Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Feminomądrości: jeśli lubisz, kiedy twoja kobieta ma orgazm, to jesteś seksistą!

126 686  
316   195  
Ostrzegam, że w tym artykule spotkacie się ze sporą ilością chorych rzeczy, a ja nie zwracam za onkologa.

Znowu czytałem Cosmo – tym razem nie z własnej woli. Ktoś podesłał mi link i przeczytałem z mieszanką smutku, zdziwienia i niepohamowanych wybuchów śmiechu artykuł zabarwiony żalem po utraconej mądrości rasy ludzkiej.

„Dlaczego mężczyzn tak kręci Twój orgazm i dlaczego to zła rzecz”

Oczywiście chodzi o to, że faceci starają się, żebyś doszła, bo robią to dla siebie.

Właśnie tak brzmi tytuł, podtytuł i właśnie taki jest temat artykułu. Sprawdźmy więc, o co dokładnie chodzi, bo już domyśliliśmy się, że chodzi o seksizm i walkę płci z nastawieniem na nienawidzenie mężczyzn, czyli feminizm radykalny (nie ja wymyśliłem to określenie, to Ciocia Wiki).

Hannah Smothers z redakcji Cosmopolitan pisze, i tu znów posłużę się cytatem, bo to naprawdę niezłe i sam bym zabawniej tego nie napisał:

Nie wystarczy, że mężczyźni dochodzą częściej od kobiet. Żeby było jeszcze gorzej, nowe badania dowiodły, że mężczyźni poza czerpaniem przyjemności z własnych orgazmów, czerpią też swego rodzaju męską przyjemność z orgazmów partnerki.

Toż to niesamowite odkrycie, prawda? Nie wiem, czy rozdają jeszcze IG Noble, ale te badania pewnie na nie zasługują, w czym utwierdzimy się jeszcze później.

W raporcie z badań…

...w temacie tego, co czują mężczyźni, kiedy ich partnerka dochodzi, pada określenie „masculinity achievement”, co należałoby tłumaczyć zapewne jako „spełnienie męskości”, jednak seniorita Hannah łapiąc na celownik słowo „masculinity” wyobraża to sobie inaczej. „Nie jestem do końca pewna co to znaczy, ale wyobrażając sobie to męskie osiągnięcie mam przed oczami Super Mario uderzającego w pieniążek z jednego z tych latających pudełek w grach wideo”.

Niesamowite, jak bardzo można się pogrążyć i jak wiele własnej niewiedzy odkryć jednym zdaniem, prawda? Jeszcze na Mario się nie znać. Wstyd! No ale „nie znam się, to się wypowiem” jest zawsze „na propsie”. Niesamowite też jest to, że redaktorka jednego z najpoczytniejszych kobiecych czasopism pisze, że nie zna się na swojej robocie, nie rozumie o czym pisze i jeszcze się cieszy. Zakładamy, że utrzymywała to w konwencji żartu, więc też się cieszmy. Ktoś może jednak wziąć to na poważnie i wtedy przestaje być zabawnie.

Na czym polegały badania

Z artykułu dowiadujemy się, że 810 mężczyzn wyobrażało sobie seks. Połowa miała wyobrazić to sobie z finałem, w którym doprowadzili kobietę do orgazmu, a połowa bez kobiecego orgazmu. Następnie pytano ich o poczucie męstwa. Wynik chyba nie był dla nikogo zaskoczeniem, no może poza samymi naukowcami – mężczyźni, którzy doprowadzają kobiety do orgazmów, czują się lepiej i bardziej męsko, a ci, którzy nie doprowadzają kobiety do orgazmu, nie czują się spełnieni.

To bardzo dobra wiadomość dla kobiet, bo przecież widać na tym przykładzie dokładnie, że mężczyznom zależy na tym, żeby kobiety przy nich szczytowały. Opinię mówiącą o tym, że facetom zależy tylko na swojej przyjemności można więc wsadzić między bajki i klechdy.

Co więcej! Przez ostatnie dziesięciolecia kobiety, również z pomocą ruchów feministycznych (tych w najlepszym tego słowa znaczeniu), dążyły do zwiększenia świadomości seksualnej wśród mężczyzn, tak, by zależało im na dawaniu jak największej przyjemności kobietom, ale to było lata temu…

Niestety. W raporcie pojawiło się to nieszczęsne słowo „masculinity”, więc wypada rozumieć to tak: „Naukowcy ukazują seksistowską skazę na tym całym podbudowywaniu męskości”.

Seksizm, seksizm, seksizm…

Naukowcy mówią

Tu też cytat, bo to też świetne:

(…) badanie dowiodło, że zwiększenie koncentracji na kobiecym orgazmie może służyć także męskiej seksualności, komplikując koncept kobiecych orgazmów jako orgazmów kobieto-centrycznych.

Czyli naukowcy odkryli, że mężczyźni czerpią przyjemność z seksu z żywą i entuzjastycznie nastawioną do seksu kobietą. [SZOK I NIEDOWIERZANIE] [TYSIĄCE PYTAŃ BEZ ODPOWIEDZI] Uważają też, że to dziwne i nie powinno tak być, bo to zabiera kobietom kobiecość.

Moim skromnym zdaniem, ten cytat można interpretować również tak, że kiedy przeciętny mężczyzna kocha się z przeciętną kobietą, to wkładają w siebie różne rzeczy, ale są absolutnie rozdzielni i każde z nich powinno być myślami gdzieś indziej – nie myśleć o drugiej osobie, a jedynie zaspokajać swoje potrzeby – oczywiście poza mężczyznami, bo jeśli mężczyzna będzie zaspokojony, to będzie to oznaczać, że odziera kobietę z jej kobiecości.

Mężczyzno, pamiętaj: jeśli lubisz, kiedy Twoja kobieta ma orgazm, to jesteś nastawiony jedynie na własną przyjemność, podły seksisto – natychmiast zaprzestań!


Dobra, koniec tego pierdololo. Ostrzegałem, że za onkologię nie zwracam, ale tutaj poziom raka przerósł już moje zdolności poznawcze. Nie wiem już na jakim świecie żyję, ale to wszystko się dzieje naprawdę.

Dlaczego to wszystko?

Ciężko powiedzieć dlaczego to wszystko, jedno jest pewne, komuś bardzo zależy na tym, żeby wzmagać wojnę między płciami, oskarżając się wzajemnie o bóg wie co. Kobiece czasopisma robią dziewczynom wodę z mózgu, chcąc nastawić je bardzo anty wszystkiemu, a przede wszystkim przeciwko mężczyznom. Ten artykuł w Cosmo napisany jest z lekkim zabarwieniem humorystyczno-ironicznym. Na tyle lekkim, że można go wziąć zupełnie na poważnie. To taki majstersztyk redaktorski, bo artykuł spodoba się zarówno wojującej radykalnej feministce, jak i seksistowskim podłym mężczyznom, którzy odbiorą go jako niezłe jaja ze strony kumatej autorki.

Wiadomym jest, że duża część kobiet te gazetki czyta, ale nie bierze tego wszystkiego do siebie. Najbardziej podatne są jednak młode dziewczyny, które chcą się poczuć naprawdę kobieco i wchodzą dopiero w życie. Czy łykanie artykułów takich jak ten od Hanny zwiększy jakość ich życia? Zdecydowanie nie – wzbudzi tylko frustrację na tle seksualnym, a na tym nikomu nie zależy. Bo naprawdę nie ma co o tym wszystkim gadać, trzeba to robić i się tym cieszyć!

Ale... być może to nie tylko jedno badanie i jeden pół-śmieszkowy artykuł w Cosmo, być może to cały trend i od dziś dziewczyny celowo nie będą szczytować, bo będzie to uchodziło za ich słabość?


A może to jakiś zaawansowany i świetnie skrojony trolling przeprowadzony na feministkach? To wcale nie takie niemożliwe, tym bardziej że feministki już kiedyś sikały w spodnie przy podobnej okazji.

A może badanie miało dowieść tylko, że te krzywdzące stereotypy są jak najbardziej słuszne i kobiety nigdy nie da się zadowolić?
Ktoś przypomni kawał ze sklepem z mężami?
37

Oglądany: 126686x | Komentarzy: 195 | Okejek: 316 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

11.12

10.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało