Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak w 20 lat Google wyewoluował z pokoju w akademiku do jednej z największych firm na świecie

46 992  
252   41  
Dziś trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś nie wiedział co to jest Google, a jeszcze 15 lat temu niewielu o nim słyszało. Jak powstał internetowy gigant i jak przebiegał jego rozwój?

Google powstał w 1996, kiedy dwóch doktorantów Uniwersytetu Stanford - Sergey Brin (po lewej) i Larry Page (po prawej) - wpadło na pomysł stworzenia "BackRub", rewolucyjnego mechanizmu wyszukującego treści w sieci, wykorzystującego technologię "PageRank", która sortowała wyniki na podstawie liczby stron w sieci, które linkowały do strony docelowej.


Ich pierwszym "biurem" były ich pokoje w dwóch oddzielnych akademikach. Nazwa "BackRub" nie utrzymała się zbyt długo i doktoranci postanowili nazwać serwis "Googol", co oznacza liczbę jeden i następujące po niej sto zer, co miało reprezentować ilość danych, które mieli przesiewać. Nazwę lekko zmodyfikowano na "Google", aby była łatwiej przyswajalna przez zwykłych użytkowników.


Pierwszy serwer Google powstał w obudowie komputerowej zbudowanej z klocków Lego i został zainstalowany na kampusie Stanford. Początkowo korzystano z adresu google.stanford.edu, ale 15 września 1997 zarejestrowano domenę Google.com.


W końcu doszło do tego, że Google wykorzystywał zbyt dużą część przepustowości łącza uczelni i wydział informatyczny kazał doktorantom zabrać ich serwer. Page i Brin przenieśli się do garażu Susan Wojcicki, która później została pracownikiem Google i szefem YouTube.


Mniej więcej w czasie ich przeprowadzki do garażu Brin i Page otrzymali dotację w wysokości 100 000 dolarów od założyciela Sun Microsystems Andy'ego Bechtolsheima. Dzięki tej dotacji firma mogła oficjalnie się zarejestrować, z siedzibą w garażu, w dniu 4 września 1998 r.


Pierwsza witryna Google'a nie była zbyt zachwycająca. Żaden z twórców firmy nie miał doświadczenia w tworzeniu stron i nie był biegły w języku ich tworzenia HTML, gdyż skupiali się głównie na optymalizacji pracy algorytmów, dzięki którym firma funkcjonowała.


W 1999 roku Google o mało co nie został wykupiony przez Excite, najpopularniejszą wyszukiwarkę w tamtych czasach. Według słów prezesa Excite z tamtych czasów, Geaorge'a Bella, Google miał trafić w ręce konkurenta za 750 000 dolarów w gotówce, ale do transakcji nie doszło z do dziś niejasnych powodów i Google nadal rozwijał się samodzielnie.


Wreszcie w marcu 1999 Brin i Page postanowili, że Google będzie ich sposobem na życie i firma przeniosła się do pierwszego prawdziwego biura przy 165 University Avenue w Palo Alto - do tego samego biurowca, w którym mieściły się PayPal czy Logitech.


Niedługo później Google dostał pierwszy porządny zastrzyk gotówki w wysokości 25 mln dolarów od Kleiner Perkins Caufield i Byers and Sequoia Capital w ramach Venture capital (inwestycje w firmy rozwijające się).


Google zaprezentował swój produkt AdWorks w 2000 roku, dzięki niemu reklamodawcy mogli wykupować miejsce reklamowe uzależnione od słów kluczowych wpisanych przez użytkownika w wyszukiwarkę. W tym czasie Google stawał się coraz popularniejszy w sieci i stawał się rozpoznawalną marką, co zapewniało mu stały dopływ gotówki i dzięki temu nie stał się kolejną "obiecującą firmą", która szybko padła.


O Google było coraz głośniej, a Brin i Page stawali się prawdziwymi gwiazdami w świecie technologii.


Właśnie w 2000 roku Google zaczął wreszcie przynosić dochód i wtedy też w firmie przyjęła się nieoficjalna, ale wszechobecna filozofia: "Nie bądź zły. Mocno wierzymy, że w dłuższej perspektywie lepiej nam posłuży - jako udziałowcom i w każdy inny sposób - firma, która robi dobre rzeczy dla świata, nawet jeśli dla tego celu będziemy musieli poświęcić pewne krótkoterminowe zyski".


Po ponagleniach inwestora Sequoia w 2001, Brin i Page wprowadzili do firmy Erica Schmidta, pierwszego dyrektora generalnego (CEO). Dzięki temu założyciele mogli się skupić na stronie technologicznej Google'a.


W tym okresie biura w Palo Alto zaczęły się robić zbyt ciasne dla pracowników rozwijającej się firmy. W 2003 r. Google wydzierżawił od technologicznego giganta Silicon Graphics International własny, dziś już słynny na całym świecie, kompleks Googleplex. Do 2006 r. Google mogło już wykupić kompleks na własność.


Googleplex został symbolem dobrobytu w Dolinie Krzemowej. Google ciężko pracował na to, aby stało się to bardziej niezwykłe miejsce niż inne centra technologii. Główny budynek kompleksu słynie ze zjeżdżalni łączącej dwa pierwsze poziomy.


Google był pierwszą firmą w branży, która wprowadziła darmowe posiłki dla pracowników. Stołówka firmy stała się legendą całej Doliny Krzemowej.


Słynny jest też dinozaur obsadzony różowymi flamingami. Podobno ma on ostrzegać pracowników, aby nie doprowadzili do swojego wyginięcia.


19 sierpnia 2004 r. Google wypuścił akcje giełdowe po 85 dolarów za akcję. Dziś akcja przedsiębiorstwa macierzystego, Alphabet, warta jest 800 dolarów.


1 kwietnia 2004 r. ogłoszono beta-testy usługi poczty elektronicznej Gmail. Ponieważ informację podano w Prima Aprilis, media i użytkownicy uznali to za żart.


Tuż po pierwszej ofercie publicznej Google ogłosił, że sięga planami dużo dalej poza wyszukiwarkę sieciową. Firma zaczęła przejmować obiecujące start-upy i wypuszczała ich produkty jako własne, jak Google Docs czy Google Maps.


W 2005 Google wykupił malutki start-up, który tworzył system operacyjny dla aparatów cyfrowych. Nazywał się Android i był prowadzony przez Andy'ego Rubina.


W 2006 roku Google wykupił YouTube, nowy serwis służący do dzielenia się filmami, który został stworzony przez grupę byłych pracowników PayPala. Kosztowało to Google 1,65 mld dolarów.


Firma się rozrastała, w 2006 r. Google otworzył pierwsze w całości własne i samodzielnie zaprojektowane centrum danych w The Dalles w Oregonie, nad rzeką Columbia.


Google słynie z wyciskania do granic wydajności swoich centrów danych dzięki innowacyjnym rozwiązaniom technologicznym - a to wszystko zaczęło się właśnie w Oregonie.


Google był już tak popularny, że "wygooglać" stało się powszechnym określeniem dla wyszukiwania w internecie. W czerwcu 2006 r. czasownik "google" został dodany do słownika Merriam-Webster.


W 2008 r. na rynek trafił HTC Dream. Pierwszy w historii smartfon z Androidem, który każdy mógł kupić. Dziś Android Google'a jest najpopularniejszym systemem operacyjnym na Ziemi.


Również w 2008 r. pojawił się Google Chrome, przeglądarka internetowa silnie zintegrowana z innymi usługami Google. Firma chciała mieć pewność, że niezależnie jakiego urządzenia będziesz używał, będziesz korzystał z Google... I oglądał reklamy Google.


W 2011 roku Schmidt ustąpił z fotela dyrektora generalnego Google, ale pozostał na stanowisku prezesa wykonawczego i pozostał w firmie, aby doradzać Page'owi i Brinowi. Nowym dyrektorem generalnym został Larry Page.


Przy ugruntowanej pozycji lidera wyszukiwarek, przez ostatnie lata firma pod przywództwem Page'a skupiła się na nowych pomysłach nie z tej ziemi. W 2010 ogłoszono, że Google pracuje nad autonomicznym samochodem, który będzie mógł poruszać się bez pomocy kierowcy.


W 2012 r. Google zaprezentowało Google Glass, noszony komputer, który miał wyświetlać informacje w polu widzenia użytkownika. Idea nie przyjęła się tak dobrze, jak się tego spodziewano, ale miała duży wpływ na rozwój technologii.


Google posiada tajne laboratoria, w których bada się różne "kosmiczne" wynalazki. Na przykład poniższa soczewka kontaktowa potrafi mierzyć poziom glukozy we krwi diabetyków.


Niedawno Google wprowadził świat w osłupienie wprowadzając zamieszanie w swojej strukturze. Brin, Page i Schmidt "zdegradowali" Google do firmy-córki nowej macierzystej firmy Alphabet. Dyrektorem generalnym Alphabetu został Larry Page.


Oznacza to, że na czele Google stanął teraz były szef Google Chrome, Sundar Pichai. On będzie teraz odpowiadał za rozwój i przyszłość flagowej firmy Alphabetu. Pod wodzą Pichai Google wykonał ostatnio ogromny krok w kierunku sztucznej inteligencji. Co czeka nas dalej?


Oglądany: 46992x | Komentarzy: 41 | Okejek: 252 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

11.12

10.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało