Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 zwariowanych ciekawostek o telefonach, numerach i ich użytkownikach

127 444  
392   37  
Kiedyś służyły wyłącznie do dzwonienia. Dzisiaj pół świata nie wyobraża sobie nawet pięciu minut bez nich, zaś samo dzwonienie zeszło na bardzo daleki plan.

#1.

Tak zwane złote numery - te z powtarzającymi się cyframi bądź ich kombinacjami - były niegdyś bardzo pożądane. Osiągały zawrotne ceny i wykupowane były głównie przez firmy, którym zależało na tym, by klienci łatwo zapamiętali numer. O negatywnych stronach tego rozwiązania przekonał się Steve Wozniak, współzałożyciel Apple i zarazem pierwszy posiadacz numeru 888-888-8888. Idące w setki dziennie połączenia, między innymi od małych dzieci bawiących się telefonami rodziców, skutecznie przekonały Steve'a do poszukania jakiegoś bardziej wtapiającego się w tłum numeru.

#2.


Co jest najbardziej pożądaną cechą telefonów sprzedawanych w Japonii? Nie, wcale nie szybki internet czy ekran wysokiej rozdzielczości, a... wodoodporność. I bynajmniej nie dlatego, że Japończycy mieliby przygotowywać się w ten sposób na nowe tsunami. Chyba że tsunami nastoletniej głupoty. Analitycy tłumaczą zamiłowanie do wodoodporności faktem, że japońskie nastolatki tak bardzo zrosły się ze swoimi telefonami, że korzystają z nich nawet pod prysznicem. Teorię potwierdzają statystyki - jak wynika z badań z 2014 roku aż 90%-95% telefonów sprzedanych wtedy w Kraju Kwitnącej Wiśni było wodoodporne.

#3.


Ciekawostka z zamierzchłej przeszłości, bo aż... z 2005 roku. Postanowiono przeanalizować liczbę wykonywanych połączeń telefonicznych w poszczególnych dniach roku i sprawdzić na przykład, które dni są najbardziej oblegane. Okazało się - raczej bez większej niespodzianki - że telefoniczny szczyt przypadał na Dzień Matki. Wtedy właśnie dzwoniono najwięcej. Co trochę przykre, a trochę zabawne, drugi z takich szczytów przypadał na Dzień Ojca - tyle że w tym przypadku wykonywano najwięcej połączeń na koszt odbierającego. Wdzięczność progenitury, psia mać.

#4.


Pierwszy telefon z ekranem dotykowym i możliwością odbierania e-maili firma IBM zaprezentowała już w 1993 roku, czyli... dawno temu. Szkoda, że nie jeszcze wcześniej - taki Jurij Gagarin, skoro już mowa o nietypowych użytkownikach telefonów, miałby nieco łatwiej. Podczas powrotu na Ziemię Gagarin wyskoczył ze spadochronem z kapsuły znajdującej się na wysokości 7 tysięcy metrów nad powierzchnią planety. Wylądował w jakimś gospodarstwie, po czym udał się do gospodarza, by grzecznie poprosić o możliwość skorzystania z telefonu. Zadzwonił do Moskwy i zamówił taksówkę. A przecież mógł wziąć komórkę... ;). I aby jednak zakończyć faktem, to dodam tylko, że Gagarin zmarł w 1968 roku, na pięć lat przed powstaniem pierwszego telefonu komórkowego.

#5.


O co chodzi z używaniem telefonów komórkowych na pokładzie samolotu? Zasadniczo o nic - bynajmniej nie zakłócają one pracy urządzeń pokładowych, bo gdyby tak było, to... biada nam. W rzeczywistości to zalecenie Federalnej Komisji Łączności, której przedstawiciele dopatrzyli się zupełnie innego problemu. Sygnał nadany z wysokości kilku kilometrów odbijałby się od dziesiątek, a nawet setek naziemnych odbiorników, co - pomnożone przez dziesiątki czy setki tysięcy telefonów znajdujących się w każdej chwili w przestrzeni powietrznej - mogłoby wywołać chaos paraliżujący możliwość korzystania z telefonii na ziemi. Zresztą część linii lotniczych i tak już nie zabrania korzystania z telefonów w samolocie.

#6.


Jak sprawdzić, czy pilot do telewizora działa? Hm... można spróbować włączyć nim telewizor. Aaaale co to byłaby za ciekawostka, prawda? W przypadku pilotów działających na podczerwień - z taką lampką na przedzie, która jakoś nigdy nie chce się zaświecić, czyli większość dzisiaj - można pomóc sobie smartfonem. Wystarczy włączyć aparat w telefonie, wycelować w obiektyw pilotem i nacisnąć przycisk. Magia - jeśli pilot jest sprawny, lampka wreszcie zaczyna migać! Wszystko dzięki temu, że kamera cyfrowa jest w stanie wykryć obecność podczerwieni.

#7.


Za niestosowne wykorzystanie telefonu, na przykład do fałszywego alarmu bombowego, można trafić do więzienia. A czy z pomocą telefonu można z więzienia wyjść? Okazuje się, że tak, czego dowiódł Carlton Rich, bardzo pomysłowy osadzony z Nowego Meksyku. Zadzwonił do swojej przebywającej na wolności dziewczyny, ta zaś połączyła się równocześnie z władzami więzienia - dzięki temu Rich był w stanie podać się za przedstawiciela władz stanowych i zażądać swojego własnego uwolnienia. Co więcej, w ten sam sposób przefaksował do więzienia pismo potwierdzające nakaz zwolnienia więźnia. Plan się powiódł, ale nie na długo. Władze szybko zorientowały się, że coś jest nie tak i trzy dni później Rich wrócił do celi, złapany w domu swojej dziewczyny.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5
7

Oglądany: 127444x | Komentarzy: 37 | Okejek: 392 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.10

14.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało