Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 ciekawostek o maratonach i maratończykach (uwaga - można się zmęczyć!)

71 467  
235   80  
Maraton to jedna z tych rzeczy, na samą myśl o których większość z nas dostaje zadyszki. Tymczasem okazuje się, że "przebiec maraton i nie umrzeć" to dla wielu biegaczy dopiero początek prawdziwej zabawy.

#1.

Dean Karnazes to absolutny rekordzista - człowiek-robot, który przebiegł ciągiem 217 kilometrów. Mało? No to dodajmy, że zrobił to w 48-stopniowym upale w Dolinie Śmierci, najsuchszym miejscu na ziemi. Dla ochłody Karnazes zrobił też maraton na biegunie południowym, w temperaturze -40 stopni. A jeśli i tego byłoby mało, to ten sam człowiek - a któż by inny... - zdołał przebiec 50 maratonów w 50 stanach USA w 50 następujących po sobie dniach. Bo odpoczynek jest dla słabych...

#2.


O odpoczynku ani myślał też sir Ranulph Fiennes. Oprócz wielu innych sukcesów, na jego koncie zapisano przebiegnięcie 7 maratonów w 7 następujących po sobie dniach... na 7 kontynentach. Owszem, to trochę mniej niż 50 Karnazesa, ale nowe światło na wynik sir Fiennesa może rzucić fakt, że w momencie bicia swoich biegowych rekordów był już po ataku serca i operacji wszczepienia by-passów.

#3.


W 2005 roku londyński maraton wygrała Paula Radcliffe, kończąc bieg znakomitym czasem 2 godzin 17 minut 42 sekund. Wynik byłby pewnie jeszcze lepszy, gdyby nie to, że w połowie zabawy zwyciężczynię dopadła tzw. sraczka biegacza, czyli niecierpiąca zwłoki potrzeba spowodowana intensywnym ruchem narządów wewnętrznych. Jak przystało na prawdziwą damę, Radcliffe załatwiła potrzebę niemal na środku trasy.

#4.


W 2007 roku trzech śmiałków postanowiło przebiec... Saharę. Jak postanowili, tak zrobili - przebiegli niemal 6,5 tysiąca kilometrów, czyli odpowiednik dwóch maratonów dziennie przez 111 dni. Początek trasy miał miejsce w Senegalu nad Oceanem Atlantyckim, meta - nad Morzem Czerwonym w Egipcie.

#5.


Podczas pierwszych w historii zawodów triathlonowych Ironman John Dunbar, były żołnierz U.S. Navy Seals, prowadził przez większość wyścigu. Z najlepszym czasem przepłynął 3,86 kilometra przejechał na rowerze 180,2 kilometra i przebiegł 34 kilometry. Na 8 przed metą zaczęły się kłopoty, ponieważ ekipie wspierającej Dunbara skończyła się woda. Zamiast niej na ostatnim odcinku podali biegaczowi więc... piwo. Pomimo późniejszych kolizji z kilkoma zaparkowanymi samochodami, solidnie pijany Dunbar zdołał ukończyć zawody na drugim miejscu.

#6.


Mnisi Enryaku kultywują coś, co określają mianem "wyzwania 1000 dni". Wyzwanie to rozłożone jest na siedem lat, ale absolutnie nie oznacza to taryfy ulgowej. W pierwszych trzech latach wyzwania zadaniem mnichów jest przebiegać po 40 kilometrów przez 100 następujących po sobie dni - co roku jedna seria. W kolejnych dwóch latach mnisi znowu przebiegają po 40 kilometrów, z tym że przez 200 dni w roku. Szósty rok to 84 kilometry w dwóch(!) 100-dniowych seriach. Siódmy, kończący rok, to już z górki - 100-dniowa seria biegów na 40 kilometrów, tak jak w pierwszych trzech latach. Ciemną stroną "wyzwania 1000 dni" jest honorowa obietnica - mnich Enryaku, który podejmie się wyzwania ale mu nie podoła, musi popełnić samobójstwo.

#7.


Każdy może przebiec maraton - dowiódł tego w 1977 roku pewien 8-latek, który ukończył nowojorski maraton w czasie nieco powyżej trzech godzin. W 2011 Fauja Singh z Wielkiej Brytanii stał się pierwszym 100-latkiem, który ukończył maraton. Można? Można. I można też umrzeć - ze statystyk wynika, że 1 na 50 tys. maratończyków umiera na atak serca w ciągu doby od ukończenia biegu. To tak dla motywacji ;).


Źródła: 1, 2, 3
2

Oglądany: 71467x | Komentarzy: 80 | Okejek: 235 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.02

21.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało