Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek o dzieciach... w końcu wszyscy nimi jesteśmy

54 308  
209   40  
Nawet w najstarszych z nas, gdzieś głęboko, tkwi dziecko. Niezależnie od tego, jak bardzo chcielibyśmy je ukryć, są sytuacje, w których wychodzi na pierwszy plan. Często to właśnie najszczęśliwsze momenty dorosłości!

#1.

Śmiech - jedna z pierwszych umiejętności, jakie nabywa nowo narodzone dziecko - to oznaka czystej, niewinnej radości. Coś na tyle doskonałego, że pierwszy śmiech z całą pewnością warto uczcić imprezą. Indianie Nawaho z tej okazji wyprawiają uroczystość, na którą zapraszają członków plemienia. Jest tylko jeden kruczek - osoba, która rozśmieszyła dziecko, ma obowiązek zapewnić catering.

#2.


Około piątego miesiąca ciąży ciało nienarodzonego jeszcze dziecka pokrywa lanugo. To rodzaj meszku, podobny do wąsów, który okrywa całe ciało, po czym wchłania się pomiędzy siódmym a ósmym miesiącem. Powraca raz jeszcze, wydostając się na zewnątrz pod postacią smółki. Ta sympatyczna nazwa oznacza… pierwsze stolce o dość specyficznej konsystencji.

#3.


Któregoś pięknego dnia Joseph Figlock szedł jedną z ulic Detroit, kiedy z okna dokładnie nad nim wypadło dziecko. Miękkie lądowanie na Figlocku sprawiło, że ani jednemu, ani drugiemu nie stało się nic złego. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Rok później, z pewnością równie pięknego dnia, Joseph Figlock szedł tą samą ulicą w Detroit, kiedy z okna wypadło na niego… dokładnie to samo dziecko. Raz jeszcze nikomu nic się nie stało, jednak na następny rok - gdyby dziecko zanadto podrosło - pan Figlock zmienił trasę swoich spacerów.

#4.


Noworodki dobrze radzą sobie z pływaniem. Mają wrodzoną umiejętność, która pozwala im poruszać się w wodzie. Jednak po upływie 4-6 miesięcy umiejętność pływania zanika i całej zabawy trzeba uczyć się od nowa. To chyba dowód na to, że kontakt ze światem ogłupia…

#5.


Dlaczego słynne „a kuku!” nigdy się nie nudzi? A dlatego, że małe dzieci nie mają świadomości, że obiekt istnieje nadal, mimo że tracą go z oczu. Kiedy dziecko nieco podrośnie, rolę „a kuku!” przejmuje zabawa w chowanego. I tu znowu pojawia się pewien paradoks - mianowicie dziecko, które nie widzi pozostałych uczestników zabawy, sądzi, że inni nie mogą zobaczyć jego. Stąd te głowy ledwo schowane za zasłonką, podczas gdy cała reszta dziecka stoi na widoku.

#6.


W Stanach Zjednoczonych wyraźnie więcej dzieci rodzi się w poniedziałki i wtorki, podczas gdy w weekendy porodów jest zauważalnie mniej - co rzekomo wynika z niechęci amerykańskich lekarzy do przepracowywania się w dni wolne. Z kolei w Japonii dzieci rodzi się już tak mało, że rynek pieluch dla dorosłych przerósł już rynek tych dla dzieci.

#7.


W wieku trzech lat dziecko zaczyna uświadamiać sobie swoją płeć - i zachowywać się w odpowiedni sposób. Nie znaczy to bynajmniej, jak chcieliby dzisiejsi wojownicy zakonu płci kulturowych, że wcześniej nie ma żadnych skłonności, a jedyne z tym związane narzuca wredne społeczeństwo. Już jednodniowe noworodki wykazują różnorodność. Dziewczynki dłużej spoglądają na twarze, podczas gdy chłopcy wolą różnego rodzaju urządzenia.

Źródła: 1, 2, 3
4

Oglądany: 54308x | Komentarzy: 40 | Okejek: 209 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.03

01.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało