Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Jak to rosyjski oficer swojego generała dla Niemców tłumaczył

72 296  
920   21  
Praca tłumacza to ciężki kawałek chleba. Przekonał się o tym radziecki oficer, który musiał tłumaczyć kilkugodzinny wykład swojego zwierzchnika.

Historia wydarzyła się w latach 80. XX wieku w radzieckiej jednostce wojskowej w Wünsdorf - obecnie dzielnicy niemieckiego miasta Zossen (warto zauważyć, że nie była to zwykła jednostka, ale Sztab Wojsk Radzieckich w Niemczech - największa radziecka jednostka wojskowa poza granicami ZSRR). Na jedno ze szkoleń zaproszono także grupę niemieckich oficerów, a więc całe przedsięwzięcie miało międzynarodową rangę.


Specjalne wystąpienie zaplanowano dla generała, który na tę okoliczność przygotował wykład o "niezłomnej przyjaźni między narodami" i "sukcesach ekonomicznej oraz wojskowej współpracy krajów socjalistycznych". Czas: tylko cztery godziny. Wbrew pozorom to nie słuchanie tego wykładu było najgorsze... najgorsze było jego tłumaczenie na żywo.

To niewdzięczne zadanie przypadło młodemu oficerowi w randze starszego porucznika, który od dawna wyczekiwał na upragniony awans. Nic dziwnego, że dzielnie przystąpił do tego masakrycznie długiego tłumaczenia.


Mija czwarta godzina monologu generała, niemieccy oficerowie zaczynają zasypiać. W tym momencie nawet sam generał zorientował się, że trzeba coś zrobić, bo atmosfera na sali umiera. Wymyślił! Opowie dowcip. Młody oficer-tłumacz pobladł. Jak wiadomo, tłumaczenie dowcipów na inny język to najtrudniejsze z możliwych zadań, nawet dla doświadczonych "pieriewodczikow". Sprawy nie ułatwiał fakt, że dowcip generała był trudnym do przełożenia sucharem. Tłumacz kombinował jak mógł, ale żadne ze znanych mu skrzydlatych słów, powiedzonek i slangowych wyrażeń nie pozwalało poprawnie oddać sensu dowcipu.

Zostało tylko jedno wyjście. Tłumacz wiedział, że generał w ogóle nie kuma niemieckiego, więc "tłumaczenie" dowcipu brzmiało tak:


Drodzy goście! Generał zakończył swoją przemowę "śmiesznym" dowcipem, sensu którego w ogóle nie rozumiem, chociaż rosyjski jest moim językiem ojczystym. Bardzo proszę - jeśli jest w was choć trochę współczucia, błagam - nie wydajcie mnie! Nagrodźcie mówcę długą owacją!

Po tych słowach wyraz twarzy niemieckich oficerów wyraźnie się poprawił, a ze śmiechu prawie pospadali z krzeseł. Oczywiście zaczęli bić brawo, tylko tak naprawdę nie wiadomo dla kogo: dla generała, dla tłumacza, czy może dlatego, że ich męki w końcu się zakończyły? Sam generał aż poczerwieniał z dumy sądząc, że jego dowcip był tak udany. Po miesiącu tłumacz otrzymał stopień kapitana.
12

Oglądany: 72296x | Komentarzy: 21 | Okejek: 920 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.11

13.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało