Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek o Tesli - elektrycznym samochodzie przyszłości, którym można jeździć już dziś

111 101  
434   227  
Przez lata, kiedy jedynym znanym powszechnie samochodem nawet nie elektrycznym a tylko hybrydowym była Toyota Prius, mało kto chyba wierzył, że samochody elektryczne będą wyglądać dobrze... albo że przynajmniej w ogóle będą wyglądać jak samochody. A potem pojawiła się Tesla...

#1.

W czerwcu 2014 roku Elon Musk, prezes Tesla Motors, ogłosił, że firma nie będzie pozywała do sądu firm i osób, które naruszą jej prawa patentowe. Pod warunkiem jednak, że wykorzystają technologię Tesla w słusznym celu. A przy okazji - Elon Musk, kreujący się na szefa wszystkich szefów w Tesli, nie jest ani założycielem, ani pomysłodawcą firmy. Tesla Motors została założona w 2003 roku przez Martina Eberharda i Marca Tarpenninga, na rok przed tym, jak na aksamitnym fotelu prezesa rozsiadł się miłościwie panujący do dzisiaj Musk.

#2.


Ile codziennie fiatów, mitsubishi, suzuki czy nawet isuzu mijamy na ulicach? Setki, a przynajmniej dziesiątki. I nikt nie powie, że którykolwiek z tych producentów jest niszowy. A ile tesli jeździ po Polsce? Hm... Nie zmienia to faktu, że pod względem wartości firmy Tesla przewyższa i Fiata, i Mitsubishi, Suzuki, Isuzu i jeszcze cały szereg motoryzacyjnych firm "pierwszego sortu". A jeśli komuś to poprawi nastrój, niech wie, że Tesla i tak jest warta najwyżej tyle co jedna siódma Facebooka.

#3.


Tesla Model S to samochód, który zdobył ogromną popularność, oferując wszystko to, czego nie były w stanie zaoferować tradycyjne samochody - przynajmniej w pojedynczym modelu. 7 miejsc na pokładzie, duży bagażnik, tylny napęd, płaska podłoga i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 6 sekund niezależnie od wersji. Żeby było ciekawiej, producent twierdzi, że w Tesli S tylko 6 części jest eksploatacyjnych, a więc podlega regularnej wymianie wskutek zużycia - to cztery opony i dwa pióra wycieraczek.

#4.


Większość samochodów elektrycznych jest wściekle droga - wystarczająco, by cała ekologiczna rewolucja w motoryzacji stała się gadżetem dla poprawy samopoczucia najbogatszych, a nie jakąkolwiek szerszą, za przeproszeniem, dobrą zmianą. Tesla chce to zmienić, a pomoże jej w tym Model 3. To zaprezentowany kilka miesięcy temu kompaktowy liftback, oferujący 350 km zasięgu na jednym ładowaniu akumulatorów, przyspieszenie 0-100 km/h poniżej 6 sekund i atrakcyjny wygląd znany z innych modeli Tesli (wyłączając koszmarny Model X). Cena - zaledwie 30 tysięcy dolarów, czyli 115 tysięcy złotych. Pierwsze dostawy do klientów dopiero pod koniec 2017 roku.

#5.

https://www.youtube.com/watch?v=7_jUmqnDAIc

Tesla X to absolutne szaleństwo. Bardzo wątpliwy estetycznie, ponad 5-metrowy crossover z napędem na wszystkie koła dowodzi, że nie ma rzeczy niemożliwych - o czym na filmie powyżej. Warto dodać, że Model X napędzany jest dwoma silnikami. Na przedniej osi 259 koni mechanicznych, na tylnej aż 503 KM. Co na swój sposób wyjaśnia sytuację z nagrania. Bez przyczepy i zbytecznego obciążenia Tesla X rozpędza się do setki w 3,2 sekundy.

#6.


Czujniki parkowania, kamery cofania, wreszcie asystenci i systemy całkowicie przejmujące kontrolę nad kierownicą podczas parkowania równoległego - czego producenci samochodów nie wymyślili jeszcze, by pozbawić nas niemiłej konieczności wciskania samochodu w zdecydowanie zbyt ciasne przestrzenie parkingowe wielkich miast? Ano nie wymyślili najprostszej rzeczy. Żaden nie oferował czujników parkowania z wyświetlaczem pokazującym - w calach - odległość do przeszkody. Z wyjątkiem Tesli.

#7.


Są takie nierówności, w które chcąc nie chcąc zawsze musisz wjechać? I na to Tesla ma rozwiązanie. W Modelu S możliwe jest podniesienie zawieszenia o ok. 3 centymetry i wygodniejsze pokonanie wymagających odcinków trasy. Nic zaskakującego, prawda? W końcu nawet Citroen C5 oferował podobną możliwość. Tyle że w przeciwieństwie do C5, Tesla także zapamiętuje, w których miejscach kierowca podnosił zawieszenie i przy następnej wizycie podnosi je automatycznie. I wierzcie bądź nie, ale to chyba argument za tym, żeby jednak kupić Citroena...

Źródła: 1, 2, 3
13

Oglądany: 111101x | Komentarzy: 227 | Okejek: 434 osób