Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

O przesądach słów kilka cz. II

72 151  
152   69  
Przesądy to temat rzeka i można z jej nurtem popłynąć. W każdej kulturze na świecie od dawien dawna ludzie unikają pewnych czynności czy też używają różnorakich przedmiotów i symboli. Ma to na celu ustrzec się od pecha bądź przynieść szczęście.

#1. Czerwona wstążeczka

Sama wstążka oczywiście magiczna nie jest, ale jeśli będzie czerwona, to złe moce nam, a raczej dziecku, nie grożą. Przesąd ten najprawdopodobniej swoje korzenie ma w starożytnym Rzymie, gdzie wierzono, iż kolor czerwony odstrasza złe moce. W średniowieczu zaś zaczęto wiązać czerwoną kokardę bądź nitkę na nadgarstku dziecka, co miało chronić je przed śmiercią i demonami. Niektóre źródła podają, że może mieć to związek z samym Jezusem, a dokładniej z Całunem Turyńskim, czyli szatą, w którą był owinięty po śmierci i pozostawił nań ślad krwi, a ta jak wiemy jest czerwona, więc nawiązanie oczywiste. W dzisiejszych czasach nadal spora część matek wiąże czerwoną wstążkę nad łóżeczkiem czy też przy wyjściu na spacer na wózku. Współczesne znaczenie niewiele się zmieniło i nadal jej funkcją jest odstraszanie złych mocy i chronienie przed urokiem, który mogą rzucić zazdrośni ludzie.

#2. Zawróć z drogi, a będzie nieszczęście


W wielu kulturach utrwaliło się, że zawracanie nie wróży nic dobrego. Ma to symbolizować przerwanie kręgu życia, zaburzenie równowagi wszechświata etc. W jakimś stopniu można uznać, że to prawdziwy przesąd. Zawracanie wybija nas z rytmu życia. Każdy człowiek uznaje parcie do przodu jako cel w życiu, więc jeśli musi zawrócić, to pojawia się wątpliwość, czy aby na pewno dobrze robi, czy będzie mógł wrócić na poprzedni tor bądź też czy nie spotka go coś przykrego. Ogólnie można ten przesąd odnieść do wielu dziedzin życia i podejrzewam, że część z was będzie miała przykre doświadczenia z tym związane. Od samego pecha zawracania z drogi w tym ogólnym znaczeniu można się jednak ustrzec poprzez np. obrócenie się wokół własnej osi czy też przycupnięcie na parę minut, by "krąg życia" mógł się domknąć.

#3. Szczęśliwy guzik kominiarza


Przesąd ten według moich źródeł jest naszym rodzimym zwyczajem, a swoje korzenie ma prawdopodobnie już w średniowieczu. Kiedy do danej wioski miał przybyć kominiarz, gospodynie zbierały się przed domostwami i gdy tylko ten się pojawiał, każda z gospodyń zabiegała, by od jej domu zaczął, bo wówczas - mając jeszcze czysty uniform - nie robił bałaganu. Aby sympatyczny jegomość zaczął od danego domostwa, pani domu musiała złapać go za guzik jako pierwsza i w ten sposób przyprowadzić do jej włości. Miało to przynieść szczęście temu domowi. Obecnie oczywiście nikt już tak nie robi, ale łapanie za guzik siebie bądź kominiarza przetrwało.

#4. Przeszłaś pod drabiną, ślubu nie będzie


Drogie niezamężne Bojowniczki, strzeżcie się przed przechodzeniem pod drabiną, bowiem jak mawia jeden z przesądów odnośnie złowrogiej drabiny, panna, która pod nią przejdzie, nie wyjdzie za mąż przez rok bądź nawet w skrajnych przypadkach do końca życia. Uważać też według wiedzy starszych powinny kobiety w ciąży, bo ich dziecko może owinąć się pępowiną. Czy tylko kobiet tyczą się przesądy o drabinie? Oczywiście, że nie. Ponoć każdy z nas na głowie nosi "przyjaznego duszka", który to gdy przechodzimy pod drabiną jest obijany i się złości albo co gorsza możemy go nawet strącić. Ten w odwecie będzie mścił się na nas sprowadzając nieszczęścia. Inne źródła podają zaś, iż sam trójkąt, jaki tworzy drabina po rozstawieniu jest symbolem Trójcy Świętej i nie godzi się pod owym symbolem przechodzić.

#5. Zakonnica, czyli zły omen


Wiele osób, które znam wierzy w to, że zobaczenie zakonnicy przynosi pecha, ale tylko jeśli jest ubrana na czarno i gdy zobaczymy jej plecy. Ponoć rybacy gdy spotykali zakonnicę nie wypływali w morze, chłopi nie szli w pole, a górnicy nie schodzili pod ziemię. Kiedy już zobaczymy zakonnicę, pomóc ma nam splunięcie, najlepiej przez lewe ramię. Co z pozostałymi kolorami szat? Inne pecha nie przynoszą. Ba! Spotkanie trzech zakonnic, lub takiej w okularach czy z torebką, może nam przynieść szczęście. Skąd połączenie osoby duchownej z przesądem? Tak jak i w większości przesądów, tak i w tym ktoś skojarzył pozytywne bądź negatywne zdarzenia właśnie z widokiem bożych służebnic. Od siebie dodam, że spotkanie "zakonnicy" w stroju takim jak powyżej jest wyjątkiem od reguły i przynieść może dużo szczęścia i radości ;)

#6. Zegar śmierci


Szukając prezentu dla bliskich pewnie część z was jako jedną z opcji wybierała zegarek. Czy to dobry pomysł? Jeśli ktoś wierzy w przesądy, to zdecydowanie nie powinien dawać ani przyjmować zegarka w prezencie. Taki podarunek ma według podań odliczać czas do śmierci obdarowanego czy też do rozstania się z nim w wyniku różnych okoliczności. Najlepszym rozwiązaniem, by ustrzec się przed śmiertelnym odliczaniem jest w zamian za taki zegar dać komuś symboliczną złotówkę, co de facto zamienia prezent w przedmiot kupiony samemu. Skąd pochodzenie tegoż przesądu? Według informacji, jakie udało mi się uzyskać przywędrował do nas z Chin, bowiem w języku mandaryńskim (oficjalny język Chin) zwrot "podarować zegarek", czyli "song zhong", można także odebrać jako "uczęszczać na pogrzeb".

#7. Buty na stole


Zacznijmy od tego: kto stawia buty na stole?! Ja osobiście nie znam nikogo, kto by tak robił i wy, drodzy Bojownicy, zapewne również. Jednak takowy przesąd istnieje. Buty na stole mają zwiastować bankructwo, śmierć, kłótnię czy też głód, więc lepiej mieć się na baczności. Genealogia tego przesądu prowadzi nas do czasów, gdy jednym z rodzajów kary śmierci był szafot. Gdy delikwent dokonał żywota i ściągano go z szubienicy, jego buty obijały się o podest, co obecnie ma właśnie symbolizować trzymanie ich na stole. By jednak uniknąć konsekwencji, należy jak najszybciej buty zdjąć ze stołu i koniecznie musi to zrobić osoba, która je tam postawiła.

Źródło: 1. 2. 3.
12

Oglądany: 72151x | Komentarzy: 69 | Okejek: 152 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało