Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Amerykański as powietrzny, który w czasie drugiej wojny zestrzelił 7 samolotów niemieckich, włoski, japoński i... amerykański

116 837  
731   33  
Tym pilotem był Louis Edward Curdes i tak, nie dość, że był asem, to za zestrzelenie amerykańskiego samolotu został pochwalony, a załoga tego samolotu... podziękowała mu.

Curdes urodził się 2 listopada 1919 r. w Fort Wayne w Indianie. W czasie studiów inżynierskich na uniwersytecie Purdue 12 marca 1942 r. zaciągnął się do Rezerwy Armii (ang. Army Reserve), ale na trzecim roku zrezygnował ze studiów i zgłosił się do szkoły pilotażu w Luke Field w Arizonie, którą ukończył 3 grudnia.

Curdes otrzymał awans na podporucznika i w marcu 1943 roku został przeniesiony do Europy, gdzie 17 kwietnia został przydzielony do 95. dywizjonu myśliwskiego wchodzącego w skład 82. Grupy Myśliwskiej, 12. Armii Powietrznej. Zaczął tam latać na myśliwcu P-38 Lightning i już w pierwszym miesiącu służby stał się żywą legendą.

Kiedy Niemcy i Włosi zajęli Tunezję alianci wytężali siły, aby im maksymalnie utrudnić zaopatrywanie wojsk w Afryce przez wody Morza Śródziemnego. Dzięki temu, że Brytyjczykom udało się utrzymać Maltę już w 1942 r. Niemcy zaczęli mieć poważne problemy z utrzymaniem Afryki. 29 kwietnia 1943 r. wystartował do swojej pierwszej misji bojowej i ku zdumieniu wszystkich (i prawdopodobnie jego samego) udało mu się uzyskać 3 zestrzelania niemieckich myśliwców Messerschmitt Bf 109 i dodatkowo jeden uszkodzić.



P-38 Lightning


Później, 19 maja, niedługo przed rozpoczęciem walk we Włoszech, Curdes zestrzelił kolejne dwa Messerschmitty w pobliżu Villacidro na Sardynii, co oznaczało, że zdobył już pięć zestrzeleń i został asem myśliwskim.

W czasie jednego z kolejnych lotów nad portem Golfo Aranci na Sardynii 24 czerwca zestrzelił włoskiego Macchi C.202 Folgore. A już 30 czerwca w pobliżu Pratica di Mare uszkodził kolejnego Bf 109. Wtedy za swoje dotychczasowe dokonania Curdes został odznaczony Zaszczytnym Krzyżem Lotniczym (ang. Distinguished Flying Cross).

27 sierpnia szczęście się odwróciło od Amerykanina, kiedy 95. dywizjon walczył u włoskich wybrzeży na południe od Salerno. Najpierw udało mu się zestrzelić następną "109", ale wkrótce po tym Curdes zauważył, że jeden z jego kolegów jest atakowany przez inne niemieckie maszyny. Natychmiast ruszył mu na ratunek, strącił swój ostatni niemiecki samolot, a następnie sam został zestrzelony. Po wylądowaniu na spadochronie dostał się do włoskiej niewoli, która teoretycznie zakończyła się 8 września po kapitulacji Italii. Jednak wszyscy wiedzieli czym poddanie będzie skutkowało - Niemcy natychmiast zajęli kraj byłego sprzymierzeńca zabijając protestujących włoskich żołnierzy i rozpoczynając okupację połowy kraju. Połowy, w której nadal znajdował się Curdes.

Pilot spędził w tej sytuacji 8 miesięcy i udało mu się wrócić do sił sojuszniczych dopiero 27 maja 1944 r. Z Włoch został wysłany z powrotem do Fort Wayne i został tam odznaczony Purpurowym Sercem (ang. Purple Heart) oraz 13. i 14. pękiem liści dębowych (ang. oak leaf cluster) do Medalu Lotniczego (ang. Air Medal).



Messerschmitt Bf 109


Curdes uznał, że nadal jego potrzeba udziału w walce nie została zaspokojona i złożył raport z prośbą o wysłanie na drugą turę bojową. Tym razem został przydzielony do 4. dywizjonu myśliwskiego, z którym tym razem trafił na teatr działań na Pacyfiku. Dla odmiany ten dywizjon latał na Mustangach P-51.

W listopadzie Filipiny były znowu zajęte przez Amerykanów i jednostka Crudesa otrzymała zadanie rozpoczęcia bombardowań japońskich baz i udzielenia wsparcia piechocie walczącej na wyspach. Atakowali również japońskie bazy wzdłuż chińskiego wybrzeża, Tajwan, eskortowali alianckie okręty, zrzucali zaopatrzenie, dostarczali pocztę i przewozili rannych.

7 lutego 1945 r. 30 mil od Tajwanu zestrzelił japońskiego Mitsubishi Ki-46-II. Był jednym z trzech asów, którzy mieli na koncie samoloty niemieckie, włoskie i japońskie.

10 lutego porucznik Curdes dowodził eskadrą złożoną z czterech samolotów, której celem było południowe wybrzeże Tajwanu, gdzie według ustaleń wywiadu Japończycy umiejscowili tymczasową bazę lotniczą.



Macchi C.202 Folgore


Bez niespodzianek okazało się, że wywiad się mylił i eskadra zawróciła w kierunku Filipin. Kiedy przelatywali nad wyspą Bataan eskadra rozdzieliła się. Curdes i porucznik Schmidtke odbili na północ, a porucznicy Scalley i La Croix polecieli na południe.

Ta druga grupa natrafiła na małe zamaskowane lotnisko, wezwali na pomoc pozostałą dwójkę i rozpoczęli atak. Kiedy Curdes i Schmidtke lecieli na południe artyleria przeciwlotnicza zestrzeliła La Croixa, który musiał ratować się skokiem ze spadochronem. Kiedy Curdes spostrzegł Mustanga wbijającego się w fale oceanu serce mu zamarło, ale po chwili odetchnął, gdy spostrzegł rozwijającą się czaszę spadochronu. Załogi latające nad oceanem były dodatkowo wyposażone w małe pneumatyczne tratwy ratunkowe, więc chwilowo życie La Croixa nie było zagrożone. Curdes rozkazał Sculley'owi wracać do bazy, a sam ponownie zaatakował japońskie lotnisko.



P-51D Mustang


Kiedy odchodził znad celu zauważył na tle wody nisko lecący dwusilnikowy samolot zbliżający się do lotniska i po chwili ku swojemu bezgranicznemu zdziwieniu rozpoznał w nim amerykański samolot transportowy C-47 Skytrain (popularna Dakota) o nazwie "Jungle Skipper". Curdes wpadł w szał kiedy zrozumiał, że samolot został skradziony przez Japończyków, którzy nawet nie przemalowali go i nadal latali w barwach US Air Force.

Próbował nawiązać łączność radiową z pilotem, ale bez powodzenia. Żeby zwrócić na siebie uwagę kilkukrotnie przeleciał przed nosem samolotu, aby uniemożliwić mu lądowanie, ale Dakota nadal nie zbaczała z kursu.

Curdes spróbował tego dwukrotnie, ale gdy nie przyniosło to rezultatów zdeterminowany pilot otworzył ogień celując w prawy silnik. Ponieważ samolot nadal za wszelką cenę starał się dotrzeć do lotniska, zniszczył mu lewy silnik zmuszając tym samym pilota do wodowania.



Mitsubishi Ki-46-II Type 100


C-47 wylądował nieopodal tratwy La Croixa, z otwartych drzwi wyrzucono tratwę pneumatyczną i zaczęli się na nią przesiadać członkowie załogi samolotu transportowego. Okazało się, że byli nimi Amerykanie, a nie Japończycy!

Kiedy La Croix rozpoznał lotników powiosłował w ich kierunku i wyjaśnił, że próbowali lądować na terenie zajętym przez przeciwnika.

Okazało się, że Dakota zabłądziła w warunkach złej widoczności, a radio uległo awarii. Kiedy zaczęło się kończyć paliwo pilot zaczął podchodzić do lądowania na najbliższym wypatrzonym lotnisku nie wiedząc, że jest to japońska baza.

Nad rozbitkami stale krążył Mustang Curdesa, zapewniając im osłonę w oczekiwaniu na ratunek. Wreszcie na miejscu pojawiła się "latająca łódź" PBY-5A Catalina i podjęła lotników.



PBY-5A Catalina


Następnego dnia Curdes dowiedział się, że na pokładzie strąconej przez niego Dakoty leciała pielęgniarka Valerie, z którą spędził wieczór przed ostatnią misją. Oczywiście pilot i pielęgniarka spotykali się dalej i ostatecznie wzięli ślub.
6

Oglądany: 116837x | Komentarzy: 33 | Okejek: 731 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało