Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Dar i przekleństwo - jąkała mówi

72 381  
339   83  
PanOwcza pisze: Poznajesz nową osobę, rozmawiacie, zauważasz coś dziwnego, powtarza się, zacina, ma problem ze złapaniem oddechu podczas mowy. I zaczynasz dawać jej bezcenne rady: " Zwolnij, nie śpieszymy się, mów wolniej", "Weź głęboki oddech", "Zacznij od nowa na spokojnie", "Nie denerwuj się, rozumiem to".

To najgorsze porady, jakie może otrzymać jąkała, na dobrą sprawę dopiero teraz wyprowadzasz go z równowagi, nie będzie już spokojniej. Czym jest jąkanie? Wspomagając się Wikipedią: "Zaburzenie mowy, charakteryzujące się częstymi powtórzeniami lub przedłużeniami dźwięków, sylab czy słów, bądź częstymi zawahaniami lub pauzami zakłócającymi rytmiczny przepływ mowy". Jak to widzi 20-letni jąkała? Wada, dar, kompleks, przekleństwo, światełko w kierunku depresji, cenna lekcja.

Początek

Zacząłem się jąkać w pierwszych klasach podstawówki, nie pamiętam tego dokładnie, mam poczucie, jakby to było ze mną od pierwszego słowa. Być może występowało to nawet szybciej. Początki nie były złe, wszystko dzięki pomocy rodziców. Mając 7 lat dostaję pierwszą lekcję od jąkania - dystans do siebie. Wypracowywany latami, wpajany ciężkim trudem rodziców. To chyba najcenniejsza lekcja we wszystkich 20 wiosnach, jakie mam za sobą. Co czuje dziecko, które orientuje się, że jest inne? Niby niczego ci nie brakuje, ale zawsze jest poczucie bycia gorszym. Należy działać tak, żeby jąkający się traktował swoje jąkanie jako chwilową niepłynność, nie rozciągnął go na całą swoją osobowość. Nie przykrył się nim. Nie odgrodził. Brak pewności siebie, mniejsza aktywność, generalnie wycofanie. Przez 6 lat podstawówki nie było źle, wszak od początku każdy mnie znał, wiedział już co jest ze mną nie tak. A gimnazjum? Tu już był lekki problem. Dlaczego? Prosty powód, zmiana otoczenia. Nowi ludzie = nowe zdziwione spojrzenia, co jest grane i dlaczego ten chudy gość w okularach mówi inaczej niż ja, niż Gośka i Krzysiek. I gdyby nie ten dystans do siebie, do którego dorzucałem poczucie humoru, pewnie skończyłbym w kącie, przez kolejne 3 lata, patrząc, jak mógłbym żyć innym życiem, gdyby nie jedna wada. Nawet raz udało się to wykorzystać, sprawdzian na matematyce, zabrakło punktu i co? Wytłumaczenie nauczyciele, że wiedziałem, gdzie postawić przecinek, ale po prostu się zająknąłem i wyszło "prze-prze-przecinek". Być może okazała mi litość, być może się nabrała. Ale to chyba jedno z najmilszych wspomnień, jakie dało mi jąkanie (tak, niesamowite wspomnienie, idealnie opisuje jak daje po dupie jąkanie). Czas wyboru liceum, podobny stres, jeszcze większy, nowi ludzie, nowa szkoła, nowe wszystko, zero starych znajomych. Co za tym szło? Przez pierwszy rok liceum moje życie wyglądało tak: szkoła - dom, ogólny smutek, zero życia towarzyskiego, chęć zniknięcia. Tak chyba czuje się jąkała, chce zniknąć albo zabić w sobie to, co zabija go od środka. Człowiek zaczyna się bać wszystkiego, odebranie telefonu przyprawia o zawroty głowy, na rozmowie kwalifikacyjnej wszystko czego pragnę, to nie dostać pracę, a wyjść z myślą "Uf, nawet nie zdążyli się dowiedzieć, jak naprawdę mówię".

Charakterystyka:

Nawet u osób jąkających się bardzo mocno, nasilenie jąkania nie jest stałe. Joseph Sheehan opisał jąkanie, porównując je do góry lodowej, z zauważalnymi i słyszalnymi symptomami jąkania powyżej linii wody i szerszym zbiorem objawów, jak negatywne emocje, schowanych pod powierzchnią. Towarzyszące odczucia to: frustracja, gniew, zakłopotanie, wstyd, strach.

Jak wygląda dzień jąkały?

Nie pamiętam, co było na śniadanie, nie pamiętam, co miałem na sobie, kogo spotkałem, co spotkało mnie. Natomiast ze szczegółami pamiętam, kiedy się jąkałem, a kiedy nie. Każdy przechodzi jąkanie inaczej, w moim przypadku nie jest to chwilowa niepłynność, to już część mnie, taka, która idzie zazwyczaj na pierwszy ogień, mimo że tego nie chce. Być może dla osób, którymi się otaczam, to nic takiego, jakaś tam wada. Jąkający dokłada do wszystkiego dodatkowe znaczenia. Często najchętniej przyjmuje rolę męczennika, bo tak najłatwiej się żyje, wstając, robić wszystko, żeby było dobrze, jednocześnie oczekując na dostanie po dupie, po czym spokojnie może iść spać, śniąc o życiu, w którym kłopotu nie ma.

Odpowiedzi na najczęstsze pytania:

1. Jąkanie to nie problem narządów artykulacyjnych (wargi, język) ani oddechowych (płuca), również narządy wytwarzające głos często są sprawne.
2. Osoby jąkające się myślą i przetwarzają wyrazy bez jąkania.
3. Problem jąkania nie kończy się jedynie na widocznych objawach, prawdziwe cierpienie rodzi się już z chęcią mówienia, w trakcie trwania, a także po zakończeniu wypowiedzi. Tutaj dodam coś od siebie. Jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak czuje się jąkający, spróbuj sobie wyobrazić sytuację: Siedzisz przy stole wraz z 5 osobami, dyskusja trwa w najlepsze (ty jesteś jedynie słuchaczem), nagle pojawia się temat, który znasz lepiej niż ktokolwiek inny, masz ochotę zabrać głos STOP
"STOP" - Taki sygnał do Ciebie dociera. "Powiedziałbym coś, ale boję się, że się zatnę, nie chcę czuć na sobie spojrzenia tych osób przez dłuższy czas, nie chcę czuć się inny, gorszy". Występuje to częściej, niż może wam się wydawać.
4. Im więcej stresu, tym bardziej się jąkam? Stres ma mało wspólnego z powtarzaniem się. Denerwowanie się nie sprawia, że zaraz zacznę być jeszcze bardziej męczący dla słuchacza, luzik!
5. Jąkaniem nie można się zarazić.
6. Nikt tak naprawdę nie wie, skąd się bierze jąkanie.
7. A pomocne zdania "spokojnie, od nowa", tylko bardziej dołują i uświadamiają z jak wielkim problemem się borykam.
25

Oglądany: 72381x | Komentarzy: 83 | Okejek: 339 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.04

13.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało