Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jak robak zakupiony wraz z ogórkiem zamiast wizerunkową katastrofą stał się internetowym hitem

166 367  
223   49  
Wes Metcalfe w jednym z brytyjskich miast zakupił w Tesco świeżego ogórka. Niestety, po przyjściu do domu okazało się, że nabył coś więcej. Pod folią natrafił na martwą dżdżownicę. Swoje niezadowolenie wyartykułował na fejsbukowym profilu sieci. Dyskusja, która nastąpiła później, podbija internet.


Wszystko zaczęło się w ostatnią sobotę...



Drogie Tesco, wczoraj zakupiłem jeden z waszych wyśmienitych ogórków, który chciałem spożytkować na przygotowanie mojego ulubionego dania - kanapki z ogórkiem. Po otwarciu ogórka odkryłem pod opakowaniem robaka (na zdjęciu). Pomyślałem - nareszcie Tesco wymyśliło coś, żeby pobić promocję Aldiego z darmowym pająkiem do banana.

Podekscytowany zawołałem dzieci, aby zeszły na dół i zapoznały się z naszym nowym zwierzątkiem. Postanowiliśmy nazwać go William. Nasze nowe zwierzę słabo reagowało na zaczepki, pomyśleliśmy, że po prostu jest zmęczony i postanowiliśmy dać mu czas na dojście do siebie.

24 godziny później William nadal się nie poruszył, po bliższym przyjrzeniu się wydawał się dość płaski (znowu jak na zdjęciu) i pomyślałem, że może być martwy. Cóż... Nie jestem weterynarzem, ale wydaje mi się, że ciasne opakowanie ogórka mogło zgnieść i zabić Williama.

Wiem, że pająki od Aldiego były zabójcze, ale przynajmniej było w nich jakieś życie.

Mam tu teraz trójkę bardzo nieszczęśliwych dzieciaków, pogrzeb robaka do zaplanowania, a do tego wszystkiego kompletnie straciłem ochotę na kanapki z ogórkiem, które - jak wszyscy wiedzą - są najlepsze.

No, Tesco, spróbujcie z tego jakoś wybrnąć!

Na szczęście Tesco nie pozostało głuche na problemy wiernego klienta.



Wkrótce wyjeżdżam na Festiwal Błota tarzać się w polach mokrej trawy i błota, dokładnie jak William robi w czasie swoich szczęśliwszych dni.

To oznacza, że nie będę w stanie pojawić się w dniu pogrzebu, ale postanowiłem napisać wiersz, który mam nadzieję będziesz mógł odczytać w tym dniu. Czy to będzie OK?

A więc tak:

Oda do Williama...

Choć życie wiedzie różnymi ścieżkami, wszyscy możemy się uczyć od Williama Robaka.
Zbierzmy się, upamiętnijmy go płonącymi świeczkami, uczcijmy życie Williama Robaka.


Światła lśnią jasno, zjedzmy nocą ciasto! Mamy wiele do nauczenia się.
Przepełzał wiele kilometrów, dał nam wiele uśmiechów, więc dziś stoimy tu pewnie i twardo...

William wróci, dokładnie tak jak Arnie, choć teraz wszyscy pomyślimy zanim zrobimy kanapki!


#WierszeDlaWilliama

Z najlepszymi życzeniami

Rob - obsługa klienta

Ale to jeszcze nie był koniec.





Aktualizacja w sprawie pogrzebu.

Cóż mogę powiedzieć, to był dzień pełen emocji, ale pogrzeb przebiegł bez zakłóceń. Robercie z Tesco, odczytaliśmy twój wiersz i każdy z nas uronił przy nim łezkę.

Trzymając się tradycji pisania wierszy oto podsumowanie dnia.
#RIPWilliam #sprawiedliwośćdlawilliama #WierszeDlaWilliama

Tłumaczenie poetyckich bojów obu panów przerastają możliwości naszej redakcji. Jeśli ktoś jest gotów na podjęcie rękawicy, zachęcamy do kontaktu przez PW lub w komentarzach.

As we gather here today for William the worm
It's time to reflect on the lessons we can learn
Now this poor worm's life was cat far too short
After he was crushed to death in a cucumber I bought
Tesco please don't let this happen again
DOn't let Williams life be lost in vain
But let's not focus on who's to blame
Resco have apologised admitting their shame
As we resume William's body into the mud
Please don't shed a tear instead think of the good
For William's death has brought us all here
Sharing jokes and spreading cheer
Before his death William was completely unknown
Spending his days in the mud on his own
But now his name has travelled wide and far
William the worm - the viral superstar!





Wes, cóż za dzień.

Mówią, że niedziela jest dniem odpoczynku, ale tego dnia moje myśli ciągle uciekały w twoim kierunku, twojej rodziny i oczywiście Williama. Aż wieczorem byłem gotów.

Myślałem, że potrafię powstrzymać łzy (w końcu wszyscy myśleliśmy, że będziemy silni tego dnia, prawda?) ale zapewniam, że wszelkie łzy uronione w biurze Tesco pochodzą z czystej radości i uznania dla pięknego życia Williama.

Znowu mnie poruszyłeś swoimi prawdziwie wzruszającymi słowami płynącymi prosto od serca, dziękuję, Wes, i dziękuję wszystkim za okazane dzisiaj wsparcie.

Cóż za wspaniały hołd dla tego pięknego robaka. Myślę, że wszystkim będzie lżej na duszy wiedząc, że chciałby, byśmy czcili jego życie i spędziłem wolny czas wspominając go przy dźwiękach klasycznych hitów, takich jak Boom Boom Pow, Pump It, Meet Me Halfway czy Where is The Love. Jestem pewien, że będzie na nas patrzył z góry z wyrazami uznania.

Kontynuując dzisiejsze obchody i łącząc je z muzycznym wątkiem zaadaptowałem pewną klasyczną piosenkę na jego cześć. Jestem pewien, że masz tam dziś prawdziwą orkiestrę, która będzie doskonale znała ten kawałek... Mogliby to dla mnie zagrać?




[...]

Mam nadzieję, że pomogłem, dzięki, Wes, za aktualizację, wznoszę filiżankę herbaty na cześć Williama.

Powodzenia z dalszymi uroczystościami.

Z wyrazami szczerych kondolencji

Rob - obsługa klienta.




Rob, to by znaczyło tak wiele dla Williama... Jestem przekonany, że był fanem brytyjskiego popu - miał w sobie coś z tego mrocznego klimatu.

Ponownie ty i zespół Tesco poruszyliście nas tym hołdem dla Oasis...

Pozwól, że się przyłączę i odpowiem zmienionym klasykiem z tego samego okresu

Blur - Wormlife

[...]




Wes, obyliśmy razem niezwykłą podróż, tych wspomnień nie utracimy i jestem przekonany, że wyniesiemy naukę z tego, czego nas nauczył w czasie tak krótkiego życia.

Wiem, że życie Williama już trafia na karty historii, być może nawet zasłuży na własną książkę o swoim życiu?

Najważniejszą lekcją będzie, że kiedy nasze życia zostają dotknięte tak wielką stratą, musimy się skupić na regeneracji i kontynuacji żywota, tak jak robią to dżdżownice po przecięciu na pół.




Robie z Tesco... Cóż mogę rzec, ostatnie 48 godziny były jak emocjonalna kolejka górska. Były wzloty i były spadki. Była poezja, były pieśni. Odkryliśmy nowy gatunek muzyki.
Jedno jest pewne... po tym wszystkim, z robakiem czy bez, zawsze ogórki będę kupował w Tesco... u prawdziwego przyjaciela!

Przypominam tylko o karcie podarunkowej, pogrzeb robaka nie był tani i na pewno nie chcecie, żebym wystąpił przeciw wam do sądu.

Rob, mam nadzieję, że Tesco docenia to, jak wspaniałego ma przedstawiciela.




Faktycznie doceniają, Wes, przyjacielu.

Byliśmy twardzi i wytrwali w obliczu ciężkich chwil i naprawdę sądzę, że udało się nam obrócić mroczne chwile w piękne wspomnienie, które możemy pielęgnować po wieki, prawda?

Nie martw się, karta podarunkowa mknie do ciebie dużo szybciej niż William mógł przywyknąć, a do niej dołączyłem list, który mam nadzieję dla niego zachowasz, być może nawet dołączysz do miejsca jego wiecznego spoczynku?

Bardzo doceniam twe miłe słowa i od każdego, kto oddał hołd Williamowi.

Jedno jest pewne - byłby z nas dumny.

Rob - obsługa klienta.




Robie z Tesco
Ten list będzie dla mnie jak skarb, oprawię go i umieszczę przy grobie Williama! Myślę, że najważniejsze jest to, że...

William doczekał się sprawiedliwości.
109

Oglądany: 166367x | Komentarzy: 49 | Okejek: 223 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

29.10

28.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało