Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Znani ludzie, którzy borykali się z alkoholizmem

132 064  
299   63  
Wiele osób sądzi, że z alkoholem mają problem tylko żule spod sklepu i głowy patologicznych, niestroniących od przemocy rodzin. To nieprawda - oto kilka osób, które są nam dobrze znane i mimo uzależnienia udało im się osiągnąć sukcesy.

#1. Samuel L. Jackson

1

Trudno odmówić talentu jednemu z najlepiej zarabiających aktorów na świecie. Większość jego kariery scenicznej nie obyła się jednak bez problemu z narkotykami i alkoholem. Co ciekawe, jego pierwszą rolą po odwyku był człowiek uzależniony od kokainy w filmie "Malaria".

"Nie jestem typem gościa, który może wypić jednego drinka. Nigdy tego nie potrafiłem. To coś, o czym muszę pamiętać. Nigdy w życiu nie wypiłem tylko jednego drinka".

#2. Buzz Aldrin

2

W historii zapisał się jako druga osoba, która postawiła stopę na powierzchni Księżyca. Nie wszyscy jednak wiedzą o tym, że po powrocie na Ziemię walczył z depresją i alkoholizmem. Jego małżeństwo rozpadło się, a sam oddalił się od przyjaciół i rodziny. Jego upadek łączony jest z poczuciem tego, że po niesamowitej przygodzie z karierą astronauty nic ważnego już w życiu nie osiągnie.

"Wyszedłem z biura, poszedłem za róg i w pierwszym napotkanym sklepie monopolowym kupiłem butelkę szkockiej. Nie mogłem nawet poczekać aż dotrę do domu. Pociągnąłem kilka łyków zanim wyjechałem z parkingu". - wspomina po latach Buzz Aldrin.

#3. Vincent Van Gogh

3

Dieta słynnego malarza opierała się głównie na chlebie, kawie, alkoholu i papierosach. Uwielbiał absynt, co widać na wielu z jego obrazów. Alkohol był jednym z ważnych czynników mających wpływ na stan jego zdrowia psychicznego. W 1888 roku odciął sobie ucho, a dwa lata później popełnił samobójstwo. Mimo problemów z psychiką i alkoholem, w ciągu około dziesięciu lat namalował 2100 niesamowitych dzieł sztuki.

#4. Betty Ford

4

Była pierwsza dama USA mieszkając w Białym Domu walczyła z uzależnieniem od alkoholu i środków przeciwbólowych. Po interwencji z 1978 roku udała się na odwyk, a po udanym leczeniu założyła Betty Ford Center - klinikę dla uzależnionych.

#5. Leonard Nimoy

5

Sukces aktora znanego głównie z jego roli Spocka w Star Treku doprowadził go do wypracowania sobie rytuału picia po każdym dniu zdjęciowym. Później zaczął przemycać drinki na plan, by ostatecznie skończyć na odwyku.

"Od razu po nakręceniu ostatniej sceny piłem drinka. Później, małymi kroczkami, przekształciło się to serię drinków. Zanim się zorientowałem, piłem coraz więcej i więcej - moja skłonność do uzależnień mnie pochłaniała". - opowiada aktor.

#6. Ernest Hemingway

7

W 1953 zdobył Pulitzera, a rok później otrzymał Nagrodę Nobla. Swój ogromny sukces pisarski osiągnął w dużej mierze pod wpływem alkoholu - za każdym razem siadał do pisania z drinkiem w ręku. Podczas II Wojny Światowej odniósł wiele ran i zaczął pić dla uśmierzenia bólu. "Człowiek nie istnieje, dopóki nie jest pijany" - mawiał.

#7. Elizabeth Taylor

8

Słynna aktorka przez blisko 30 lat borykała się z uzależnieniem od alkoholu i środków przeciwbólowych. W 1983 roku jako pierwsza gwiazda zdecydowała się na odwyk w Betty Ford Center.

"Zwykłam myśleć, że picie pomaga mi w zwalczaniu mojej nieśmiałości, ale jedynie wyolbrzymiała moje minusy. Picie i tabletki w pewnym sensie przyćmiewały mój naturalny entuzjazm".

#8. Aleksander Wielki

9

Jeden z największych dowódców w historii uważał się za boga. Historia pokazuje jego megalomanię i paranoję. Historycy twierdzą, że jego zachowania, łącznie z zamordowaniem bliskiego przyjaciela ma związek z alkoholizmem.

#9. Stephen King

10

Autor blisko 200 opowiadań i ponad 60 książek pamięta lata 70. i 80. jak przez mgłę. Ledwo pamięta pisanie licznie nagradzanej książki pt. "Cujo", która w 1983 doczekała się ekranizacji.

"Czy piję? Oczywiście, przecież mówiłem, że jestem pisarzem" - powiedział kiedyś.

#10. Olaf Lubaszenko



Znany aktor opisał swój problem z alkoholem w biografii pod tytułem "Chłopaki nie płaczą". Powiedział "dość" po meczu piłkarskim reprezentacji artystów polskich, w którym zagrał po suto zakrapianej imprezie.

"Ja byłem kapitanem reprezentacji" - opowiada - "Noc wcześniej oczywiście świetnie się z kompanią z naszej drużyny bawiliśmy, jak to na wyjazdach. W każdym razie spać położyłem się o 7 rano, a na mecz trzeba było wstać o 12. I wszystko było okej. W piętnastej minucie meczu dostałem piłkę na taki trzydziestometrowy sprint, który o dziwo wykonałem. (...) Było 1:0, słyszałem brawa i czułem się pięknie. Poczułem, że serce wali mi jakieś trzysta na minutę i co gorsza, w ogóle nie chce zwolnić. (...) Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje, byłem przerażony, czułem, że walczę o życie. Nikt poza mną nie wiedział, że mam jakiś problem. Dopiero kiedy w przerwie rozemocjonowani chłopcy wrócili z boiska, któryś natychmiast pobiegł po lekarza. Ten, bez sekundy zastanowienia, położył mnie na nosze. Potem były erka, kroplówka i oddział intensywnej opieki medycznej szpitala MSW w Łodzi. Po paru godzinach podawania silnych leków regulujących rytm serca jego bicie się uspokoiło. Moje tętno wynosiło 270, a ciśnienie, kiedy pierwszy raz mi je zmierzyli, 220 na 200. Żarty właśnie się skończyły. Wiedziałem o tym. Byłem przerażony”.
5

Oglądany: 132064x | Komentarzy: 63 | Okejek: 299 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.10

25.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało