Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Perwersje, zdrady i seks z koniem - wyuzdane życie carycy Katarzyny II

365 160  
487   67  
Zamierzchłe czasy, leciwy magnetowid i jeszcze starsza kaseta video będąca kopią kopii pirackiego wydania filmu sprowadzonego z Niemiec. Pornol. Ordynarne, germańskie ruchadło aspirujące do miana ślizgacza historycznego.

Bohaterką tej szpetnej produkcji była bowiem Katarzyna II – rosyjska cesarzowa, o której seksualnym apetycie do dziś krążą legendy. I to właśnie o tej wyuzdanej władczyni zaraz wam opowiemy.

Nimfomanka, sadystka, kobieta, którą zaspokoić mogło tylko wielkie, końskie przyrodzenie – plotki na temat niepohamowanego libido tej urodzonej w Szczecinie pruskiej księżniczki mieszają się z prawdziwą historią i chwilami trudno oddzielić szkalujące pomówienia od faktów. Księżniczka nie grzeszyła urodą. Ponadto była dość opasła. A mimo to została zauważona przez władczą ciotkę przyszłego następcy rosyjskiego tronu. Była bowiem idealną kandydatką dla Piotra III. Dziewczyna przeszła na prawosławie i już wkrótce stała się ulubienicą rosyjskiego ludu – żoną miłościwie panującego cara. Z Piotrkiem był jednak pewien problem. Katarzyna lubiła się bzykać, a jej małżonek był… stulejarzem. Ta drobna dysfunkcja napletka sprawiała, że władca był dla niej raczej kiepskim łóżkowym partnerem. Dziewczyna zaczęła więc sprowadzać sobie kochanków. Jednym z nich był szesnastoletni chłopiec.


Tymczasem to szambelan Sergiusz Sałtykow miał wprowadzić żonę cara w świat seksualnych udziwnień i perwersyjnych zabaw. Niektórzy jemu właśnie przypisują zaciążenie małżonki rosyjskiego władcy. Historycy nie są pewni, czy późniejszy car Paweł I był dzieckiem Piotra III, który to w międzyczasie przeszedł zabieg „naprawy” swojego przyrodzenia, czy też może tatą syna Katarzyny był Sałtykow. Wiele wskazuje na tego drugiego. Mimo że car mógł już działać swoim orężem, to biedaczek złapał ospę, która pozostawiła po sobie dość szpetne blizny na jego twarzy. Katarzynę, którą zawsze pociągali przystojni, pozbawieni skaz mężczyźni, podziobane lico jej męża po prostu odpychało. Za to bardzo chętnie spędzała upojne noce w ramionach nawet najzwyklejszych młodych wartowników czy dworskiej służby.


Warto też nadmienić, że rozpasana arystokratka wprowadziła na rosyjskie salony sztukę robienia loda! W sekrety tej techniki mieli ją wprowadzić francuscy dyplomaci i emisariusze.
Kolejne dziecko Katarzyny to prawdopodobnie owoc jej romansu z młodziutkim Stanisławem Poniatowskim, pełniącym wówczas funkcję sekretarza ambasadora brytyjskiego w Petersburgu.
Carska małżonka nie miała zahamowań przed wplątywaniem się w kolejne romanse. Zawsze uchodziło jej to na sucho (!). Mało tego – podczas gdy jej mąż w zastraszającym tempie tracił poparcie ludu, ona nieoczekiwanie – stawała się postacią darzoną coraz to większym szacunkiem. Podobno jeden z jej kolejnych kochanków, oficer Grzegorz Orłow, za namową pragnącej władzy Katarzyny wziął udział w spisku mającym usunąć z tronu Piotra III. Cara gołymi rękoma udusił albo sam Orłow, albo jego brat – Aleksiej.


Oczywiście każdy z kochanków carycy Katarzyny II (która, ma się rozumieć, przejęła władzę w Rosji po śmierci swojego małżonka) liczył na szczodrość władczyni, protekcję i pomoc w realizowaniu własnych celów. Niestety, caryca po kilku miesiącach lub latach nudziła się i szukała uciech u boku nowego kochasia. Wówczas poprzedni zaspokajacz carskiego apetytu był od korytka odsuwany. Świetnie mechanizm ten rozgryzł i wykorzystał Grigorij Potiomkin – rosyjski feldmarszałek znany ze swej urody i nieprzeciętnej charyzmy. Oczywiście także i on trafił do sypialni carycy. Otrzymał wówczas tytuł hrabiego i został mianowany wiceprezydentem Kolegium Wojskowego w Sankt Petersburgu. Mężczyzna wiedział, że prędzej czy później w sypialni Katarzyny zastąpi go jakiś nowy nabytek carycy, więc starał się korzystać z jej protekcji łapczywie zbierając majątek, prestiż i wysokie stanowiska państwowe.


I faktycznie – z czasem pojawił się kolejny ruchacz. Potiomkin jednak nie został zupełnie odsunięty. Trafił do tak zwanej „strefy friendzone”, która w tym przypadku okazała się najlepszym rozwiązaniem dla porzuconego kochanka. Teraz już będący najbliższym przyjacielem i doradcą Katarzyny II Griegorij osobiście wybierał jej facetów. Pieczołowicie dbał nie tylko o to, aby wybranek zaspokoił bardzo wygórowane potrzeby rosyjskiej władczyni, ale także o to, aby kochaś nie ważył się spiskować przeciw niemu samemu. Jeśli wierzyć plotkom, Potiomkin zatrudnił specjalną damę, która testowała łóżkowe możliwości każdego z mężczyzn marzących o posadzie kochanka liczącej sobie wówczas 60 lat carycy. Potencjalni rębacze musieli też przejść przez szczegółowe przesłuchanie oraz regularnie stawiać się na badaniach lekarskich, ażeby przypadkiem nie zarazić władczyni Rosji jakimś syfiszczem.


O tym jak wielkie były potrzeby Katarzyny II niech świadczy fakt, że niektórzy z jej wybranków, bojąc się o to, czy podołają stawianemu im wyzwaniu, faszerowali się wszelkiej maści wspomagaczami. Jeden z facetów goszczących w sypialni monarchini co noc popijał napojami wysokoprocentowymi niemałe dawki afrodyzjaków. Taki tryb życia fatalnie wpłynął na jego odporność i biedak zmarł po złapaniu zwykłego przeziębienia.
Wbrew temu, co możecie myśleć, wiek wcale nie stępił seksualnego apetytu carycy – jeszcze w ostatnich latach życia Katarzyna urządzała regularne orgie z partnerami różnych płci. Odkryła bowiem, że od dłuższego czasu nie jest jej w stanie wystarczać obecność w sypialni tylko jednego kochanka.

Jak wiadomo – rosyjska monarchini wzięła udział w rozbiorze Rzeczypospolitej. Musiała zadowolić się jedynie częścią polskich ziem. W rzeczywistości bowiem carycę interesowało utrzymanie swojego protektoratu nad całym krajem. Uległa jednak naciskom ze strony Prus i Austrii. Od tego momentu to na Katarzynę II spadł obowiązek m.in. wręczania zasłużonym osobom najwyższego polskiego odznaczenia, czyli Orderu Orła Białego. Jak już pewnie możecie się domyślać, lubieżna władczyni rozdawała go na lewo i prawo. W szczególności swoim kochankom, którzy szczególnie dobrze przyłożyli się do grzmocenia…


Sporo legend narosło wokół śmierci carycy. Mimo że najbardziej prawdopodobnym powodem jej śmierci był wylew krwi do mózgu, to nie brakuje też zupełnie innych, znacznie pikantniejszych teorii. Według jednej z nich Katarzyna miała paść ofiarą zamachu. Ktoś rzekomo zamontował w jej toalecie sprężynowe ostrze, które to miało wbić się głęboko w odbyt monarchini i doprowadzić do jej wykrwawienia się.
Natomiast najczęściej przywoływaną historią związaną z końcem Katarzynowego żywota jest ta mówiąca o jednym z jej seksualnych fetyszy. Pod koniec życia rosyjska monarchini miała coraz częściej skłaniać się ku współżyciu z… końmi. Jeden ze szczególnie rączych ogierów podobno tak ją wygrzmocił, że z wnętrza biednej władczyni zrobił sałatkę siekaną (w innej wersji historii - wierzchowiec miał ją śmiertelnie przygnieść swoim ciężarem).


Nimfomańska caryca pozostawiła po sobie pamiątkę. Jest nią sekretny gabinet, który na jej życzenie powstał w jednej z carskich rezydencji w mieście Gatczyna. Pokój wypełniony był meblami pełnymi pornograficznych ornamentów, a półki uginały się pod ciężarem eksponatów o erotycznym charakterze.
W tajemnym gabinecie Katarzyny II znaleźć można było nawet przedmioty pochodzące ze starożytnych Pompejów. Mimo że już dawno temu na światło dzienne wypłynęły zarówno fotografie figlarnego pokoju, jak i relacje osób, które tam trafiły, to próżno dziś szukać tejże tajemniczej komnaty. Najwyraźniej rosyjskim historykom bardzo zależy na tym, aby nieco oczyścić porządnie zafajdany wizerunek carycy Katarzyny II.


Jak już dowiedzieliście się ze wstępu (i gifów), do napisania tego tekstu natchnęło mnie obejrzane za gnoja antyczne germańskie szajse-video. Nie szukajcie go jednak – film jest słaby jak kompot z desek.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
18

Oglądany: 365160x | Komentarzy: 67 | Okejek: 487 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.03

27.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało