już nie potrafi. Wejście na 10 piętro dla większości bojowników jest koszmarem, po którym budzą się z potem na całym ciele. Dla Mariana jest drogą, drogą, która pokaże mu na końcu, że nadal może osiągnąć to samo co inni, że może robić to samo co inni, tylko że jedynym problemem jest to, że będzie mu ciężej (dobra, na wyścigach i maratonach lżej, zwłaszcza z górki).
Zadanie przypomina mu jednak, że mimo połamanych nóg może on nadal osiągnąć wszystko co chce.
157

Oglądany: 31796x | Komentarzy: 56 | Okejek: 61 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

06.04

05.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało