Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

100 kawałów o małżonkach

44 386  
47   2  
... pożyciu wewnątrzmałżeńskim i pozamałżeńskim, przed i pomałżeńskim. Więc na początek niech będzie pierwszy:

- Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!
Mąż wraca z pracy i widzi w popielniczce dymiące cygaro.
- Skąd jest to cygaro?
- Nie wiem.
- Pytam: skąd jest to cygaro!?
Glos z szafy:
- Z Hawany, idiotko!

**********

Kowalska mówi do męża:
- Skocz do sklepu i kup pól litra oleju.
Po jakim s czasie Kowalski wraca.
- Kupiłeś? - pyta żona.
- Pól litra kupiłem, ale na olej już nie starczyło.

**********

Ona wraca do domu z wczasów i zastaje męża z kochanka, rozebranych do naga i grających w karty.
- Co masz na swoje usprawiedliwienie?!? - Krzyczy.
- Nie gramy na pieniądze...

**********

Jeśli mąż wysiada, żeby otworzyć drzwiczki od samochodu swojej żonie, to są dwie możliwości:
- albo to jest nowy samochód,
- albo to jest nowa żona.

**********

- No i co mówiła wychowawczyni o postępach naszego Kazia?
- "Co mówiła?", "Co mówiła?". To jesteś cala ty, wysłałaś mnie na
wywiadówkę i nawet nie powiedziałaś, do której szkoły chodzi nasz syn....

**********

Żona do męża:
- Kochanie, jakie lubisz kobiety, ładne czy inteligentne?
- Ani jedne, ani drugie, tylko ty mi się podobasz!

**********

Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, ze będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża:
- I co, zdradziłeś mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z załoga statku i raz z jednostka wojskowa!

**********

Maż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabla, jest?!?
- Mój mąż ma racje - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?

**********

Facet u kochanki (mąż w delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie....
Babka niewiele myśląc mówi mu:
- Stan na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, ze taka
statuę kupiłam.
Mąż wchodzi rozgląda się, zauważa:
- A to, co??
- No... kupiłam taka statuę, znajomi tez maja, teraz taka moda...
Mąż machnął ręką i poszedł spać. Żona tez. W środku nocy mąż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statui i wręcza ze słowami:
- Posil się przyjacielu, ja tak trzy dni stałem, żeby, choć kurwa
nakarmiła...

**********

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o
wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby
firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki na miesiąc.
- No problem - mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak?
- Miałeś racje. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się
pomyliłeś: W łóżku NIE jest lepsza od twojej żony.

**********

Kupiła sobie babka w IKEA'i najnowszy szyk mody: szafa do samodzielnego składania. Ale, ze mąż jeszcze nie wrócił z pracy wiec postanowiła złożyć ja sama. Zrobiła wszystko jak należy. Nagle przejechał tramwaj za oknem i szafa się rozleciała. Spróbowała jeszcze raz, dokładnie z instrukcja. Szafa stoi jak malowana. Znowu przejechał tramwaj i szafa się rozsypała.

Kobita myśli: może nie mam zdolności do majsterkowania, pójdę do sąsiada może on złoży lepiej. Sąsiad przyszedł popatrzył w instrukcje i mówi, ze wszystkie części są. Raz dwa trzy poskładał. Przejechał tramwaj i szafa się rozpadła. Złożył jeszcze raz. Znowu przejechał tramwaj i znowu szafa w częściach. W końcu sąsiad mówi:
- Wie pani co, to złożymy ja jeszcze raz, ja wejdę do szafy i jak będzie
przejeżdżał tramwaj to zobaczę, co tam puszcza, ze ta szafa się rozpada. Jak powiedział tak i zrobił? W tym momencie do domu przyszedł mąż. Patrzy i mówi:
- Jaka śliczna nowa szafa. Podchodzi, otwiera i widzi w środku schowanego sąsiada.
A sąsiad:
- Ja wiem, ze to głupio brzmi, ale ja naprawdę czekam na tramwaj.

**********

Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu, który jest debiutem
kulinarnym żony.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Niczym. On przecież nie był w środku pusty.....

**********

Czy pani mąż tez co wieczór wychodzi na spacer dla zdrowia?
- Nie, mój pije w domu.

**********

Wieczorna rozmowa małżeństwa w łożu:
- Bądź miły i powiedz mi przed snem cos czułego, na przykład "kocham
cię!"...
- Kocham cię!
- Powiedz jeszcze "Mój najdroższy skarbie!"...
- Mój najdroższy skarbie!
- I dodaj cos od siebie...
- Dobranoc!

**********

Przychodzi mąż po wypłacie, na gazie, wali pięścią w stół i pyta się:
- Kto tu rządzi?
Na to żona:
- Ja, czyli Twoja żona, i moja matka, czyli Twoja teściowa...
- Taaaak? No to się rządźcie, bo właśnie przepiłem cala wypłatę...

**********

Mąż do żony:
- Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura
matrymonialnego,
ze będą mieli propozycje na twoja ofertę?
- Och nie gniewaj się, to stare dzieje.
- ????
- No, wtedy, kiedy byłeś tak ciężko chory...

**********

Pewne małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze kartkę do żony:
- 'Stara, obudź mnie o piątej.'
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę:
- 'Stary wstawaj, już piąta...!'

**********

Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mieć żonę, czy kochankę?"
Lekarz stwierdza, ze przede wszystkim żonę, bo to zdrowie seksualne..., psycholog, ze kochankę, bo wtedy jest uprzejmy, elegancki i w ogóle się stara..., naukowiec dowodzi, ze i żonę i kochankę, bo żona myśli, ze jest u kochanki, kochanka, ze u żony, a on tup tup tup i do biblioteki....

**********

Podczas nocy poślubnej młody małżonek po wejściu do lóżka odwrócił się
tyłem do żony i ułożył do snu.
- Wiesz - mówi żona - a moja mama to mnie zawsze przed snem trochę
popieściła...
- No, przecież nie będę w środku nocy po twoja mamę leciał...

**********

Siedzi mąż w WC i próbuje zrobić kupę. Ciężko mu idzie, bo ma zatwardzenie,
postękuje cicho jak to w takich przypadkach. Obok drzwi przechodzi żona i widząc, ze w WC świeci się światło gasi je bez zastanowienia. I wtedy nagle ze środka dobiega głośne wycie:
- AAAAaaaaaaa... OjOjOj.....oooooooOOOoooo AjAjaaaajAAAA...!!
Na to wystraszona żona zapala światło i zagląda do środka przestraszona. Mąż siedzi z wytrzeszczonymi oczami, ale już nie drze się. Popatrzył na swoja stara i powiedział:
- A to ty, a już myślałem, ze mi oczy pękły!

**********

W 25-ta rocznice ślubu para spożywa uroczysty obiad w milczeniu. W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Wiesz. Jak pomyśle sobie ze to już 25 lat minęło, to mi się ciepło robi
Kolo serca.
- Nie truj. Po prostu biust ci wpadł do zupy.

**********

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi:
- Chciałabym mieć takie futro...
Na co mąż zza gazety:
- To jedz whiskas.

**********

Pani Kowalska, czy pani wie, ze mój mąż to 300 procentowy impotent?
- 300 procentowy?
- Ano tak, do wczoraj to on był 100 procentowy, ale wczoraj spadł z
drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język...

**********

Mąż po dwóch latach wraca z wojska:
- Chodź, Hanuś, pokochamy się.
- Nie mogę, mam okres...
- To od dołu!
- Mam hemoroidy...
- Tak?! To może powiesz jeszcze, ze cię żeby bolą?

**********

Mąż dzwoni z pracy do domu.
- Kochanie, wrócę dzisiaj nieco później. Wiesz, przyjechała dzisiaj do nas zagraniczna delegacja. Będziemy z nimi omawiać szczegóły kontraktu...
- Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem, pijany w sztok i bez pieniędzy.
Po 22-giej mąż znowu dzwoni do domu i nieco "zmęczonym" głosem mówi:
- Kochanie, już za godzinę będę w domu. Te negocjacje nieco się
przedłużyły, ale niedługo koniec.
- Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem pijany w sztok i bez pieniędzy.
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu. Jest pijany w sztok i bez pieniędzy. Kiwa się nad wycieraczka i mruczy:
- No i wykrakała...

**********

- Teraz zostałaś mi tylko ty! - powiedział do żony z płaczem leśniczy,
któremu zdechł pies.

**********

- Gdzie byłeś? - pyta się żona swojego męża, który wrócił do domu nad
ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!

**********

Żona wyrzuca mężowi:
- Dziwny jesteś. Pól roku zastanawiasz się, jaki model samochodu kupić, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już po dwóch tygodniach znajomości.
- Co ty chcesz? Samochód to poważna sprawa!

Oglądany: 44386x | Komentarzy: 2 | Okejek: 47 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.01

25.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało