Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 ciekawostek na temat niedawno zakończonych Mistrzostw Europy 2016

97 928  
306   49  
EURO 2016 już za nami. Zdążyliśmy otrzeć łzy radości i smutku, można więc przejść do podsumowania tego, co wokół Mistrzostw Europy okazało się szczególnie ciekawe.

#1.

Portugalia, która ostatecznie sięgnęła po trofeum, była jednocześnie jeśli nie jedną z najgorszych, to na pewno jedną z najbardziej nieskutecznych drużyn. Wyszła z grupy z trzeciego miejsca (które na wszystkich poprzednich turniejach odsyłało drużynę do domu), prześlizgując się przez fazę grupową na remisach, dopiero w końcówce dogrywki wbijając bramkę Chorwacji w ćwierćfinale i szczęśliwie wygrywając z Polską po rzutach karnych. Dopiero w półfinale Portugalczycy zdołali wygrać mecz w ciągu regulaminowych 90 minut.

#2.


Z kolei Polska - co warto powtarzać wręcz do znudzenia, bo jest się czym chwalić - ani przez moment w trakcie całego turnieju nie przegrywała. I to pomimo starć z Niemcami, obecnym mistrzem świata, czy Portugalią, wówczas jeszcze przyszłym mistrzem Europy. Wyeliminowały nas dopiero rzuty karne, ale trzeba powiedzieć, że tym razem wreszcie wstydu nie było. Doskonałą reklamę zrobiła sobie Polska oraz polscy piłkarze - Michał Pazdan, Grzegorz Krychowiak i reszta drużyny, której wartość rynkowa momentalnie skoczyła w górę. Według statystyk francuskiego dziennika L'Equipe Polacy byli najlepszą drużyną turnieju pod względem not za występy piłkarzy.

#3.


Najładniejszą bramkę turnieju zdobył Węgier Zoltan Gera, który popisał się widowiskowym uderzeniem z dystansu, ustalając na 3:3 wynik grupowego spotkania z Portugalią i zostając (już za sprawą pierwszej, otwierającej bramki) drugim najstarszym zdobywcą gola w historii EURO. Trzeba jednak przyznać, że nie byle jaką bramkę zdobył też zawodnik o typowo szwajcarskim nazwisku Xherdan Shaqiri - wyrównującą do 1:1 w 82. minucie 1/8 finału z Polską. W dwóch poprzednich meczach przeciwnicy próbowali wobec Polski strzałów przewrotką zza pola karnego. Za trzecim razem się udało - niestety - choć ostatecznie - na szczęście - bez konsekwencji.



#4.


Finał Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2016, rozegrany 10 lipca na Stade de France pomiędzy gospodarzami turnieju a Portugalią, obfitował w... nieproszonych gości. W pewnym momencie na boisku zameldował się portugalski kibic (nie po raz pierwszy w tym turnieju) - to raz. Dwa - zawodnikom podczas rozgrzewki i samego meczy przeszkadzały... ćmy. Organizatorzy turnieju nie wyłączyli reflektorów na stadionie w noc poprzedzającą finał, przez co na Stade de France zleciały się tysiące owadów, skutecznie utrudniając koncentrację na sportowych zadaniach.

#5.


Mecze swojej reprezentacji Polacy mieli możliwość oglądania zarówno w TVP, jak i na Polsacie. Większość wybrała TVP - oglądalność meczu Polska - Irlandia Północna w TVP1 była aż o 70% wyższa niż na Polsacie. Jednak to Polsat zarobił na transmisji, podczas gdy telewizja publiczna dołożyła pieniądze. I to pomimo rekordowej oglądalności. Ćwierćfinał z Portugalią przyciągnął przed ekrany aż 17 milionów Polaków. Drugi w kolejności - przeciwko Niemcom - zgromadził 15 milionów telewidzów.

#6.


Podczas EURO 2016 kompletnie skompromitowali się Rosjanie, podczas turnieju zdobywając zaledwie punkt - uratowany w ostatniej chwili w starciu z Anglią. Potem było już tylko gorzej. Porażka 1:2 ze Słowacją i pożegnalne lanie 0:3 z Walią sprawiły, że "duma Putina" opuściła turniej bladozielona. Jeśli boiskowej kompromitacji było mało, to dodatkowy kubeł na głowę piłkarzy właśnie wylewają kibice - już milion Rosjan podpisało się pod apelem, aby w ogóle rozwiązać reprezentację Rosji w piłce nożnej i uniknąć tym samym dalszego wstydu. Warto przypomnieć, że Mistrzostwa Świata w 2018 roku mają odbyć się właśnie w Rosji.

#7.


Pod względem typowania wyników meczów EURO 2016 okazało się dość wymagające, także wśród kibiców - nie tylko piłkarzy - tworząc wielkich zwycięzców i wielkich przegranych. Do tych pierwszych z pewnością zalicza się pewien 32-letni kibic z Birmingham, który podjął wyzwanie rzucone przez BetVictor i prawidłowo wytypował minutę oraz strzelca pierwszej (i zresztą ostatniej) bramki w finale mistrzostw. Przypomnijmy, że bramkę w 109. minucie strzelił rezerwowy Eder. Bukmacher zobowiązał się wypłacić szczęśliwemu kibicowi milion funtów.

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 97928x | Komentarzy: 49 | Okejek: 306 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.03

19.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało