Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dlaczego współczesne związki się rozpadają?

164 564  
364   143  
Dlaczego dziś tak trudno utrzymać związek? Próbujemy, staramy się, ale przegrywamy. Czy naprawdę zapomnieliśmy jak kochać? Czy zapomnieliśmy już czym jest miłość?

Nie jesteśmy przygotowani na kompromisy i poświęcenia.
Nie chce nam się inwestować w związek. Chcemy, żeby wszystko było proste. Pierwsza przeszkoda i poddajemy się. Nie pozwalamy miłości na rozwój, tylko uciekamy.

Nie szukamy miłości, tylko ekscytacji, podniecenia i nowości.
Szukamy rozrywki i nie chcemy nudy. Nie dla nas wspólne milczenie i przeżywanie kłopotów. Chcemy coś robić, zawsze być w ruchu i dobrze się bawić. Nie szukamy partnera na całe życie, tylko towarzysza zabaw. Gdy zaczyna się robić nudno - szukamy nowego.

Nie mamy czasu na miłość.
Żyjemy w pośpiechu, zarabiamy, kupujemy, podróżujemy. Zawsze w biegu. Związek potrzebuje czasu i spokoju, a my nie mamy do tego cierpliwości.

Musimy od razu mieć odzew.
Tak jak w Internecie - opublikujesz post i od razu sypią się lajki i komentarze. Tego samego oczekujemy od innej osoby - ma się natychmiast w nas zakochać, zamieszkać z nami i lubić to, co my lubimy. Marzymy o dojrzałej miłości, ale nie mamy czasu ani cierpliwości, by do niej dojrzeć.

Wolimy spędzić godzinę z setką ludzi niż cały dzień z jedną osobą.
Uwielbiamy mieć wybór i różne opcje. Jesteśmy towarzyscy. Jesteśmy chytrzy i zachłanni, chcemy mieć wszystko. Wskakujemy bez zastanowienia w związek i gdy tylko ktoś inny nas zauroczy, zmieniamy partnera. Chcemy od razu znaleźć ideał. A że ideał nie istnieje, ludzie nas rozczarowują, a my szukamy dalej.

Technologia nas zbliża do siebie. Tak bardzo zbliża, że aż dusi.
Dzięki Snapchatowi, FB, Twitterowi cały czas widzimy co ktoś robi. Jest z nami 24/7. I nie musi być przy nas. Włączymy Skype i widzimy kogoś znajdującego się na drugim końcu świata. Po co się więc spotykać, skoro na bieżąco jesteśmy o wszystkim informowani?

Jesteśmy pokoleniem wędrowców.
Nie zostajemy zbyt długo w jednym miejscu. Zmieniamy pracę i miejsce zamieszkania, ponieważ boimy się związków i zobowiązań. Coś stałego to dla nas zło. Nie chcemy zobowiązań, więc od nich uciekamy i zaczynamy nowe życie w nowym miejscu. Chcemy czuć się "innymi niż reszta, lepszymi od pospólstwa".

Lubimy się określać jako pokolenie "seksualnie wyzwolone".
Odróżniamy miłość od seksu i nie przeszkadzają nam jednonocne przygody, tak dla higieny psychicznej i fizycznej. Czasem wskakujemy z kimś do łóżka, a potem zastanawiamy się, czy warto kontynuować tę znajomość. Kiedyś było odwrotnie. Teraz seks przychodzi łatwo, jest praktycznie odpowiednikiem upicia się. Seks poza związkiem jest czymś normalnym, modne stały się otwarte związki, seks przyjacielski i szybkie numerki z nieznajomymi. To na pewno nie sprzyja trwałości związku.

Jesteśmy praktyczni i logiczni.
Nie mamy pojęcia, co oznacza zakochać się w kimś szaleńczo. Nie wskakujemy w samolot, żeby przytulić się do osoby, która musiała się wyprowadzić do innego kraju, po prostu kalkulujemy i zrywamy znajomość. Po co się poświęcać.

Boimy się.
Boimy się uczuć, przywiązania i bliskości. Boimy się zostać zranieni. Wolimy zranić kogoś pierwsi, byleby nie cierpieć po odrzuceniu. Niby szukamy miłości, ale gdy już ją znajdziemy, wycofujemy się i uciekamy gdzie pieprz rośnie. Jesteśmy emocjonalnymi tchórzami.

Nie cenimy związków.
Zostawiamy wspaniałych ludzi, bo wmawia się nam, że jest pełno innych rybek w morzu. A szukając czegoś nowego tracimy to, co najważniejsze - szansę na prawdziwą miłość.

147

Oglądany: 164564x | Komentarzy: 143 | Okejek: 364 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.08

14.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało