Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Od Iron Maiden do Ramones - skąd się wzięły logo największych rockowych legend?

109 216  
450   49  
Muzykę tych kapel wszyscy znamy, lubimy, a w takt niejednego kawałka z ich repertuaru człowiek przepląsał pół młodości. Dziś jednak nie o dźwiękach skocznych wam opowiemy, ale o logotypach, którymi rockowi giganci się posługują.

Każdy z tych doskonale rozpoznawalnych znaków firmowych ma swoją ciekawą przeszłość, którą miłośnik rocka poznać powinien.

Kiss

No dobra – logo autorów „I Wanna Rock'n roll All Night” jest z pewnością mniej rozpoznawalne niż upaprane farbą twarze muzyków. Ten niepozorny znaczek wywołał jednak sporo kontrowersji...


Autorem tego znaczka jest były gitarzysta grupy - Ace Frehley, który taki właśnie logotyp nabazgrał mazakiem na plakacie Wicked Lester - nieistniejącego już wówczas zespołu Gene'a Simmonsa i Paula Stanleya.
Technicznie jednak rzecz biorąc kapela ta ma dwa różne znaczki. Jako że układające się w symbol piorunów, literki „s” mogą wywoływać niezdrowe skojarzenia z oznaczeniem Waffen-SS, w krajach gdzie propagowanie nazistowskiej symboliki jest zakazane, grupa korzysta z innego logotypu.



Misfits

Połączenie sterydów, kiczowatych filmów grozy klasy B i prostackiego punkowego rzępolenia – ta mieszanka musiała zaowocować sukcesem, a Misfits od prawie 40 lat wprawia w dobry nastrój kolejne pokolenia cmentarno-rockowych brzmień.


Założony w 1977 roku zespół czerpał garściami z symboliki klasycznych horrorów, zarówno w warstwie tekstowej, jak i wizerunkowej. Muzycy zwykli paradować po scenie z twarzami umalowanymi na wzór trupich czaszek i nieco ekscentrycznym uczesaniem. Jerry Only – basista kapeli – stworzył nawet własny, oryginalny fryz zwany „devilockiem”. Obecnie smętny kłaczek służy mu do zgrabnego zasłaniania łysiny.


Również i logo grupy nawiązuje do kina grozy. Charakterystyczna czacha to dzieło byłego już wokalisty Misfits – Glena Danziga. Muzyk wykorzystał jedną z postaci powstałego w latach 40. serialu pt „The Crimson Ghost”. Początkowo smętny kościotrup miał jedynie ubarwiać okładkę pierwszego singla Misfits, ostatecznie jednak fani polubili ten znaczek i panowie artyści postanowili zostać przy tym logo. Przy okazji – kadry z wyżej wspomnianego serialu wykorzystano też w teledysku Iron Maiden pt. „Number of the Beast”!


Nirvana

Koślawa buźka z logo Nirvany to efekt kreatywności Kurta Cobaina, który prawdopodobnie był mocno napruty jakimś cholerstwem w chwili swej pracy twórczej. Mniejsza jednak o to – zniszczona przewlekłym melanżem twarzyczka ładnie pasuje do zawartości albumów chłopaków z Seattle.


Tymczasem w tymże właśnie mieście istnieje klub ze striptizem zwany The Lusty Lady. Na szyldzie tego lokalu widniała bardzo podobna mordka z podpisem „Have an erotic day”. Kurt ewidentnie się nią zainspirował.



Rolling Stones


Na temat tego symbolu krążą dwie legendy. Obie nie mają nic wspólnego z prawdą. Czerwony ozór nie został zaprojektowany przez Andy'ego Warhola, a usta widniejące na obrazku nie należą do Micka Jaggera. Logo stworzył w 1971 roku brytyjski grafik John Pasche.

Artysta ten był wówczas zafascynowany hinduską boginią Kali, która na wielu obrazach przedstawiona jest właśnie z takim sterczącym z gęby jęzorem. Muzykom spodobała się propozycja Johna i bez wahania wykorzystali jego pracę.



Iron Maiden

Czy Żelazna Dziewica ma jakieś logo? To tylko literki przecież. No, właśnie – tworzące od 1979 roku napis Iron Maiden literki z miejsca kojarzą się z brytyjskimi heavy metalowcami. A powinny raczej przywoływać na myśl innego wyspiarskiego wymiatacza.

Trzy lata przed tym, jak po tę czcionkę chwycili późniejsi autorzy „Fear of the Dark”, została ona użyta na oficjalnym plakacie do filmu z Davidem Bowiem pt. „Człowiek, który spadł na Ziemię”.


Red Hot Chilli Peppers

Wśród fanów tego zespołu krąży opinia, że znaczek widniejący w logotypie ich ukochanej kapeli jest symbolem anielskiego odbytu. Czemu akurat dupsko miałoby należeć do jakiegoś skrzydlatego mieszkańca Królestwa Niebieskiego? – tego akurat nie wie nikt. Łącznie z autorem tej niedorzecznej teorii.


W rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej banalna, niż może się wydawać. Podczas pierwszych nagrywań w studio, wokalista Papryczek – Anthony Kiedis – został poproszony przez wydawcę o zaprojektowanie symbolu, który ozdobi okładkę albumu. Muzyk wziął więc kartkę papieru i nakreślił pierwszą rzecz, jaka przyszła mu do głowy. Sorry, żadnych aniołów, żadnych świętych zwieraczy – to tylko taki tam bazgrołek na szybko…

Ramones

Słynne pancury z grzywkami zawdzięczają symbol swojej kapeli pewnemu meksykańskiemu grafikowi. Arturo Vegas, bo tak się artysta nazywał, dostał to zlecenie w 1976 roku, zaraz po tym, jak panowie Ramones pojechali na wycieczkę do stolicy Stanów Zjednoczonych. Podczas zwiedzania Białego Domu wrażenie zrobiła na nich… pieczęć prezydenta.


Oficjalny herb głowy państwa tak bardzo zapadł w pamięci młodych muzyków, że poprosili Arturo, aby ten wzorując się na tym symbolu stworzył logo ich kapeli. Dużo się facet nie napracował – główną zmianą w porównaniu do oryginału było zastąpienie trzymanych przez orła strzał kijem bejsbolowym...



Queen

Patrząc na symbol, którym posługuje się jeden z największych gigantów w historii rocka, nietrudno zauważyć, że bardzo przypomina on herb Wielkiej Brytanii.


Freddie Mercury, który był autorem tego dzieła wcale nie krył swojej inspiracji. W rzeczywistości jednak logotyp ten jest chyba najbardziej osobistym dla muzyków symbolem ze wszystkich tu opisanych.


W tym logo ukryte są znaki zodiaku wszystkich muzyków Queen. Mamy tu dwa lwy – spod tego znaku są John Deacon i Roger Taylor. Jest tu też niemałej wielkości skorupiak – Brian May urodził się 19 lipca, więc jego znakiem jest rak. Tymczasem u stóp lwów dostrzec można dwie malutkie wróżki - Freddie to zodiakalna panna… Na samej górze swoje skrzydła rozkłada wielki feniks. Cóż on oznacza? Ano nic – Freddie uznał, że ten mitologiczny zwierz będzie wyglądał zajebiście jako dodatek do całości. I miał całkowitą rację!


Źródła: 1, 2
10

Oglądany: 109216x | Komentarzy: 49 | Okejek: 450 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.05

14.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało