Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dziki Wostok czyli z czego nalewają Rosjanie

17 987  
2   21  
Wejdź do Monster Galerii! Tłumacze sprzysięgli: Iskierka & Petroff

Rosjanie, jakby nie patrzeć, to nasz bratni naród. Konkurujemy w spożyciu i jak się okazuje w poczuciu humoru. Dzisiaj przedstawiamy próbkę ichniego dowcipu. Jeśli się wam spodoba i pomożecie, to być może ten dział zagości u nas na stałe...

* * *

Student dzwoni z moskiewskiego campusu do domu, coby mu cośik podesłali, bo jak wiadomo, dola studenta ciężka..
- Słuchaj, Wowan, nie wiem, co ci wysłać – odpowiada rodzic. Owoce w taki upał nie dotrą – prędzej się zepsują. Ryby? Poczta nie przyjmie – powiedzą, że capi!
- W takim razie przyślijcie mi pecunię!
Pauza.
- Że jak?
- Pecunia non olet!
 
* * *
 
Mały Wania znudzony zabawą postanowił obejrzeć sobie jakiś film na video, pobuszował w tatusiowej videotece i włączył ku swojej wielkiej radości jakiegoś tam rosyjskiego pornola. Po pewnym czasie zaniepokojona dziwnymi odgłosami babcia zawołała ze swego pokoju:
- Waniuszka! A co ty tam robisz?
- Oglądam film, babciu!
- A co to za film?
- Wojenny!
- A kto to tak głośno jęczy?
- Babciu, cicho! To główny bohater umiera..

* * *
 
Pewnego razu Miszka postanowił zaprosić Nataszę do restauracji, jako że nie był częstym bywalcem takich lokalów, gdy jego towarzyszka wybrała się do toalety, zawołał kelnera i zdesperowanym głosem zapytał:
- Panie, złociutki.. jestem tu z damą — poradź pan jakie wino zamówić!
- Pan jest tu z tą damą, co właśnie weszła do toalety?
- Tak.
- Uuuu.. w takim razie bierz pan litr samogonu!
* * *

Z prawideł rosyjskiej milicji.
Przerażona kobita dzwoni na posterunek.
- Halo! Halo! Milicja?
- Taaa..
- Tu koło mojego balkonu już trzeci raz gostek przelatuje! Sprawdźcie, na Boga, co tam się u góry dzieje!
Pauza.
- A ci goście tak se przelatując, obrazili panią czymś, może ukradli cuś..
- Nie!
- No, to w takim razie.. do widzenia!
 
* * *

Iwan i Kola na emeryturze.
- Iwan? A pochwal się ile razy możesz w nocy z żoną.. no, wiesz.
- 3 czasem 4, a ty Kola?
- Ja.. 30, czasem 40.
- No, no, no, w naszym wieku to niesamowite, a jak ty to liczysz?
- Raz-dwa.. trzy-cztery..
 
* * *

Siostra Waniuszki wchodzi niespodziewanie do łazienki, gdzie pod prysznicem kąpie się jej tata.
- Tato! A co ty tam masz takiego dziwnego między nogami?
- Ee.. No, wiesz to takie zwierzątko.. mały jeżyk.
- Może on i mały, ale nigdy bym nie pomyślała, że takie jajca u jeży są!
 
* * *

Rozmawiają dwie kumoszki
- A Iwanowa to co by wolała mieć, pięć tysięcy baksów czy pięć córek?
- Pięć córek!
- Uła! A to czemu?
- Bo mam ich teraz osiem!

* * *
 
- No, i co Iwanowa powie na to, że wasz  mąż tak ciągle biega za kobietami?
- A co mam powiedzieć niby? Nasz pies też gania za samochodami, ale czy to od razu oznacza, że jak któryś dogoni, to od razu siada za kierownicą?
 
* * *
 
- Tato – pyta drżącym głosem Dimoczka – zgadnij jaki pociąg ma największe opóźnienie?
- No, kuna, jaki?
- A no ten, tatul, coś mi go obiecał podarować na poprzedni Nowy Rok.

* * *

Piątek wieczór. Szofer prosi szefa, coby mógł się zwolnić wcześniej, bo w domu ważne spotkanie..
Szef na to: Spokojnie, zdążysz. Jadą se więc – jak to zwykle - na małą popijawę. Szofer czeka.. spaceruje, papieroska odpala za papieroskiem. Szef wraca i wydaje następne polecenie: Na dziwki, ale już! Szofer nieśmiało się przypomina z prośbą, a szef tylko burczy: Zdążysz! Spoko.. Podjechali pod burdel, szef jak wyszedł, tak przepadł. Szofer czeka.. mija godzina, dwie, tylko przebiera nogami, znów pali kiepa za kiepem. W końcu spotkanie przeszło. Dupa zbita. Szofer się nie na żarty wkurzył i jak tylko szef wrócił taką gadkę zapodaje:
- Nu, ty priamo chuj!
- Coś powiedział?
- Ty chuj!
- Jeśli ja chuj, to tyś niby co jest?
- Jajca! Ty zawsze kuna wchodzisz, ja zostaję!
 
* * *
 
W czasie klasówki Andriusza szepcze do kolegi z ławki:
-Niezłą dupeczkę ma nasza pani..
Nauczycielka na to:
-Andriusza, nie przeszkadzaj koledze, Misza sam wszystko wie najlepiej!
 
* * *
 
- Siergiej, ty możesz wypić wiadro wody?
- A co, koń jestem czy jak?
- A wiadro samogonu?
- A co, ja niby nie kozak?
 
* * *
 
Sowieckie czasy. Uniwerek. Dwaj Gruzini poszli zdawać „Historię komunizmu”.
Po paru minutach jeden z nich wychodzi cały przeszczęśliwy.
Wszyscy rzucają się na niego z pytaniem:
-No, co – zdałeś? Jaka ocena?
-Dwa.
-Eeee, to coś taki radosny?
-A bo Griszę prosto z pokoju egzaminacyjnego zabrali na przesłuchanie!


 

Oglądany: 17987x | Komentarzy: 21 | Okejek: 2 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.04

12.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało