Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Byłam Świadkiem Jehowy - obiecana druga część

271 802  
1077   526  
MalaMaggie pisze: Pisząc poprzedni artykuł chciałam pozostać anonimowa, ponieważ wiedziałam, że religia, z której odejdę, zerwie mój kontakt z bratem, który nadal w niej pozostaje. Ze względu na tego gamonia zdecydowałam się kłamać i w ukryciu żyć normalnie.

Chciałam najpierw, jak to mówią Świadkowie Jehowy, „zasiać w nim wątpliwości”. Oczywiście nie mogę i nie chcę wymagać od niego, żeby porzucił wiarę, chodzi mi tylko i wyłącznie o poszerzenie jego horyzontów i żeby zaczął szukać informacji na różne tematy poza materiałami ŚJ, żeby nie był bezkrytycznie zapatrzony w to, co mówi Strażnica, poznał ukrywane przed nim fakty i wiedział do jakiej tak naprawdę organizacji należy. Szanuję każdy jego wybór, chciałabym po prostu, żeby to faktycznie był wybór, a nie wynik indoktrynacji czy braku wiedzy. Niestety, byłam w sytuacji, w której chyba każdy członek mojego zboru czekał aż powinie mi się noga, a ja nic sobie z tego nie robiąc wkurzałam Jehowę coraz bardziej, więc w końcu mnie stamtąd wyrzucili. Teraz już nie muszę być anonimowa. Całe moje wykluczenie odbyło się bez jakichkolwiek reguł, ponieważ najpierw nie chciano podpisać mojej prośby o usunięcie danych osobowych i odejście z organizacji, która była wynikiem nacisku rodziców, a później wyrzucono mnie z Klubu Nielubiących Kaszanki nawet mnie o tym nie informując. W każdym razie, pozwólcie, że się przedstawię. Mam na imię Agata, mam 19 lat i należałam do zboru Inowrocław-Południe. Przeczytałam wasze komentarze (było co czytać) i doszłam (hehe) do wniosku, że powtarzało się w nich kilka kwestii. Jedną z nich był temat krwi.


Moim skromnym, nastoletnim, niewykształconym i być może zmanipulowanym zdaniem, nie powinno się szastać krwią na prawo i lewo. Są sytuacje, w których podobno można zminimalizować jej utratę, jednak gdyby scenariusz czyjegoś życia pisał przypadkiem Tarantino, to odmówienie transfuzji równałoby się ze śmiercią. Innymi słowy, im utrata krwi jest większa, tym mniejsze szanse na przeżycie ma człowiek jej nie przyjmujący. Są oczywiście zamienniki, coś, co można przetoczyć zamiast krwi, niestety takie leki nie transportują hemoglobiny i są zwykłymi zapychaczami. Czyli dupa. (źródło: Współczesna transfuzjologia str. 149 i str. 157/ Transfuzjologia Kliniczna, prof. dr hab. Med. Witold Rudowski, prof. dr hab. med. Sławomir Pawelski, Warszawa 1971 str 144). Poza tym, odmowa transfuzji 70-krotnie zwiększa ryzyko śmierci w przypadkach poporodowych powikłań (źródła: Jehowah’s Witnesses’ (WTS) opposition to blond transfusions Part 1: Impacts of the WTS Policy. Webmaster’s comments. Two cases / A criterion audit d women’s awarness od blond transfusion In pregnacy). Świadkowie Jehowy, na swojej oficjalnej stronie, małym druczkiem, między poradami dotyczącymi bezkrwawego leczenia, piszą tak: „Ta podstrona nie zawiera porad medycznych ani zaleceń co do leczenia i nie zastępuje usług udzielanych przez odpowiednio wykwalifikowanych pracowników opieki zdrowotnej. Cytowana literatura medyczna nie jest wydawana przez Świadków Jehowy, lecz wskazuje na strategie alternatywne wobec transfuzji, które można rozważyć. Nie wszystkie wymienione strategie są odpowiednie dla wszystkich chorych” (źródło: jw.org, medical library). Moim zdaniem udzielanie porad medycznych na podstronie, która ich nie zawiera automatycznie się wyklucza, ale może to po prostu demony tak zaślepiły mój odstępczy umysł, że nie jestem w stanie pojąć tej prostej, objawionej nam przez Boga zależności. Tyle na ten temat.


Kilku z was pisało, że przecież nikt nikomu nie zabrania się z nikim kontaktować. I że ich wykluczeni znajomi mają normalne kontakty ze wszystkimi. Niestety, za kontakty z osobami usuniętymi ze społeczności ŚJ samemu można wylecieć ze zboru na krzywy ryj: Wykroczenia wymagające powołania komitetu sądowniczego: „Dobrowolne, ustawiczne i nieuzasadnione utrzymywanie kontaktów z wykluczonymi niebędącymi członkami rodziny, wbrew wielokrotnym przestrogom starszych” (źródło: Paście trzodę Bożą, s.61). Oczywiście nie oznacza to, że nawet spokrewnione z kimś wykluczonym osoby będą odpowiadać jej na powitanie. Tak na ten temat wypowiada się strasznica: „Nie szukaj wymówek, żeby móc kontaktować się z wykluczonym krewnym, na przykład za pomogą SMS-ów czy e-maili” (źródło: Strażnica, 15 stycznia 2013, s 19). Co do kontaktów z ludźmi ze świata, czyli prawdopodobnie z takimi jak TY (nie będącymi nigdy ŚJ): "Świat, o którym mówił wtedy Jezus, to społeczeństwo ludzkie oddalone od Boga, podległe władzy Szatana i przesiąknięte duchem egoizmu i pychy (Jana 14:30; Efezjan 2:2; 1 Jana 5:19). Przyjaźń z takim światem niewątpliwie „jest nieprzyjaźnią z Bogiem” (Jakuba 4:4). Ale jak ci, którzy pragną 'trwać w miłości Bożej’, mogą trzymać się z dala od świata, skoro w nim żyją" (Książka "Trwajcie w miłości Bożej" rok 2008 strona 50 akapit 2).


Ktoś napisał komentarz o studiach. W tej sprawie w marcu 2012 roku przyszedł list do starszych, w którym można przeczytać między innymi to: "Jednakże Szatan, mistrz zwodzenia, sprawił, że zabieganie się o wyższe wykształcenie staje się dla chrześcijan pułapką (2 Kor. 11:14). Wielu młodych zdobywających wyższe wykształcenie odpadło od wiary lub uwikłało się w niemoralność. "Walka o wiarę" jest szczególnie trudna, gdy ktoś rezygnuje z pozytywnego wpływu, jaki wywierał na niego dom i zbór, i dostaje się pod wpływ środowiska akademickiego (Judy 3). Oprócz narażania na złe towarzystwo, wyższe wykształcenie często podkopuje wiarę w Jehowę Boga i Biblię." Dalej w tym liście napisano o tym, że jeśli ktoś zachęca innych do zdobywania wyższego wykształcenia, to może zostać pozbawiony "przywilejów" w zborze. Z drugiej strony, istnieją nagrania, w których jest mowa o zasponsorowaniu przez Towarzystwo Strażnica studiów prawniczych. W razie kolejnej afery pedofilskiej, będzie ich miał kto bronić (Źródło: 1 albo 2 - fragment audycji ze stycznia 2015 z internetowej telewizji ŚJ). Śmierdzi hipokryzją na kilometr, bo szeregowy Świadek idący na studia powinien mieć z tego powodu rozmowy i problemy, ale jeśli Towarzystwo potrzebuje prawnika, to nawet za jego wykształcenie zapłaci.


To chyba najczęściej powtarzające się kwestie, które chciałam opisać. Jeśli masz jakieś pytania, żale albo ból dupy, to mnie oznacz w komentarzu. Byleby listonosz Czesław się wyrobił ze wszystkim. Osoby w sytuacji podobnej do mojej aktualnej, albo do mojej wcześniejszej, czy takie, które po prostu chcą się czegoś dowiedzieć, zapraszam do zdemonizowania sobie komputerów i wejścia na forum tutaj. Każdy w jakikolwiek sposób zamieszany w temat znajdzie tam pomoc i wsparcie. Ja znalazłam.

Jeszcze jedna sprawa. Od piątku na terenie całej Polski, aż do połowy sierpnia, w wybranych miastach będą odbywać się zgromadzenia, których głównym tematem będzie lojalność. Ktoś z wyższych stanowisk wypaplał nam co tam będzie, a ponieważ program jest strasznie creepy, postanowiliśmy nakręcić z tej okazji film. Mieliśmy mało czasu, a ja nigdy nic takiego wcześniej nie robiłam, więc może to nie porywać najlepszym na świecie wykonaniem, ale zrobiliśmy co było w naszej mocy. Oto on:

https://www.youtube.com/watch?v=c_PJ180nKWw


Dziena ludziom z forum i Dominikowi, którzy pomogli mi szukać źródeł. Ciąg dalszy nie nastąpi, albo i tak, jak będę miała coś ciekawego do napisania. Czekam na lincz pod domem teraz. A jakby ktoś się dziwił skąd mam listy do starszych albo coś, czego szeregowy ŚJ nigdy nie widział, to wszystko jest w internetach.

Część I

32

Oglądany: 271802x | Komentarzy: 526 | Okejek: 1077 osób