Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii

25 632  
3   31  

EURO 2004 w pełni, Czesi szaleją, gole lecą jeden za drugim, Niemcy jadą do domu, ale na firmamencie gwiazd znajdziemy nie tylko Medveda, jest tam też nasz ulubiony Dario Szpakowski. Na forum Gazety wyszedł z niego prawdziwy wariat...

To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii IP: *.quadriga.pt
Gość: Szpaku
  

Halo tu Dariusz Szpakowski,

Witam wszystkich forumowiczów, w wolnych chwilach często przeglądam sobie to forum i widzę że mam tu wielu fanów, a więc postanowiłem napisać do was kilka słów z ciepłej Portugalii.

U nas wszystko w porządku. No może prawie wszystko w porządku przez tego Basałaja. Podła szuja zarezerwował nam miejsca co prawda w Porto ale na campingu. Mieszkamy w trójkę z Grześkiem Mielcarskim i Tomkiem Jasiną, niestety TVP przyznała nam namiot dwuosobowy, ale jakoś sobie radzimy. W wolnych chwilach, aby czas między kolejnymi meczami się nie dłużył, popijamy  sobie winko. Sprytni jesteśmy, bo tu wcale nie jest tak tanio, ale zaopatrzyliśmy się jeszcze w Warszawie w trzy skrzynki Portosa (3,20 za butelkę) i powiem wam że to tutejsze sławne porto to jakaś kiepska podróba  naszego krajowego produktu

Pijemy z resztą nie tylko w wolnych chwilach, ale  także w czasie meczu, a to wszystko dlatego że chcemy żeby relacje były jak  najwyższej jakości i powiem szczerze że właśnie tak jest. Buteleczka Portosa  przed spotkaniem i już żadne nazwiska nie są straszne a i jakie historie  przychodzą do głowy. Szkoda, że nasi tu nie grają, mielibyśmy lepsze towarzystwo, ale w niedzielę wpada do nas Tomek Hajto ze Świerszczem i możemy liczyć na świeżą dostawę tanich fajek i trochę waluty, bo szuja Basałaj dał  nieduże kieszonkowe.

Kończę już bo Grzesiek woła na kolejną kolejkę Portosa, a z resztą kończą mi się żetony, a tu na campingu internet jest na żetony.

Pozdrawiam jeszcze raz was wszystkich, czekam na wasze pozdrowienia i do
zobaczenia - będę tu często się pojawiał i odzywał się.

Ps. A negatywnymi opiniami się nie przejmujcie moi fani, ja wiem że to ten Basałaj je wypisuje, tylko z różnych kont.

Pozdrawiam

Wasz Szpaku


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Gość: Tomek   19.06.2004 01:33

Cześć, tu ja, Tomas.

Jesteśmy już w Portugalii, wiec korzystając z okazji (w  Reichu gestapo ma mnie na oku i boje się nawet kichnąć na glos) wpadłem na  ulubione moje forum. Muszę napisać co i jak, bo nie było mnie tu od czasów Korei, a wiem że dużo mam tu swoich idoli.
No wiec dzisiaj było ciężko, nie powiem, harował człowiek w pocie czoła. Mimo to spodziewam się, że z każdym meczem będzie lepiej - jak to na turnieju bardzo liczy się aklimatyzacja. A jaką opaleniznę przyłapałem.

Dobry miał Darek pomysł z ta robotą, jak na meczu Angoli powiedział, że nie ma
kto podawać piłek, od razu wiedziałem do kogo puszcza rybie oko. Złapałem słuchawkę - memory five - Świerszczu, pakuj (wiesz co), jedziemy na Euro!

A w Portugalii to było tak - Świrek podaje piłki, ja oblatuję sektor z fajami. Po przerwie zmiana. No a przy tym ile edukacji boiskowej i rozrywki w pluciu do liniowych z plasteliny. Będzie jeszcze co wspominać. No a jeśli o piłki chodzi, to nazbieraliśmy dzisiaj dwadzieścia sześć. Z przeniesieniem nie było problemu, Świr wpadł na świetny pomyśl - z każdej spuszczał powietrze i hurtowo wynosił w gaciach.

