Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 rzeczy, które warto wiedzieć o branży hotelowej

227 891  
462   77  
Miły pokoik i odpoczynek z dala od domu. Wakacyjny wyjazd, delegacja, a może po prostu regeneracyjna noc poza domem. Wbrew temu, co można by sądzić, hotele skrywają naprawdę wiele tajemnic.


#1.

Odsetek osób, które popełniają samobójstwo w hotelach, jest szczególnie wysoki, a lista tych, którzy nie wrócili z podróży, długa. Na drastyczny krok w hotelu decydują się ci, którzy na nic podobnego nie odważyliby się we własnym domu. Winna rozłąka z rodziną? W jakimś stopniu na pewno. Autorzy tych statystyk za przykład podają Las Vegas, gdzie liczba hoteli jest ogromna i wiąże się z równie wysoką liczbą samobójstw. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że akurat w przypadku Las Vegas hotel może być najmniejszym powodem do targnięcia się na swoje życie.

#2.


Zdarza ci się zabrać z hotelu ręcznik czy szlafrok? Ale oczywiście, że przez pomyłkę, no gdzieżby inaczej! Niewinne roztargnienie może jednak mieć dość przykre konsekwencje. Przedstawiciele branży hotelowej mieli już tak bardzo powyżej uszu wiecznie ginącego wyposażenia pokoi, że... zaczęli stosować specjalne chipy umożliwiające śledzenie ręczników czy szlafroków, które "dostały nóżek". Skórka niewarta wyprawki? A jednak.

W jednym z resortów w Honolulu dzięki wprowadzeniu chipów liczba znikających ręczników zmalała o 3250 sztuk miesięcznie! Ta liczba wiele mówi - niestety głównie o uczciwości hotelowych gości.

#3.


Największy hotel świata - First World Hotel - znajduje się w Malezji. To gigantyczny kurort o ponad 7,3 tysiąca pokoi rozłożonych w dwóch budynkach po 24 i 28 pięter. Cóż, moloch jak moloch. Co jednak ciekawsze, aż 24 spośród 35 największych hoteli świata znajduje się w Las Vegas - i to na obszarze o średnicy zaledwie nieco ponad 3 kilometrów. Tylko nieliczne obiekty dorównują tym zbudowanym w stolicy hazardu. Ale niewykluczone, że już wkrótce lista hotelowych rekordzistów znacznie się zmieni. Wiatr zmian wieje ze wschodu.

#4.


Kiedy następnym razem wynajmiesz pokój w hotelu, dla własnego dobra zajrzyj pod łóżko i pod materac. Potworów raczej nie znajdziesz, ale... nie bądź zdziwiony jeśli trafisz na rozkładające się zwłoki. Mimo że historie o trupach ukrytych pod łóżkami w hotelowych pokojach wydają się tak nierealne, część wydarzyła się naprawdę. Na przykład w 2003 roku w Kansas City, w motelu Capri, kiedy dopiero po trzech dniach gość zdecydował się zrezygnować z pokoju ze względu na smród. Winne były zwłoki.

Ale w najgorszym znanym przypadku ofiara przeleżała w pokoju dwa miesiące(!) zanim "aromat" zaczął przeszkadzać ekipie sprzątającej - i gościom, bo w międzyczasie pokój wynajmowany był co najmniej pięć razy. Tak więc... lepiej się upewnij.

#5.


Rezerwacja miejsca wcale jeszcze nie oznacza, że owo miejsce faktycznie będzie na ciebie czekać. Hotele cieszące się dużą liczbą gości mają zwyczaj rezerwować 110% dostępnych pokoi - ot, na wypadek gdyby któryś z gości "zapomniał" stawić się na miejscu i odwołać zawczasu pobyt, co ponoć nierzadko się zdarza. Jeśli fortuna gospodarzom sprzyja, to jak w powiedzeniu - hotel cały i gość zakwaterowany. Jeśli nie, to... lepsze hotele pokrywają koszt noclegu gościa w innym obiekcie, dojazdu taksówką oraz, ekhm, jednego telefonu do tegoż hotelu. Inne wychodzą z założenia "nie mamy dla pana miejsca i co nam pan zrobi?".

Dlatego zawsze warto mieć pod ręką zapasową opcję (co nie znaczy bynajmniej rezerwowania pokoi we wszystkich hotelach w mieście!).

#6.


Telewizja zabiła radio, Internet zabił telewizję... a co z boyami hotelowymi? Tym w kość dał niejaki Bernard Sadow. Ki diabeł? Większość ludzi na świecie nigdy o gościu nie słyszała - mimo że bardzo wielu korzysta z jego wynalazku, czyli... walizek na kółkach. To właśnie wynalezienie takich walizek sprawiło, że boye hotelowi stracili dużą część swojego zajęcia, a w konsekwencji także i napiwków. Mimo to większość przedstawicieli tego specyficznego zawodu i tak nie narzeka na brak zadań do wykonania.

Co ciekawe, według doniesień im większe gwiazdy, tym w rzeczywistości mniejsze zachcianki, a większe napiwki. Z relacji wynika, że najgorsi pod tym względem są... uczestnicy pielgrzymek.

#7.


Udało ci się dostać bilet na Grouponie za jedną trzecią ceny? Spodziewaj się więc jednej trzeciej komfortu, który hotel oferuje. Nieładnie, owszem, ale przemawia za tym pewna logika. Dla kogo zachować lepszy pokój - dla tego, kto celowo wybrał ten właśnie hotel i płaci pełną cenę czy może dla tego, kto zdecydował się na wybór hotelu tylko dlatego, że pokoje były najtańsze i nic poza ceną go nie interesowało? To uproszczenie, do którego można mieć wiele zarzutów, ale jeśli płacisz znacznie mniej niż pozostali goście, raczej nie spodziewaj się, że zostaniesz "klientem roku".

Z drugiej strony odpowiedni banknot wręczony dyskretnie hotelowej obsłudze może zdziałać cuda. Zdziwiłbyś się, jak wiele ci mili (jeśli odpowiednio opłaceni) ludzie są w stanie dla ciebie zrobić!

Źródła: 1, 2, 3

Oglądany: 227891x | Komentarzy: 77 | Okejek: 462 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało