Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Opowieści (prawie) z krypty, czyli powszedni dzień pracownika zakładu pogrzebowego

84 268  
252   42  
Portal BuzzFeed.com poprosił swoich użytkowników, którzy pracują w domach pogrzebowych o kilka ciekawostek dotyczących ich pracy. Klientela jest mega spokojna, najgorsze są ich rodziny...

Kliknij i zobacz więcej!

#1. "Czasami można zabrać nie to ciało"

Kliknij i zobacz więcej!

Spędzasz całe dnie w kostnicach, na korytarzach szpitalnych i w przytułkach. Jakby tego było mało, życie potrafi spłatać psikusa w postaci zabrania z Domu Spokojnej Starości nie tego "ciała".
Kiedyś pojechaliśmy zabrać nieboszczyka z DSS. W pokoju było kilka łóżek, zapakowaliśmy ciało i szybko, szybko, do karawanu. Gdy przenosiliśmy ciało na nasze nosze, zaczęło kaszleć... Okazało się, że dziadek tylko mocno spał, a nieboszczyk leżał łóżko obok.

#2. Pracownicy domów pogrzebowych uwielbiają robić sobie nawzajem okrutne żarty

Jak w prawie każdym fachu, nowego pracownika w domu pogrzebowym trzeba odpowiednio ochrzcić. Najczęstszy dowcip polega na tym, że jeden ze starych pracowników chowa się do trumny, a młody idzie coś przynieść. Aby wykonać zadanie, musi przejść koło trumny. Trumna się otwiera, gość wyskakuje, krzyczy: "AAAA" i młody zwykle leci po świeżą parę gaci.


#3. Niektórzy zatrzymują dla siebie rzeczy zmarłej osoby

Jeden z pracowników przyznał się, że kiedyś przywłaszczył sobie ważny bilet do metra, który wypadł nieboszczykowi z kieszeni. Za każdym razem jak jechał metrem sumienie nie dawało mu spokoju i odmawiał dwie zdrowaśki i raz Ojcze nasz za spokój duszy zmarłego.


#4. "Czasami zaklejamy usta i powieki zmarłym"

Kliknij i zobacz więcej!
Czasami zaklejamy powieki i usta zmarłych, aby nie otworzyły się nagle podczas pogrzebu.

Kiedyś nie zakleiliśmy nieboszczykowi ust i dwie małe antenki wychyliły się spod warg. Jeden z członków rodziny zauważył to i oznajmił nam, że w ciele znajduje się... karaluch.

#5. Fobie pracowników domów pogrzebowych

Główne fobie i lęki wymieniane przez pracowników:
- ciało nagle się porusza
- ciało "łamie się wpół"
- pomylenie ciał
- przyklejenie się do ciała, np. do ust
- złe ułożenie ciała/trumny, co skutkować może, że podczas ceremonii zsunie się z katafalku.


#6. Głupoty, które ludzie wygadują podczas pogrzebów

Większa część osób, która składa kondolencje nie do końca wie co chciałaby i co wypadałoby w tej sytuacji powiedzieć najbliższym krewnym zmarłego.
Podczas jednego, bardzo przygnębiającego pogrzebu, usłyszałem jak krewny, który składał życzenia zrozpaczonej wdowie powiedział: "Moje gratulacje!"

#7. "Jeśli ciało jest zbyt duże, łamiemy kości"

Czasami ciało nie pasuje, a rodzina nie ma pieniędzy na nową, większą trumnę. Zdarza się więc, że w porozumieniu z najbliższą rodziną, zmarłemu łamie się np. obojczyk. Czasem, pod wpływem rigor mortis, palce są tak sztywne, że wystają poza trumnę lub nie da ich się ułożyć zmarłemu wzdłuż ciała bądź też na klatce piersiowej.


#8. "Nie zawsze zmarłemu nakładany jest makijaż"

Kliknij i zobacz więcej!

Niektóre domy pogrzebowe nie oferują tego typu usług. Ciało jest po prostu myte, oczy i usta zostają sklejone i nieboszczyka ubiera się w garnitur.
Kiedyś 90-letnią staruszkę rodzina chciała pochować w jej sukni ślubnej, którą ostatni raz kobieta miała na sobie dobre 60 lat wcześniej. W takich sytuacjach tniemy garderobę i umieszczamy ją na zmarłej. Próbujemy, żeby przynajmniej wpasować nieboszczkę w rękawy, żeby chociaż stwarzała pozory, że jest ubrana.

#9. Seks w trumnach

Znajomi często pytają nas, czy uprawiamy seks w trumnach - To zależy od sumienia pracownika...

#10. "Pytają też, czy robimy TO z ciałami"

To znaczy co? Teatrzyk kukiełkowy? Czy inne brzydkie rzeczy?

#11. Po jakimś czasie można się przyzwyczaić do odgłosów, jakie wydają ciała nieboszczyków

Kliknij i zobacz więcej!

Nowi pracownicy przeżywają prawdziwą traumę, gdy ciało nieboszczyka nagle "ożyje". W procesie rozkładu z ciała uwalniane są różne gazy, które wydostając się na powierzchnię wydają dziwne dźwięki.

#12. Niektóre domy pogrzebowe decydują się na "oczyszczanie" swoich posesji

Niektórzy właściciele wierzą, że od czasu do czasu warto skorzystać z usług takiego domorosłego Wędrowycza i oczyścić swój lokal.
Sam proces "oczyszczania" przebiega różnie: mogą to być zwykłe zioła zapachowe, a mogą być niewiarygodnie drogie szklanki z... wodą, które mają pochłonąć wszelaką złą energię. Niektórzy szukają pomocy nawet u specjalistów lub członków zakonów religijnych.
Nie zalecamy przyprowadzania ze sobą zwierząt i małych dzieci do domów pogrzebowych. Oni dostrzegają więcej niż dorośli.
Zdarzało się, że psy zaczynały wyć bez wyraźnego powodu. Albo przynajmniej bez takiego powodu, który mógłby dostrzec dorosły człowiek.

#13. "Dorastanie w domu pogrzebowym było całkiem normalnym doświadczeniem... przynajmniej dla mnie. Dla innych już nie bardzo"

Kliknij i zobacz więcej!

Niektórzy mieli to szczęście, że dorastali w rodzinie, która parała się biznesem związanym z pochówkami osób zmarłych. Dla nich nieboszczyki i branżowy żargon to chleb powszedni, ale dla ludzi stojących z boku może być to niezłym szokiem.
Pewnego dnia dostaliśmy telefon od zdenerwowanej przedszkolanki, która starała się dowiedzieć, dlaczego dzieci w jej grupie udają, że rozmawiają ze sobą przez telefon i zadają pytania typu: "Gdzie leży ciało?", czy "A policja już o tym wie?". To były dzieci pracownika domu pogrzebowego...

#14. "Czasami ludzie pytają nas, czy w trumnie rzeczywiście jest TO ciało"

Kliknij i zobacz więcej!
Po zamknięciu trumny zdarzają się pytania o to, kto lub co znajduje się w środku. Na szczęście przed zamknięciem trumny tożsamość nieboszczyka potwierdzana jest przez jednego z członków rodziny, więc szansa na pomyłkę jest minimalna. Co innego podczas kremacji...

#15. Pogrzeb na wesoło

Pewna kobieta zażyczyła sobie, żeby na jej pogrzebie zagrał zespół mariachi. Jej życzenie zostało spełnione, co było niespodzianką nie tylko dla obsługi domu pogrzebowego, ale przede wszystkim dla pogrążonej w rozpaczy rodziny. A także dla żałobników innej rodziny, którzy akurat znajdowali się w pomieszczeniu obok...

#16. Niektórzy doznają ataków śmiechu

Jeden z pracowników domu pogrzebowego zrelacjonował ten moment, kiedy zauważył jak przyjaciółka zmarłej zaczęła się śmiać:
Wszyscy podchodzili do niej, przytulali ją, bo myśleli, że ona płacze. Tymczasem ona się śmiała. W końcu się popłakała, ale to chyba od nadmiaru śmiechu. Po chwili wytłumaczyła wszystkim zebranym, że kiedy zaczęli zamykać trumnę, zmarła "puściła do niej oko".

#17. Pogrzeby kosztują

Kliknij i zobacz więcej!

Pogrzeby kosztują, i to zazwyczaj dość słono. Kwiaty, wieńce, trumna, transport, procedury, miejsce na cmentarzu, nekrologi - nic nie jest za darmo. Niektórzy krewni płaczą bardziej gdy dostaną rachunek, niż podczas samego pochówku.
Nikt nie mówił, że pogrzeby są tanie. Pocieszające jest tylko to, że gdy nas będą chować, będzie nam doskonale wszystko jedno...

#18. "Większa ilość krewnych troszczy się bardziej o to, czy podamy odpowiednie potrawy niż o to, jak czuje się najbliższa rodzina zmarłego"

Nie ma się co łudzić - pogrzeb to doskonała okazja na rodzinny zjazd. Nie wszyscy dobrze znali zmarłą osobę, ba!, niektórzy pewnie i na oczy jej nie widzieli. Często słyszy się rozmowy typu: "Kto przyjechał, a kto nie przyjechał? I dlaczego..."


#19. Ostatni szpan - trumna na zamówienie

Kliknij i zobacz więcej!

Rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że osoba chowana jest w trumnie robionej na specjalne zamówienie, na której np. wygrawerowane zostało logo ukochanej drużyny zmarłego.

#20. "Czasami dochodzi do ekstremalnych sytuacji"

Kliknij i zobacz więcej!

Pewna kobieta w Argentynie zażyczyła sobie, aby ostatnie pożegnanie jej matki - czuwanie - odbyło się w... sklepie z makaronami.
Inna niewytłumaczalna sytuacja: pracownik, który robił sobie selfiki z nieboszczykami i... umieszczał takie zdjęcia na swoim profilu facebookowym. Szybko stracił pracę...


#21. Nie wszyscy pracownicy domów pogrzebowych oglądali "Sześć stóp pod ziemią"!

Kliknij i zobacz więcej!


#22. Złota zasada pracownika domu pogrzebowego:

"Bardziej należy się obawiać żywych niż martwych"


Oglądany: 84268x | Komentarzy: 42 | Okejek: 252 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.03

22.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało