Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Językowe potworności - słowa, które zapisujemy z błędami III

71 407  
213   101  
Ostatnie hasła w tej serii i zapowiedź kolejnych językowych potworności!

#51. Puchacz

Błąd w tym słowie jest stosunkowo rzadki, ale uzasadniony. Puchacz początkowo zapisywany był przez samo "h", ponieważ ta nazwa nie pochodzi od jego puchu czy puszystości, a od pohukiwania, hukania. Hu, hu!

#52. Rubież

Chodzi o "rubież", bardzo językowo podobną do "macierzy". Takie zestawy wyrazów wpływają na siebie dość mocno i mieszają w głowach i na papierze. Rubież powinna kojarzyć nam się w języku z "grabieżą" i "kradzieżą". Macierz, może pozostać jak "pacierz".

#53. Rzadki

Tutaj wdziera się to nieszczęsne "ż", przez bliskość ze słowem "żaden". Błąd ten nie jest wcale taki rzadki. Wyszukiwarka Google daje około 200 tysięcy wyników dla tego słowa zapisanego przez "ż". Na szczęście pierwszych kilka pozycji prowadzi do stron, które uwidaczniają internautom, że taki zapis jest niepoprawny.

#54. Rześki

Mowa tu o "ś", bo ma aspiracje i tendencje do bycia "ź". Jak choćby w słowie "orzeźwiający" czy "orzeźwić". "Ź" w słowie "rześki" byłoby jednak wyjątkowo niefortunne i mogłoby wśród gramatycznych nazistów wywołać "rzeź".

#55. Rżnąć

Wesoło robi się dopiero, kiedy uświadomimy sobie, że istnieje jeszcze słowo "żąć"(o innym znaczeniu), jest słowo "rznąć" (przez niektórych uważane za skrajnie niepoprawne), jest też omawiane "nąć". Wynikiem owego "nięcia" drewna jest widoczny w nim "rzaz". Jeśli jednak nie planowalibyśmy przeciąć czegoś do końca, to musielibyśmy to "podrzynać". Stąd problemy.

#56. Skądinąd

Próba zapisania tego wyrazu rozdzielnie może skończyć się katastrofą. Nie mamy w języku polskim słowa "inąd". Skądinąd to poniekąd dość ciekawe zjawisko. Używa się go przeważnie w znaczeniu przenośnym, mając na myśli "wprawdzie" czy "nawiasem mówiąc". Gdy chodzi nam o pochodzenie danej rzeczy, to możemy powiedzieć, że pochodzi ona "skądinąd" lub "skądś indziej".

#57. Sponad

"Sponad" to jedno z ponad dwudziestu haseł tego zestawienia. Jeśli chodzi o liczbę większą od x, to będziemy wybierać "z ponad x". Jeśli jednak będziemy na nią spoglądać okiem umieszczonym ponad nią, to będziemy spoglądać "sponad".

#58. Strużka

Słowo "strużka" sprawia ten problem, że jeśli zapiszemy je w formie "stróżka", to wciąż będzie poprawne, tylko znaczenie będzie zupełnie inne. Podobnie jak z nazwą dzielnicy "Bródno" i słowem "brudno". Bródno pochodzi od słowa "bród", a jest to miejsce, w którym się brodzi, jak w brodziku. Brudno zaś jest w miejscu, w którym się brudzi, jak w... chlewie. "Strużka" to oczywiście zdrobnienie od słowa "struga". "Stróżka" to osoba, która stróżuje.

#59. Super-

Słowo "super" zaczęło w naszym języku istnieć dość niedawno, bo z początkiem lat 90. XX wieku. Jeśli chodziliście wtedy do szkoły, to być może spotkaliście się z tym, że nauczyciele rugali uczniów za używanie tego zwrotu, mówiąc "Nie ma takiego słowa jak super!". Podobnie rugali za używanie słowa "fajny" - które to podobno nie miało żadnego znaczenia. Dziś takie słowa istnieją, znaczenie już mają, a słowniki się wcale tego nie wstydzą. Słowo "super" może występować solo w formie przymiotnika lub wykrzyknika. Może też łączyć się w formie przedrostka w słowach takich jak choćby "supermarket", "superbudowla" czy "superkomputer". Młodzież (ale nie tylko) jest oczywiście niezwykle kreatywna i w ostatnich latach spotykamy się już z ciekawszymi czy mniej ciekawymi substytutami słowa "super", takimi jak "uber", "mega", "miazga" czy "masakra". To dla mnie dość ciekawe, bo ostatnie słowo niejednokrotnie wprowadzało mnie w konfuzję. "Masakra" kojarzyła mi się zawsze z czymś bardzo złym, odczytywałem to jako określenie pejoratywne, okazuje się jednak, że dziś może być superlatywne. Na pytanie "Podobało ci się?", ktoś odpowiada "Masakra!" i chodzi o to, że mu się podobało, i to bardzo! Jak żyć?

#60. Szczeżuja

Tu pozwolę sobie w pełni zacytować bezbłędnego profesora Jerzego Bralczyka:

Już świerszcze i chrabąszcze, a co dopiero szczękoczułkowce i strzykwy wydają się językowymi żartami zoologów. Wśród nich szczeżuja, szczególnie chrzęszcząc, jest jednocześnie pułapką ortograficzną.
Ma u proste, to jasne, ale z z kropką już nie jest oczywiste. Małże jednak nie mają co szczerzyć, nie muszą być też szczere. To końcowe –żuja jest trochę prostackie, a i początek niezbyt elegancki. Biedne zwierzę. Dawniej była czeżują i miała związek z czesaniem.

#61. Toteż

"Toteż" jest zrostem dwóch słów, jednak odbiegło znaczeniowo od pierwowzoru "to też". Znaczenia - jak widać - są skrajnie różne, a samo słowo "toteż" możemy skutecznie zastąpić słowami "więc" czy "zatem". To też będzie poprawne, toteż możemy ze spokojem używać tych słów.

#62. Tudzież

To słowo spędza sen z powiek wielu osobom. Jeśli chodzi o zapis, to mamy tu składniki "tu", następnie "dzie" (jak gdzie i ówdzie), i partykułę "ż(e)". Pamiętając o tym nie zrobimy błędu w zapisie.

Musimy tu jednak podnieść kolejny ważny wątek. Jest grupa osób, która ze słowem "tudzież" nie ma kłopotu i nie widzi problemu, więc używa go niepoprawnie zamiast "lub" czy "albo". Właśnie takie użycie tego słowa wprowadza w szał osoby, które jego właściwe znaczenie znają. Słowo to znaczy tyle co "a także", "w tym samym czasie / miejscu", czy po prostu "też". Jest więc koniunkcją, a nie alternatywą. Możemy się jednak spodziewać, że jeśli trend się utrzyma, to "tudzież" zmieni swoje znaczenie i, pomimo próśb i gróźb, nie będziemy mieli na to wpływu, bynajmniej.

#63. Warzyć

Jak wielkie emocje wywołuje to słowo i jego zapis opowiadał nam już Tomek Kopyra z blogu Blog Kopyra:

#64. Widzimisię

"Widzimisię" to kolejny zlepek wyrazów, który zmienił nieco znaczenie. Dziś oznacza kaprys, wymysł. W formie klasycznej "widzi mi się" oznacza to samo co "zdaje mi się". Jak widać, obie formy są poprawne, jednak ich znaczenie jest zgoła odmienne.

#65. W ogóle

"W ogóle" jest takim trupem w szafie. Ten zwrot powstał najpewniej tylko po to, żeby można się było wyżywać na ludziach, którzy robią w nim błędy, czy to w mowie, czy w piśmie. Nie będę przytaczał przykładów złych form, bo pewnie znacie ich bez liku, a nie jesteśmy tutaj, by je powielać. Jak widać, "w ogóle" chce się poddać transformacji. Bardzo mocno stara się o usunięcie "ó", które przeważnie jest bezdźwięczne. Bardzo też prosi o zrost, tak by nie zapisywać go oddzielnie. Być może właśnie przez to, że popełniamy w nim tak wiele błędów, nie możemy się zdecydować na to, w jaką stronę to w ogóle przekształcić i zmodyfikować. Dlatego jedni piszą źle, a drudzy poprawiają, jedni mówią źle, a kolejni poprawiają. Zmian w języku jednak w ten sposób nie unikniemy. Najwyżej je opóźnimy.

#66. Wówczas

Możemy powiedzieć po prostu "wtedy". Możemy użyć też nieco bardziej wyszukanych form, jak "w tym czasie", "w ten czas", "wtenczas", "w owym czasie". Jak widać raz pojawia się w formie rozdzielonej, raz łącznej. "Wówczas" jest rzeczywiście zlepkiem słów i zapisujemy je łącznie.

#67. Wpół

To ciekawe zjawisko, bo określając miejsce (gdzie?) i czas (kiedy?), będziemy pisać "w pół drogi do szkoły", "w pół minuty do dzwonka". Kiedy będziemy odpowiadać na pytanie "jak?", to napiszemy już "wpół" łącznie. Tak jak w wyrażeniu "zgiąłem książkę wpół". Możemy też użyć sformułowania "na wpół" i wtedy będziemy "na wpół martwi" czy "na wpół pewni".

#68. Wzwyż

Odchodzimy "w dal", skaczemy też "w dal", choć tak naprawdę skaczemy po prostu do przodu. Nie możemy skakać "wprzód" - takie słowo istnieje, ale oznacza tyle co "najpierw", czy też okrutne dla wielu z nas "wpierw", "najprzód", "najsampierw", "pierwej" czy "pierw". Większość z tych zwrotów może być odbierana jako skrajnie niepoprawna, wulgarna, regionalna, potoczna, choć wszystkie są w jakiś sposób poprawne. Tak więc nie możemy skakać "wprzód", chyba że będziemy skakać najpierw. Zawsze natomiast unosimy się "wzwyż" czy skaczemy "wzwyż". Ot tak, pewnie, żeby było po prostu trudniej.

#69. Zagranica

Kiedy wyjeżdżamy, to wyjeżdżamy "za granicę", bo przekraczamy linię graniczną. Różne rzeczy mogą też znajdować się za granicą naszej świadomości czy poza granicami naszej wiedzy. Te wszystkie rozdzielnie. "Zagranica" pisana łącznie to po prostu obce kraje, tereny zagraniczne, te za granicą naszego kraju. Wyjeżdżamy więc "za granicę", jesteśmy "za granicą", ale wracamy z "zagranicy", kiedy nasz wyjazd był rzeczywiście "zagraniczny".

#70. Znienacka

"Znienacka" kiedyś pisało się rozdzielnie, jednak do dziś "nienacek" umarł w języku i nawet w żartach jest już niemal niespotykany. Co innego z "ukradkiem" - o którym, mam nadzieję, ktoś przypomni w komentarzu. Słowo "nienacek" to oczywiście żart sam w sobie, warto jednak wiedzieć, że "znienacka" kiedyś zapisywaliśmy jako "znienadzka", czyli "znienagła". Jak łatwo zauważyć, kiedyś to słowo miało zupełnie odwrotne znaczenie i mówiło o rzeczach robionych spokojnie, powoli.

#71. Zrazu

"Zrazu" piszemy łącznie, zupełnie inaczej niż "od razu". To bardzo proste, ponieważ w "od razu" odnosimy się konkretnie do jakiegoś razu. W zlepku "zrazu" ten raz oznacza "początek". Wyrażenie to możemy więc zastępować sformułowaniami takimi jak "z początku" czy "początkowo".

#72. Źródło

Ten wyraz piszemy bezbłędnie, zapewne głównie dlatego, że mamy tu tak dużo typowo polskich znaków, że nawet to "ó" kreskowane samo ciśnie się pod pióro i na klawiaturę. Szkoda, że nie wymienia się w żadnym miejscu na "o".

#73. Żądać

Musimy rozróżnić tutaj dwa, wpływające na siebie, słowa. Jednym z nich jest "rząd", a drugim "żądza", "żądanie" itd. "Rząd" wziął się od "rządzenia" i kiedy chcemy czymś rządzić, to robimy to przez "rz". Kiedy chcemy czegoś żądać, nawet od rządu, to musimy robić to z godnością i nad "z" wstawić kropkę. Słowa te tworzą wiele słów pochodnych, które również mogą sprawiać problemy, nawet "porządnym" i "pożądanym" ludziom. Krótko: wszystko czego żądamy i łączy się z żądzą - Ż, jeśli rządzimy - RZ.

#74. Żuraw

Serię zakończymy jednym z tych słów, które niektórzy komentujący będą uważać za uwłaczające w tym zestawieniu. Nic bardziej mylnego - błądzić rzeczą ludzką i w tym słowie nawet profesor J. Bralczyk zrobił, jak przyznaje, "błąd w dyktandzie przed pięćdziesięciu laty". Okazuje się bowiem, że "żuraw" klasycznie pisany był przez "ó" z kreską, nie daje to jednak rozgrzeszenia nawet najlepszym znawcom języka. Morałem tej opowieści będzie natomiast to, że nawet przy żurawiu największy orzeł może zrobić byka.

Na tym kończymy serię (nie zawsze oczywistych) słów, które zapisujemy z błędami. Poprzednie odcinki można obejrzeć tu:

Odcinek 1
Odcinek 2

W naszym języku znajdziemy jednak wiele więcej potworności i w kolejnym odcinku chciałbym umieścić te przypadki, w których najczęściej robimy błędy w wymowie. Tak jak wspomniane tutaj wogle "w ogóle", klasyczne włanczać "włączać", czy mniej typowe (i te najbardziej mnie interesują), takie jak zamiasz "zamiast" czy pomusz "pomóc". Dajcie znać w komentarzach, z jakimi błędami w mowie się spotykacie. Im rzadsze to błędy, tym lepiej, bo o tych typowych mówiło się już setki razy.
14

Oglądany: 71407x | Komentarzy: 101 | Okejek: 213 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.12

01.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało