Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

6 zupełnie nieskutecznych rzeczy, które kobiety robią, aby podobać się facetom

222 890  
488   158  
Udało się nam zbudować maszyny zdolne do pokonywania prędkości dźwięku. Udało się nam sięgnąć gwiazd i wysłać człowieka na Księżyc. W końcu udało się nam wygrać walkę z plagami, które jeszcze kilkaset lat temu wyrzynały w pień pół naszego kontynentu.

Natomiast w dalszym ciągu, pomimo ogromnych wysiłków, nie udało się nam złapać potwora z Loch Ness oraz zrozumieć mechanizmów kobiecej logiki. A ta objawia się w każdym praktycznie aspekcie życia. My zawęzimy ten temat i przyjrzymy się dziwacznym rzeczom, które przedstawicielki płci pięknej robią, aby podobać się facetom.

Słodka idiotka

Niektórzy rodzą się debilami i przez całe swe życie muszą dźwigać brzemię wioskowego kretyna. Dziwi natomiast to, że w klasycznej sztuce flirtu znajduje się technika polegająca na celowym zaniżaniu swoich zdolności intelektualnych przez kobietę. „Słodka idiotka” to dziewczę głupiutkie, bezbronne i reagujące nieśmiałym, desperackim chichotem na każdą sytuację przewyższającą zakres jej rozumkowych sił.


Z jakiegoś powodu niektóre kobiety uważają, że takie właśnie wydmuszki podobają się facetom i robiąc z siebie osobę o intelekcie balansującym na krawędzi głupoty i nieuleczalnego opóźnienia, zdobędą miłość swojego życia. W praktyce - takiego zachowania mało wymagający, aczkolwiek mocno pijany facet może oczekiwać co najwyżej od wymiętoszonej dzyndzelochy oferującej swoje seksualne usługi na Roksie.

Udawanie nieprzystępnej

Nie odpisuj od razu na SMS-y. Kiedy proponuje randkę w restauracji, powiedz mu, że tego dnia jesteś zajęta. Chce cię zabrać na spacer w parku? Oznajmij mu, że już ustawiłaś się ze znajomymi. Niech o ciebie trochę powalczy, skoro tak mu zależy!
Taka „zabawa” faktycznie dodaje trochę zdrowej motywacji do działania. Z czasem jednak też i solidnie demotywuje. W praktyce kobieta, która za swoją jedyną taktykę podrywu obrała udawanie nieprzystępnej, najczęściej kończy jako zgorzkniała, pomstująca na facetów stara panna z wyleniałym kotem.


Za mocny makijaż

Makijaż, jako forma dyskretnego podkreślenia atrybutów urody, jest jednym z tych małych oszustw, które jesteśmy wam w stanie wybaczyć. Natomiast zabudowywanie twarzy grubymi warstwami skorupopodobnej substancji i malowanie na jej najbardziej zewnętrznej powłoce wszelkiej maści upiększeń potrafi naprawdę zepsuć dobre wrażenie.


Jedzenie „tyle co pisklak”

Zapraszasz dziewczynę na randkę do restauracji. Zamawiasz dla siebie krwisty stek i tonę frytek. Niewiasta natomiast bierze sobie niskokaloryczną, bezglutenową, wegańską sałatkę. Raz na jakiś czas dziabnie sobie strzęp sałaty, fragment pomidorka koktajlowego, pestkę z dyni… Nie ufaj, nie dawaj wiary, nie pozwól się oszukać!


Ten cały cyrk jest po to, abyś uwierzył, że nie masz do czynienia z kobietą, która po roku związku otoczy się grubą warstwą tłuszczu i rozlawszy się na wersalce w dużym pokoju będzie oglądać „Barwy szczęścia”.
Możesz być pewien, że kiedy tylko ten mały niejadek zniknie z twojego pola widzenia, w jego otworze gębowym znajdą się tony chipsów, słodyczy i wszystkiego co może uspokoić wściekły sztorm żołądkowych soków wywołany przez organoleptyczny kontakt z restauracyjnym żarciem.

Desperackie próby zatrzymania młodości

Czasu nie zatrzymamy i prędzej czy później będziemy musieli spojrzeć w lustro, aby powiedzieć sobie „Jestem stary”... i przejść z tym do porządku dziennego. Niestety, szczególnie wśród kobiet dużo jest przypadków takich, które patrząc w lustro mówią sobie „Jestem stara, ale zrobię wszystko, aby inni myśleli, że tak nie jest”.


W efekcie tych rozpaczliwych prób powstaje dziwny twór wyglądający jak sześćdziesięcioletnia, nieświeża baba z włosami w kolorze kurwiego blondu, z pomarszczonym, odsłoniętym brzuchem eksponującym pępek z uroczym kolczykiem. Nie mówiąc już o sflaczałym cycku zwiniętym w kulkę i misternie upchniętym w push-upie. A wszystko to po to, aby choć jeden jeszcze raz zyskać szansę na bolcowanko...
To trochę tak, jakby do zardzewiałego Poloneza założyć spojlery, sportowe stalowe felgi, napisać flamastrem na masce „Turbo” i liczyć na rychłe przybycie młodego, zamożnego nabywcy, który uwierzy, że ma do czynienia z najnowszym modelem Ferrari.

Operacje plastyczne

Nie mówmy tu jednak o cudach chirurgii, które w bardzo dyskretny, acz zauważalny sposób potrafią nieco odświeżyć styrane życiem oblicze. Ba, nawet nie będziemy tu śmieszkować z nieudanych liftingów zamieniających fizjonomię kobiety w nieskalaną jakąkolwiek mimiką opuchniętą twarz manekina.
Chodzi o wargi… Czy to jakaś moda, czy plaga nieszczęśliwych wypadków, że wśród celebrytek, amsterdamskich dziwek i babek usiłujących zapanować nad uciekającym czasem tak modne stało się pompowanie ust do monstrualnych rozmiarów?


Już pomijając fakt, że dama, która na twarzy nosi coś takiego wygląda jak nieszczęśliwa ofiara eksperymentów doktora Mengele, to oralne pieszczoty serwowane przez kogoś o tak napęczniałej łypie muszą przypominać dymanie radzieckiego pontonu.

Prawda jest taka, że większość facetów największe ciepełko w sercu czuje rano na widok dopiero co obudzonej naturalnej dziewczyny, ubranej jedynie w znalezioną pomiędzy rozrzuconymi na ziemi ubraniami męską koszulę. I takich widoków wam wszystkim życzymy!

40

Oglądany: 222890x | Komentarzy: 158 | Okejek: 488 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.06

04.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało