Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Sąsiedzi z piekła rodem - opowieści internautów

79 703  
264   38  
Szanuj sąsiada swego, bo mógłbyś mieć gorszego. Na przykład takiego, jak ci nieszczęśnicy z Reddita...

#1.

Sąsiadka pozwała mnie na 24 tysiące dolarów, bo mój pies na nią warczał, powodując niepokój emocjonalny. Daleko w sądzie nie zaszła. - mandolinwars

#2.

Mój poprzedni sąsiad był idealny. Cichy, a kiedy spotykaliśmy się przed drzwiami, zawsze chwilę pogadaliśmy. Oczywiście handlował narkotykami, ale miał kontrolę nad wszystkimi odwiedzającymi go ćpunami. Też byli cicho, mimo że przychodzili w późnych godzinach nocnych. Któregoś razu niestety dźgnął nożem dwóch kolesi, którzy do niego wpadli. Cały korytarz był we krwi, masakra. Kiedy poszedł do więzienia, wprowadził się nowy koleś, który bez przerwy puszcza muzykę tak głośno, jak tylko się da. Bez wahania zamieniłbym go na starego dobrego nożownika. - Skinlin

#3.

Pewni staruszkowie się wyprowadzili i wprowadził się ktoś nowy. Widziałem ich dosłownie raz w życiu - kiedy pytali, czy mogą zrobić grilla. Nigdy nie wychodzili, nie było ich widać ani o poranku, ani wieczorami. Nie robili zakupów w lokalnych sklepach, a przy przeprowadzce zauważyliśmy, że wnoszą jakieś 15 materacy do czteropokojowego mieszkania. Było to dziwne, ale jakoś nie zwróciliśmy uwagi, bo byli raczej spokojni.

Potem okazało się, że prowadzili tam burdel. Po jakimś czasie zostali aresztowani. - cpl1

#4.

Było kilka ciekawych historii o sąsiadach, ale mam jedną ulubioną. Para starych Kubańczyków, którzy każdej nocy się upijali i głośno się kłócili.
Któregoś razu spóźniliśmy się z opłaceniem rachunku za wodę, a w Stanach Zjednoczonych mogą ci ją zakręcić, jeśli nie płacisz jak należy. Przyjechała ciężarówka, koleś otworzył skrzynkę, zakręcił kurek i sobie pojechał. Sąsiadka od razu wystrzeliła na zewnątrz z największym kluczem jaki w życiu widziałem (większy od małego dziecka). Wykrzykiwała przekleństwa po hiszpańsku do odjeżdżającego pojazdu, po czym odkręciła kurek, poszła do swojego mieszkania, mrucząc jeszcze pod nosem kolejne brzydkie słowa, trzasnęła drzwiami i tyle ją widziałem. - rbkc123

#5.

Sąsiad wysłał do nas pocztą list z prośbą, abyśmy nie parkowali przed jego domem po tym, jak raz tam postawiłem auto. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że kilka lat później zaczęli robić tam jakiś nielegalny biznes domowy z kilkoma pracownikami i każdego dnia przed moim domem stoją co najmniej trzy samochody. - sheepinwolfsclothes

#6.

Bardzo religijny sąsiad w każdą niedzielę rano przychodził po nas, aby zabrać nas do kościoła. Za każdym razem grzecznie odmawialiśmy, on też był uprzejmy i nie robił z tego jakiejś afery - po prostu szedł sam. Kiedy sprzedaliśmy dom, nowi właściciele pozwali go i teraz zbyt religijny sąsiad nie może nawet przechodzić koło nieruchomości... - schilpr



#7.

Kilka lat temu parę domów dalej mieszkał psychicznie chory facet. Opieka w tym zakresie nie była najlepsza, a on powinien być obserwowany 24/7. Zdarzało mu się stać na dworze i krzyczeć na przejeżdżające samochody. Nazywał ludzi czarnuchami (sam jest czarnoskóry), krzyczał, że białasy po nich przyjdą, przewidywał też powrót Jezusa - takie tam. Kiedyś paliłem, a on przychodził i wyciągał pety z popielniczki. Kiedy to zauważyłem, zostawiałem mu czasami fajki. Był bardzo wdzięczny - wypisał mi nawet czek na 30$ dolarów. Wypisał go dla "Marchewki", jak zwykł mnie nazywać. Oczywiście go nie spieniężyłem. Poza tym wręczył mi paczkę cukierków.

Raz przyjechała policja, bo ganiał dzieciaki, które wchodziły na dość ruchliwą jezdnię. Powiedzieli, że nie da się z nim nic zrobić, bo psychiatryk został zamknięty. Ponoć syn miał się nim opiekować. Kilka miesięcy później próbował spalić swoją chatę, ale na szczęście nic mu się nie stało. Jakiś czas później się przeprowadziłem i nie wiem jak potoczyły się jego dalsze losy. - booofedoof

#8.

Kiedy byłem mały, mieliśmy sąsiada, który bez przerwy chlał. Często jeździł po pijaku samochodem. Któregoś razu wjechał w nasz dom próbując trafić na swój wjazd, po czym zostawił auto w naszym ogródku. Policji powiedział, że prowadził mój ojciec. Aresztowali go, a tydzień później zrobili nalot na jego dom. Potem poszedł siedzieć. - BackDimplez

#9.

Kiedy byłem dzieckiem, mieliśmy sąsiada, którego nazywaliśmy Pan Paul. Wydawał się normalnym starszym mężczyzną. Pochodził z Południa, miał ogródek i pomagał w budowie większości domów w okolicy. Kiedy się wprowadziliśmy, przyniósł nam świeże ogóreczki z jego ogródka! Tak miło!

Pan Paul był także... ekscentryczny. Latem siedział na krześle na swoim ganku i się opalał. Pod koniec lata jego pomarszczona skóra i piwny brzuszek miały już złotawy kolor. Raz wdał się w bójkę ze swoim synem, który okładał go bez litości dopóki ktoś ich nie rozdzielił.

Ale Pan Paul strzelał też na swoim podwórku do wiewiórek. Zjadały mu nasionka, które sypał ptakom, które lubił obserwować. Strzelał do nich i innych zwierząt. Kiedy mieszkał w okolicy, 3 nasze koty miały tajemnicze rany postrzałowe, wszystkie prosto w korpus. Dwa z nich cudem przeżyły. Trzeciego znalazłem walczącego o życie koło naszego domu. Kula przebiła jego pierś śmiertelnie raniąc wszystko po drodze. Pan Paul był dobrym strzelcem. Miałem 7 lat i obserwowałem, jak mój kot umiera. Jego ciało sztywniało w drodze do weterynarza. Mężczyzna zmarł 7 lat później... Nienawidziłem go i zdecydowanie za nim nie tęsknię. - GreekEagle

#10.

Rozwiesił swoje dekoracje na Boże Narodzenie w Halloween o 23.00. - Xoboo

#11.

Moja sąsiadka weszła do naszego ogródka kiedy myślała, że my (studenci) wyjechaliśmy na lato. Kiedy akurat przeszła przez płot, siedziałem przy oknie. Uznałem, że to nic - pewnie szuka swojego kota. Wróciłem do czytania i zupełnie o niej zapomniałem. W pewnej chwili kątem oka zauważyłem jakiś ruch - kobieta przenosiła wszystkie nasze rośliny do siebie.

Ukradła nam ogródek. Byłem tak zszokowany, że siedziałem tylko i się na nią gapiłem. Nawet nie próbowałem jej powstrzymać. - VandWW

Masz swoją historię? Pisz w komentarzach!

5

Oglądany: 79703x | Komentarzy: 38 | Okejek: 264 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.12

01.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało