Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najgorsze trendy, które zawitały także do Polski i prawdopodobnie też cię wkurzają

324 676  
1115   344  
Czasy się zmieniają, a wraz z nimi zmienia się nasza moda i zainteresowania. Niestety, podobnie jak w każdej epoce, tak i teraz niektóre będące na szczycie popularności trendy najzwyczajniej w świecie irytują.

I podobnie jak w przypadku wszystkich debilnych wariactw, jedyne co możemy zrobić to cierpliwie poczekać, aż moda przeminie, albo zostanie wypchnięta przez kolejny durny zwyczaj. W oczekiwaniu na to nieco sobie pomarudzimy. Może czas szybciej zleci?


Męskie koczki

Jeszcze rok temu modliliśmy się do wielkiego Wirakoczy, żeby ten absurdalny męski trend do nas nie dotarł. A jednak, wszelkie nadzieje znikły. Wystarczy pojawić się w jakimkolwiek modnym miejscu w którymkolwiek większym mieście, aby zobaczyć tłum mężczyzn z kitkami/koczkami/kuleczkami sterczącymi na samiuteńkim czubku czerepu.


Męski koczek najlepiej komponuje się z wygolonymi bokami głowy i bujną, pieczołowicie wystylizowaną brodą. Czasy kiedy taki fryz (no, może bez nazistowskiego wygolenia po bokach i owłosienia porastającego lico) był skrywany pod moherowymi hełmami emerytek to już niestety przeszłość, a koczek, podobnie, jak obcisłe rurki, bluzki z dużym dekoltem, makijaż oraz robienie lasek stał się kolejnym z piętrzących się przykładów masowego niewieścienia facetów.

Dobra, tak sobie tylko pierd#lę. Gdybym nie był łysy jak dupa pawiana, to pewnie sam paradowałbym w koczku wielkości piłki lekarskiej… ;)

Informacyjny bełkot

Skończyłem studia dziennikarskie, a moimi wykładowcami byli starzy fachowcy z żelaznymi zasadami, którzy wbijali nam, marzącym o wielkiej karierze studencinom, podstawowe zasady pisania tekstów informacyjnych. Obiektywizm – choćby dupy nas bolały, a emocje kazały wylać z siebie potok ostrej jak brzytwa krytyki, dziennikarz piszący informacje ma być zawsze bezstronny i mdły niczym letnia, nieosolona zupa, a co najważniejsze - powinien zawsze zweryfikować źródła swojej wiedzy. To czytający ma być osobą, która oceni obiektywnie przedstawioną sytuację.


Wbrew temu, co może się wydawać, pisanie takich tekstów wcale nie jest łatwe, a nauczenie się warsztatu informacyjnego wymaga sporej cierpliwości i skupienia.
Czasy się jednak zmieniły. W dobie Internetu dziennikarzem może być już każdy, a przedstawiane „fakty” nierzadko mają tyle wspólnego z prawdą, co anielski głos Zenona Martyniuka z blackmetalowym zaśpiewem ku czci Belzebuba. Bezmyślny lud puszcza brednie w eter za pośrednictwem fejsika, często bez zweryfikowania takich treści. W efekcie człowiek dowiaduje się, że liczący sobie 100 wiosen David Rockefeller przeszedł właśnie szósty przeszczep serca, a rosyjscy naukowcy udowodnili wpływ modlitwy „Ojcze Nasz” na czystość wody ściekowej.


Fotografowanie żarcia

Dziewczyno najdroższa, damo przemiła, wiemy, że cały świat chce się dowiedzieć co jadłaś dziś na obiad, ale czy nie boisz się, że ten żur ci wystygnie lub pokryje się zieloniutką, puchata pleśnią, w czasie gdy ty oddana będziesz cykaniu swojemu posiłkowi efektownych zdjęć we wszystkich możliwych ujęciach?


Nie, no poważnie – czekamy tylko na czasy, kiedy to modne stanie się strzelanie sobie sefiątek ze schabowym. A tak już całkiem poważnie – w restauracjach powinny być specjalne, dobrze oświetlone miejsca dla dziewcząt lubujących się w wykonywaniu sesji fotograficznych swojego żarcia. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet jeśli zdjęcie wyjdzie wspaniale i wszyscy fesjbukowicze sczezną z zazdrości, to i tak ostatecznie cały ten wykwintny posiłek zostanie kiedyś wysra#y…

Unboxing

Skoro już jesteśmy w sieciowym grajdołku, to przejdźmy teraz na YouTube. Tam bowiem od paru już lat niepodzielnie panują dwie dziwne tendencje (filmiki z kotami są poza rankingiem!). Mamy więc wielogodzinne nagrania, na których urastający do rangi prawdziwych celebrytów jutuberzy grają sobie w grę, a połowa świata z zapartym tchem śledzi ich wysiłki. Liczba odsłon takich produkcji sięga niekiedy kilkunastu milionów!
Inną kategorią są nagrania prezentujące tzw. „unboxing”, czyli w skrócie – otwieranie pudełek. Kojarzycie te emocje, kiedy pod choinką znajdziecie prezent i powoli, z namaszczeniem zdejmujecie kolejne powłoki papieru, folii, kartonu, aby wreszcie dostać się do środka? Najwyraźniej to samo czują miliony Internautów oglądając nagranie, w którym jakiś anonimowy typ z chirurgiczną precyzją, nieśpiesznie, otwiera pudełko z nowiutkim iPhone'em. Jesteśmy niemalże pewni, że niejeden gadżeciarz jara się tymi klipami bardziej niż aktualizacjami na PornHubie.



„Zdejmij to wieczko, powoli… Taaaak! Luuubisz to, niegodziwcze! A teraz… potrzyj paznokciem instrukcję… taaaak!”

Pranksterzy

Jeszcze na moment pozostańmy przy YouTube, ażeby powiedzieć parę słów o tzw. pranksterach, czyli dowcipnisiach tworzących filmiki w stylu „Ukrytej kamery”. Kiedyś człowiek dławił się ze śmiechu oglądając wywrotki i przejęzyczenia w programie Tadeusza Drozdy, dziś dobry żart wymaga mocniejszego pierdol#ięcia.


Z reguły wygląda to tak, że najpierw dopada się nieświadomego delikwenta, powoduje u niego zawał serca, a następnie rozbrajająco mówi „It’s a prank, brooo!”. No, tak. To żart, hahaha. A ja całkiem na serio wystraszyłem się tego czarnucha z bejsbolem, który groził, że zgwałci mi córkę, jeśli nie oddam mu wszystkich pieniędzy. Ach, jak dobrze wiedzieć, że ludzie mają poczucie humoru!

Dieta bezglutenowa

Gluten! Już sama nazwa wskazuje, że to szatański wytrysk i zło, które trzeba zwalczać. Problem w tym, że wraz z nastaniem mody na bezglutenowe żarcie liczba osób nietolerujących ten typ roślinnych białek drastycznie wzrosła (mimo że w dalszym ciągu oficjalnie ilość osób mających problem z trawieniem produktów zawierających tenże składnik wynosi… 1%).


Fakt – gluten nie jest szczególnie wartościowym składnikiem odżywczym, ale nie ma absolutnie żadnych dowodów, że zdrowemu człowiekowi miałby on zaszkodzić czy też spowodować, że po odstawieniu tego białka gwałtownie schudniemy i poczujemy się o 10 lat młodsi. Ba, okazuje się, że nieumiejętnie skonstruowana dieta może więcej zaszkodzić niż przynieść korzyści. Tym bardziej że większość przetworzonych produktów pozbawionych glutenu jest bardzo uboga w minerały i witaminy.

Odzież patriotyczna

Oj, tu chyba wzbudzimy trochę oburzenia, bo trend „manifestowania swojego patriotyzmu” jest na tyle duży, że pewnie i niektórzy z Was się na niego załapali.


Nie ma nic złego w pokazywaniu szacunku do swojej ziemi, gorzej gdy paradowanie w narodowych barwach lub symbolice staje się elementem przejściowej mody, czy nawet gorzej – przejawem nachalnego upolitycznienia każdej sfery życia. Pewnych rzeczy nie powinno się ruszać, a już na pewno nie nadawać im innego znaczenia, niż miały oryginalnie. Jeśli ktoś uważa, że znaczek „Polski Walczącej” jest uniwersalnym symbolem nienawiści do redaktorów TVN-u i wszechobecnej lewackiej „czerwonej hołoty (raz sierpem, raz młotem)”, to najprawdopodobniej podczas porodu mocno poddusił się pępowiną lub jego niedojeb#nie mózgowe ma zupełnie inne podłoże.


W tej całej modzie na paradowanie w koszulkach z wąsem Piłsudskiego, husarskimi skrzydłami czy Sobieskim spuszczającym łomot muzułmańskim kozojebcom najgorsze jest to, że gimbopatriotyczni miłośnicy takiej odzieży rzadko kiedy znają historię własnego kraju, a swoją wiedzę czerpią z nacjonalistycznych serwisów dla betonowogłowych schabów. Prawdziwy patriotyzm nosi się w sercu, a nie na wyprodukowanej w Bangladeszu tkaninie z nadrukiem wykonanym w Chinach.

Więcej - Jak powinno wyglądać polskie godło

120

Oglądany: 324676x | Komentarzy: 344 | Okejek: 1115 osób