Scheisse, musze kończyć, bo Piotruś skoczył po skrzynkę i już kwadrans jak go nie ma. Nie powinienem go puszczać samego, od paru miesięcy nęka nas ten bolek, Godlewski. Myśleliśmy, że go zgubiliśmy w Madrycie, ale śledził nas przebrany za arabskiego handlarza ikon. Strach pomyśleć, co może stać się Świrowi, bo tym razem zapomniał paralizatora i jest bezbronny jak obrona Janasa.

Jeszcze się odezwę, chyba że Szpakowi zabraknie żetonów. Chyba się nie obrazi, że pożyczyłem, przecież nie będę go budził.

Z góralskim pozdrowieniem dla wiernych kibiców
Dzianni


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Gość: Zydor   19.06.2004 16:55

Kurde, Szpaku. Ty to masz życie. Już nawet jakieś laski się z Tobą umawiają a ja tutaj musze na tym zadymionym Śląsku z tą swoją starą codziennie na działkę jeździć. Zazdroszczę Wam chłopaki. Pamiętasz to Szpaku jak razem żeśmy chlali w Meksyku, Włoszech, Anglii. Ech...to były czasy. Pozdrawiam Cię Szpaku i tych młokosów. Szkoda, że za mną tylu kibiców się nie wstawiło co za Tobą, ale to pewnie dlatego, jestem trochę brzydszy od Ciebie. Szkoda. A tutaj w kraju coraz więcej ludzi się z Ciebie śmieje, że głupoty gadasz w tych meczach. Może się już starzejesz...

Pozdrawiam Cię Szpaku i tych dwóch młokosów (jakiegoś Łysinę i
Mielcara)
Andrzej Zydorowicz z Katowic


O la la, to znowu ja ! IP: *.quadriga.pt
Gość: Szpaku   20.06.2004 23:21

Witam, to znowu ja, Darek Szpakowski.

Wróciliśmy już na pole namiotowe tym razem w Lizbonie, przepraszam że wczoraj się nie odezwałem ale trochę przesadziliśmy z Grześkiem z tym winiaczem no i dlatego nie komentowaliśmy wczorajszego meczu Czechy-Niemcy, a poza tym ktoś mi  zapieprzył te żetony na internet. Dzisiejsze przed i popołudnie spędziliśmy z Grześkiem na podróży z Porto do Lizbony, jechaliśmy tandemem Mielcara no i było trochę kłopotu bo trzeba było jakąś przyczepkę na te nasze 2 skrzynki Portosa załatwić, no ale w końcu dotarliśmy na miejsce.

Dzisiejszy mecz - co za emocje! Przyznam szczerze, że trochę zalaliśmy pałę po dotarciu na camping, ale walnęliśmy przed meczem po 4 kawy i po raz kolejny nasz komentarz był wspaniały, co chyba było słychać. Prócz tego wspierał nas też dzisiaj Jędrek Juskowiak, walnęliśmy sobie parę lufek w przerwie i było naprawdę git. Zaraz ma też wpaść Świerszczu z Giannim, podobno opchnęli dziś niezłą partię tych lewych fajek i będziemy mieli za co opijać, a chłopcy obiecali też jakąś Murzynkę dla nas zamówić. No to kończę na razie, biegnę do namiotu, do usłyszenia.

Wasz Szpaku


Re: O la la, to znowu ja!
Gość: Ajwen   20.06.2004 23:32

Hej Panowie,

Znowu zabawiacie się z dziewczynkami i znowu mnie nie zaprosiliście, zupełnie wtedy jak ten burak Engel który nie wziął mnie do Korei a przecież wiadomo był że jestem w wyśmienitej formie i do grania i do balowania i do pobzykania. Przecież i tak było wiadomo że mistrzostwa świata nie zdobędziemy, więc trzeba skorzystać z okazji i postukać młode Azjatki, a petyna Engel mnie wykiwał. Chłopaki, nie róbcie mi znowu tego, znowu przeleci mi szansa na bzykanko, to mogę wpaść?

Pozdro,
Tomek Ajwen.

Re: O la la, to znowu ja!
Gość: Tomek   21.06.2004 00:37

Siemka, ziomale.
Bujamy się właśnie po jakiejś Portugalskiej wiosce tym mercem Piotrka, co to sam sobie ukradł, żeby naciąć PZU, ale się przestraszył, jak Godlewski zaczął mu deptać po piętach. O czym to ja, bo strasznie rzuca i nie moge sie skoncentrować...

Jesteśmy w drodze do kempingu u Szpaka, dajemy dobrze, tak poniżej 200 rzadko
schodzimy, no i rozsławiamy gdzie możemy białoczerwonych śpiewając patriotyczne pieśni. Tak, że każdy już w okolicy wie, kim jest Legia. Po drodze mieliśmy fajny incydent, bo na mieście spotkaliśmy w pubie Ljunberga, w związku  z czym nasmarkalem mu do kufla i kazałem wypić. Spytał tylko, czy może zagryźć.

W ogóle, jesteśmy bardzo rozpoznawalni, dałem sobie zrobić zdjęcie z grupą koreanskich turystów, ale nie chcieli kupić fajek, dlatego wzięli tylko trzy kartony, a ja ich aparat.
Jeśli o moja karierę chodzi, myślę, że transfer do Premierlig jest już jak najbardziej realny. Cały czas staram się być w centrum boiskowych wydarzeń, ostatnio czyli dzisiaj, przy prezentacji drużyn Rosji i Grecji byłem kamerowany cale osiem sekund. Wiem, bo Piotrek widział na telebimie, o kurwa. Sorry, kurwa, ale chyba nas goni pojicija jakaś. kurwa, Świeru nie zauważył, że zjechaliśmy z autobahnu. Co tam kurwa kartony, jak znajda Koreankę w bagażniku, przedymane będzie. To tymczasem, położę się na podłodze, gdyby nas chcieli
kręcić albo strzelać do opon. Siema.

PS. Ajwen przyjeżdżaj, ale tylko z Bakiem.


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Gość: Tomek W.   21.06.2004 00:52

Dzień dobry, korzystając z pośrednictwa mojego ulubionego serwisu GAZETA,  chciałem pozdrowić wszystkich moich fanów, w szczególności męską część tego zbioru nieskończonego, dużych chłopców rozpalonych mistrzostwami europy najpiękniejszej dyscypliny sportowej świata.

Przechodząc powoli do meritum chciałem prosić Cię, drogi Darku (bo w  zasadzie to Ty jesteś adresatem tego listu), o wygospodarowanie dla mnie miejsca w Twoim przytulnym namiociku. Przywiozłem dużo słodkiego wina oraz wielki entuzjazm własny. Bo ja już, kochanieńki, z tym Basałajem oziębłym nie wytrzymuję. Potrzebuje bardziej autentycznych emocji, może trochę atawistycznego szaleństwa, którego nie zapewni mi hotelowy pokoik z podwójnym łóżkiem. Liczę, że przystaniesz na ma gorącą prośbę i już wkrótce przeniosę się na Wasz wesoły camping.

Pozdrawiam
TW


PS. Całuję Cie, Adaś, Pozdrów Piotrka N.

Tu Maciek Iwański wasz ulubiony komentator!
Gość: MACIEK IWAŃSKI   21.06.2004 09:57

Cześć tu Maciek Iwański wasz ulubiony komentator dla dziewczyn informacja:
podobno pokazują mnie przed meczem w małym kwadraciku w prawym dolnym rogu
ekranu tak wyglądam przystojniaczek, co? Jak chcecie to piszcie pisior@legia-
warriors.pl jestem luźny gość chociaż się spinam na meczach że trochę zębami
zgrzytam no nic nie poradzę taka robota stresująca. ale profesjonalny jestem, bo
coś tam zawsze poczytam w internecie co Przegląd Sportowy napisze. Z językami
troszkę gorzej a że ludzi mój głos drażni to ich problem jestem jaki jestem rodzina mnie lubi i popiera ale za to w telewizji dobrze płacą i wyjazdy i wszystko za darmo mydełko można wziąć z hotelu i wszystko na koszt podatnika niech tylko sqrviel abonament płaci! Jak tu trafiłem? No uznali że dobry jestem ale powiem wam w tajemnicy że najważniejsze to po cichutku w firmie z Basałajem nie zadzierać zgadzać się co mówi i tak to może się do czego w życiu dojdzie.

No muszę kończyć

Maciek Iwański
dla przyjaciół Pisior


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Jacek Gmoch   22.06.2004 19:23

Drogi Dareczku!

Witam Cię serdecznie. Ja uważam, że twoje komentarze są genialne, bo wczuwasz się
w mecz. Jak to mówią w FBI "aj like this gejms"!.
Przepraszam za te błędy, bo mi szczeka właśnie wypadła na klawiaturę...
Musze przyznać, że zazdroszczę wam trochę tego kampingu, że możesz razem z
Grzesiem spać w jednym śpiworze...Ale my z Włodkiem w studio też mamy nieźle!
Pijemy sobie denaturat. Trochę to pamięć psuje i potem ciężko mi się jest wysłowić i nie pamiętam jak się nazywają zawodnicy, ale to nie szkodzi. Operator ostatnio powiedział Andrzejkowi Strejlauowi ze mu potem trochę mordę wykrzywiło, ale nie chciało nam się wierzyć. Jedyny minus to ostatnio mnie w studiuj wkurwił niejaki Niedziela czy jak mu tam-ah ten jebany denaturat! Bo śmiał sie ze mnie w studio. Ale to nie szkodzi, bo potem mu powiedziałem że w mojej reprezentacji to on by nie zagrał! A jeśli chodzi o Ciebie Zydorku kochany, to się zastanawiamy czy nie zaprosić cię na finał... Bo Basałaj wcale nie taka szuja, zastanawia się czy ja, czy ty Darku i Zydorek mamy komentować finał Ligi Mistrzów to znaczy ME chciałem powiedzieć...Ok to ja już będę kończył, bo jeszcze muszę pieluchę zmienię przed wyjściem do TVP! Pa! A jakbyście nie wiedzieli czegoś to mogę
rozpracować każdą taktykę...

Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Gość: Włodek S.   23.06.2004 00:51

Hej hej tu NBA (nie FBI jak to twierdzi ten pryk Gmoch)!
Echh Dareczku kochany, ciężko mi tu wytrzymać - wy tam w Portugalii melanżujecie a ja muszę pić denaturat z tymi starymi trenerami, na szczęście czasem wpadnie Czerkawski lub Niedzialan do studia to wtedy jest lepsza impreza bo co młodość to młodość! Jak ja ci kochany Dareczku zazdroszczę, że tam z tymi młodzianami Jasiną i Grzesiem pracujesz a ja muszę wąchać smrody tego Strejlaua, który odpala papierosa od papierosa od co minutę(skąd on ma tyle tych tanich papierosów???). Jeszcze ten Gmoch śmieje się ze mnie, że jestem łysy... Nie wiem jak ja tu dalej wyrobię. od tego denaturatu zauważyłem, że zaczynają mi machinalnie mocno mrugać oczy bez powodu, czy to wygląda głupio w telewizji? No cóż Dareczku, już kończę.

Aha, ta klucha Basałaj już kupił bilet do Portugalii i leci do was!!! Lepiej zaczynajcie
sprzątać ten burdel, bo was tam pogoni jak zobaczy, że wykorzystujecie Tomka Jasinę, wszak wiece, że to jego ulubieniec. Uff, na szczęście ja będę miał trochę luzu teraz, gdy Bałasaja nie będzie, powiedz Ajwenowi, żeby nie zapomniał zaprosić mnie do komentowanie jego "Tomasz Iwan beach soccer show" za tydzień w Ustce. No to trzymajcie się tam i pamiętaj Darku, żeby zakładać śpiochy na noc.

Ps. Pilnujcie Pisiora, znaczy Iwańskiego, żeby nie podrywał Hasselbainka i Perotty, słyszałem, że ma się bić Hajtę za brzydkie śpiewanie o Legii, weźcie go uspokójcie bo lipę robi.


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
Gość: Szpak   23.06.2004 15:08

To ty, Basałaj? Słuchaj, ja coś ci powiem! Ja ci zaraz powiem, co jest bez sensu! Dowiesz się ty, kto jest idiotą!

Ale jutro rano, bom dzisiaj pijany. Ach ta gorzała od Tomka.


Re: To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii IP: 67.71.120.*
Gość: Basalaj   23.06.2004 16:30


Tak kochanie, to znaczy Dareczku !!!


--
Tekst pochodzi z forum Gazeta.pl, w rolę Gmocha wcielił się sam słynny Aman, a pozostali uczestnicy zagrali samych siebie...


Oglądany: 25632x | Komentarzy: 31 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.09

26.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało