Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek o Comic Sans - najbardziej znienawidzonym foncie świata

134 260  
276   93  
Zupełnie niewinny font zdobył znienacka ogromną popularność. I jak szybko stał się sławny, tak szybko stał się też wrogiem trzech czwartych skomputeryzowanego świata.

#1.

Zaczęło się od programu Microsoft Bob - wypuszczonej w 1995 roku (i wycofanej z rynku już w 1996) nakładki na systemy Windows. Wirtualny asystent miał podpowiadać użytkownikowi kroki niezbędne do wykonania określonych czynności. Odpowiedzialny za projekt grafik uznał jednak, że uczynny piesek Rover nie może „przemawiać” do ludzi w Times New Roman… zaprojektował więc Comic Sans. Ten ostatni, co prawda, ostatecznie do Boba nie trafił, ale jego sukces daleko przyćmił nieudaną nakładkę.

#2.


Sukces Comic Sans okazał się na tyle wielki, że font zaczął pojawiać się dosłownie wszędzie - niezależnie od miejsca, kontekstu czy potrzeby. Przesyt „zabawną czcionką” stopniowo przerodził się w odruch wymiotny towarzyszący każdemu kolejnemu „wystąpieniu” Comic Sans. Powstał nawet ruch aktywistów, którzy zbierali podpisy pod petycją wnoszącą o delegalizację fontu.

#3.


Vincent Connare, twórca Comic Sans, nie przyjął dobrze krytyki. „Ludzie nie wiedzą, po co [Comic Sans] został stworzony. Nie wiedzą, o co chodzi w projekcie […]. Powinni powyjmować głowy z tyłków… Wkurza mnie to!”, stwierdził kiedyś, zagadnięty o powszechną niechęć do swojego dzieła. Cóż, panu projektantowi także nie zaszkodziłoby trochę dystansu.

#4.


Wyniki badania przeprowadzonego w 2004 roku pokazały to, co od dawna wiadome było i bez żadnych badań - że Comic Sans to dziecinny font. Ale 6 lat później na Uniwersytecie Princeton zauważono inną ciekawą rzecz. Mianowicie studenci, których materiały zapisane były trudniejszymi do odczytania fontami (jak właśnie Comic Sans), lepiej przyswajali wiedzę niż studenci modlący się do notatek w Times New Roman.

#5.


Comic Sans na dobre zagościł w ludzkiej świadomości czy popkulturze. W Holandii obchodzony jest nawet dzień Comic Sans. W pierwszy piątek lipca radiowi prezenterzy zachęcają ludzi, by tego dnia korzystać wyłącznie z tej czcionki. Comic Sans padł też ofiarą wielu żartów - m.in. ze strony Skype’a, w którym wybór CS w oknie rozmowy tekstowej wywoływał posmutnienie buźki obok wpisywanej treści.

#6.


W 2013 roku holenderskie linie lotnicze KLM postanowiły nieco przeprojektować swoją stronę internetową, wszystkie teksty pisząc fontem Comic Sans. Urządzono też konkurs, w którym osoby nazywające się C. Sans miały szansę wygrać darmowe przeloty. Wygląda na to, że z dzieła pana Connare najwięcej ubawu mają właśnie Holendrzy. Pytanie - czy to zasługa samego kroju, czy może pewnych substancji rozweselających…

#7.


Choć trudno w to uwierzyć, istnieją ludzie pozbawieni niewątpliwej przyjemności posiadania kroju Comic Sans w swoim komputerze. To 0,87% użytkowników systemu Windows i 9,09% użytkowników OS X. Najgorzej pod tym względem mają użytkownicy Linuxa - Comic Sans pojawia się w zaledwie 61% instalacji. Ale nie ma tego złego - prawo do korzystania z fontu można sobie kupić! Cena - skromne 30 dolarów za licencję.

Źródła: 1, 2, 3
18

Oglądany: 134260x | Komentarzy: 93 | Okejek: 276 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.05

26.05

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało