Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Literacki eksperyment, który udowodnił, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus

57 619  
350   78  
Co może mieć wspólnego rozmarzona kobieta z międzygalaktyczną wojną i zagładą Ziemi? Wszystko, jeśli do pisania opowieści zasiądą dwie osoby różniące się jak... mężczyzna i kobieta.

Pewien nauczyciel języka angielskiego przygotował dla klasy zadanie.

- Dziś rozpoczniemy eksperyment w formie, którą nazwałem "opowieść w parze". Będzie to bardzo proste. Połączycie się w pary z osobami siedzącymi po waszej prawej stronie. Jako pracę domową na dziś jedno z was ma napisać jeden akapit krótkiej opowieści. Następnie wyślecie ten akapit do swojego partnera i kopię do mnie.

Partner przeczyta dokładnie pierwszy akapit i doda kolejny, a następnie wyśle do pierwszej osoby i kopię do mnie. Pierwsza osoba napisze trzeci akapit i tak dalej. Pamiętajcie, że za każdym razem musicie dokładnie przeczytać co dodał wasz partner, aby całość trzymała się kupy. Obowiązuje absolutny zakaz rozmów na ten temat poza e-mailami i cokolwiek chcecie sobie powiedzieć, musi znajdować się w mailu. Opowieść kończy się, kiedy obie strony uznają, że dotarły do końca.


Poniżej znajduje się zapis najlepszej wspólnej pracy.

Pierwszy akapit - Rebecca

Początkowo Laurie nie mogła zdecydować, jaką chce herbatę. Rumiankowa, która byłaby jej pierwszym wyborem na leniwy wieczór w domowym zaciszu, teraz za bardzo jej przypominała Carla, który kiedyś, w szczęśliwszych czasach, powiedział, że lubi rumianek. Ale czuła, że teraz za wszelką cenę musi nie myśleć o Carlu. Jego optymizm ją dusił i kiedy myślała o nim za dużo, wzmagała się jej astma. Także rumianek nie wchodził w rachubę.

Drugi akapit - Gary

Tymczasem starszy sierżant Carl Harris, dowódca eskadry szturmowej na orbicie Skylona 4, miał ważniejsze rzeczy na głowie, niż wspominać nerwice nękające niedojrzałą astmatyczną lalunię o imieniu Laurie, z którą w zeszłym roku spędził jedną upojną noc.
- A.S. Harris do Stacji Naziemnej 17 - powiedział do mikrofonu komunikatora międzygalaktycznego. - Wszedłem na orbitę biegunową. Na razie żadnych oznak oporu...
Ale zanim skończył, znikąd pojawił się błękitny promień plazmy i wybił dziurę w przedziale ładunkowym jego statku. Wstrząs spowodowany bezpośrednim trafieniem wyrzucił go z fotela i posłał na drugą stronę kabiny.

Rebecca

Uderzył głową i zmarł niemal natychmiast, ale na chwilę przed śmiercią zdążył jeszcze poczuć ostatnie ukłucie żalu, że tak brutalnie potraktował jedyną kobietę, która kiedykolwiek okazała mu jakieś uczucie. Wkrótce Ziemia zaprzestała wrogich aktów wobec pokojowo nastawionych farmerów ze Skylona 4. "Kongres zatwierdził uchwałę o odstąpieniu od prowadzenia wojen i podróży kosmicznych" przeczytała Laurie w nagłówku porannej gazety. Wiadomość jednocześnie ją uradowała i znudziła. Siedziała zapatrzona w okno i marzyła o swojej młodości, kiedy dni mijały nieśpiesznie i kiedy była wolna. Bez gazet do przeczytania, bez telewizji rozpraszającej ją w trakcie niezobowiązującego rozważania na temat pięknych rzeczy ją otaczających.
- Dlaczego trzeba stracić swoją niewinność, aby stać się kobietą? - rozważała tęsknie.

Gary

Jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że zostało jej 10 sekund życia. Tysiące mil ponad miastem statek-matka Anu'udian odpalił pierwszy pocisk. Tępy, zniewieściały pacyfista, który przeforsował w kongresie Jednostronny Układ o Rozbrojeniu Przestrzeni Kosmicznej spowodował, że Ziemia była bezbronnym celem dla wrogiego imperium obcych, którzy byli zdecydowani na zniszczenie ludzkiej cywilizacji. W dwie godziny po podpisaniu Układu statki Anu'udrian były już w drodze na Ziemię, niosąc ze sobą uzbrojenie mogące zamienić planetę w wielką kulę lawy. Nikt ich nie mógł powstrzymać, kiedy zaczęli realizować swój niszczycielski plan. Pocisk bez żadnych przeszkód wszedł w atmosferę. Prezydent, ukryty w swoim tajnym centrum dowodzenia na pokładzie okrętu podwodnego spoczywającego na dnie oceanu u wybrzeży Guam, poczuł niewyobrażalnie silną eksplozję, która odparowała biedną, głupią Laurie.

Rebecca

To jest bez sensu. Odmawiam kontynuowania tej kpiny z literatury. Mój partner jest brutalnym, szowinistycznym dziecinnym półanalfabetą.

Gary

Tak? Moja partnerka jest samolubną marudną neurotyczką, której marne próby pisarskie są pisemnym odpowiednikiem Valium. "Ojej, czy powinnam się napić rumianku? Czy może jakiejś innej pier*nej herbaty??? Och nie, co ja pocznę? Jestem taką głupiutką lalunią, która czyta za dużo powieści Danielle Steel!"

Rebecca

Dupek.

Gary

Suka.

Rebecca

Pier*l się - ty neandertalu!

Nauczyciel

5+ dla obojga, bardzo mi się podobało!


Historyjka wygląda jak jeszcze jedna śmieszna opowiastka, jakich setki krążą po sieci, gdyby nie jeden szczegół

Po raz pierwszy ta historia pojawiła się w internecie w lutym 1997 roku, od tego czasu pojawiała się tu i tam w różnych wariacjach. Aż w końcu we wrześniu 2007 gazeta w Toronto opublikowała ją w artykule autorstwa Sharon Melnicer, byłej nauczycielki z Winnipeg, która stwierdziła, że to jest zapis z pracy domowej, którą zadała w latach 90. swoim uczniom i potwierdziła, że oboje piszący otrzymali najwyższe oceny. Nauczycielka napisała:

"Celem zadania było skupienie się na uznaniu punktu widzenia drugiej osoby, budowaniu szacunku dla innych opinii i zaakcentowanie motywacji do kontynuowania dialogu. To co się wydarzyło wyglądało na kompletną porażkę.
Ale w kontekście wykonania celów, jakie postawiłam przy tworzeniu zadania i dokładnie wiedząc, do czego ich "błędy" doprowadzą, ćwiczenie nie mogło wypaść lepiej. Albo zabawniej!"

Oglądany: 57619x | Komentarzy: 78 | Okejek: 350 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało