Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kącik Muzyczny - 10 twórców muzyki elektronicznej

88 088  
368   118  
Tak jak muzyka rockowa ma swojego Hendrixa, a pop Michaela Jacksona, tak muzyka elektroniczna ma również swoich kultowych twórców.

I mimo tego że teraz dla wielu muzyka elektroniczna to nic więcej niż tylko klasyczny łomot z połączenia odgłosu wiertarki u sąsiada i bicia chochlą w blaszany garnek puszczany w sobotni wieczór w każdym powszechnie odwiedzanym klubie, to warto sięgnąć nieco wstecz by odkryć że wielu z prekursorów tego gatunku muzycznego ma grubo po 50-tce, i zapewne wielu z nich było idolami naszych rodziców.

Nie będziemy tutaj sięgać aż do samych korzeni których początki sięgają XX wieku w momencie gdy pojawiły się pierwsze instrumenty, w których dźwięk wytwarzany był za pośrednictwem drgań elektrycznych. Sięgniemy nieco dalej, bo aż do lat 70., kiedy wyrosły jak grzyby po deszczu grupy tworzące ten gatunek muzyki, która zaczęła wchodzić do kultury masowej. Poniżej krótki przegląd najsłynniejszych i najbardziej wpływowych twórców muzyki elektronicznej.

VANGELIS


I pomyśleć, że ten grecki wirtuoz syntezatorów, który zaczął tworzyć nim hipisi w ogóle pomyśleli o paleniu skrętów na łonie natury ma już na karku 72 lata. Jego utwory wciąż sprawiają, że na rękach jeżą nam się włosy z wrażenia, a serce zaczyna szybciej bić. Vangelis, prócz tego, że tworzy muzykę elektroniczną, to komponuje ją również do filmów, za co dostał Oscara za muzykę do “Rydwan Ognia” w 1982 roku. Vangelis jest także twórcą hymnu piłkarskich mistrzostw świata, które odbyły się w 2002 roku w Korei oraz Japonii.
Skomponował również muzykę do “Łowcy Androidów”oraz “1492”, skąd pochodzi ten fantastyczny utwór.


MIKE OLDFIELD


Brytyjski multiinstrumentalista, który tak naprawdę liznął każdego z możliwych gatunków jest autorem m.in “Moonlight Shadow”, który doczekał się kilkunastu coverów oraz “Foreign Affair” nagrany wraz ze szkocką wokalistką Maggie Reilly. Oldfield często współpracował również z innymi artystami, takimi jak m.in Bonnie Tyler.

Jako ciekawostkę można dodać, że pierwsza część płyty "Ommadawn" została użyta jako podkład muzyczny w bardzo długiej scenie w amerykańskim filmie pornograficznym "Hot Dreams" oraz to, że Oldfield skomponował Hymn Ślubny dla Księżnej Diany.


KRAFTWERK


To chyba najbardziej enigmatyczna i pełna tajemnic grupa, którą śmiało można nazwać prekursorami muzyki elektronicznej. Może się zdawać, że ich muzyka zalatuje niesamowitym kiczem i tandetą, ale tak naprawdę tych czterech kolesi stojących przy konsoletach jak widły w gnoju stało się żywą legendą już w czasach ich świetności za sprawą niesamowicie awangardowych, mocno futurystycznych kompozycji, które wtedy sprawiały, że laskom miękły nogi. Oni sami wciąż stali nie wzruszeni przy konsolach z kamiennymi twarzami.
Chłopaki zza sąsiedniej granicy wydali aż 11 albumów i stali się inspiracją dla takich grup jak Depeche Mode, Eurythmics, a nawet i dla samego Davida Bowiego.


BRIAN ENO


Brytyjski kompozytor, którego twórczość zaliczana jest do rocka progresywnego, punku, muzyki awangardowej oraz ambientu jest twórcą tego terminu oraz... twórcą dźwięku startowego dla Windows 95. Eno wydał kilkadziesiąt albumów współpracując m.in z U2, Philem Collinsem, Talking Heads, Davidem Bowiem oraz Coldplay, czego owocem współpracy z tym brytyjskim zespołem jest album “Viva la Vida or Death and All His Friends”

JEAN MICHEL JARRE


Ten pionier muzyki elektronicznej ma już na karku 67 lat i spokojnie mógłby odejść na emeryturę, a on wciąż jest w formie, dając z masę koncertów-przedstawień z wykorzystaniem reflektorów, laserów i fajerwerków, i końca tak naprawdę nie widać. Do tej pory Jarre wydał aż 19 albumów i koncertuje po całym świecie. Bez wątpienia sławę przyniósł mu dopiero trzeci album “Oxygene”, który sprzedano w ponad 12 mln egzemplarzy.

WENDY CARLOS


Na pewno każdy z Was kojarzy niesamowite Intro w Corova Milky Bar w “Mechanicznej Pomarańczy” Stanleya Kubricka?
Urodzony kilka miesięcy po zakończeniu drugiej wojny światowej kompozytor zasłynął po tym, jak wydał album zawierający przeróbki utworów Jana Sebastiana Bacha, wtedy jeszcze jako Walter Carlos. Zrobiło się o nim głośniej dopiero w 1971 roku, gdy stworzył całą ścieżkę dźwiękową do jednego z największych dzieł Kubricka i bez dwóch zdań film nie byłby tym samym filmem, gdyby nie jego własne kompozycje i elektronicznie przekształcone utwory Beethovena czy Georga Fryderyka Händla. Kilka lat po premierze tego filmu, Walter poddał się operacji zmiany płci i obecnie tworzy jako Wendy Carlos.

APHEX TWIN


Gdy na parkietach w rytmie Depeche Mode bawiły się dziewuszki z tapirami na głowie, to w tym samym czasie swoją twórczość rozpoczął brytyjski kompozytor Richard David James znany jako Aphex Twin.
I w porównaniu do poprzedników, którzy raczej tworzyli muzykę mocno futurystyczną, a niemalże kosmiczną, Aphex Twin poszedł w kierunku dość mocnego, psychodelicznego ambientu rodem z ciężkich narkotycznych wizji.
Wrażenie robią również klipy, które sprawiają, że możemy przypuszczać, iż producent mógł mieć niezłą podróż na kwasie.

MASSIVE ATTACK


Dwa lata przed końcem socjalizmu w Polsce, w Wielkiej Brytanii, a dokładnie w Bristolu powstaje grupa Massive Attack, założona przez trzech Brytyjczyków. I choć naprawdę grupa zasłynęła jako zespół wykonujący muzykę triphopową, to w ich utworach można się doszukać mieszanki przeróżnych gatunków muzycznych, a współpraca z wieloma artystami zaowocowała między innymi wydaniem takich klasyków jak “Teardrop”, który znajduje się w czołówce serialu “Dr House” czy “Paradise Circus”. W ich dorobku na próżno szukać utworów, przy których można wykonywać wygibasy na parkiecie. W ich dyskografii znajdziemy leniwe, sensualne utwory, przy których współpracowała m.in Sinéad O’Connor, oraz Damon Albarn, założyciel Blur oraz... Gorillaz.

ORBITAL


Brytyjski zespół założony przed dwóch braci Paula i Philla Hartnoll pod koniec lat 80. Charakterystycznym elementem muzyki zespołu było rzadkie w tym gatunku wprowadzanie podczas występów na żywo improwizacji. Muzyków inspirowały dokonania zespołów grających elektro i punk rocka, które można znaleźć na ścieżkach dźwiękowych do filmów “Święty” z Valem Kilmerem oraz “Hakerzy”, w którym główną rolę gra Angelina Jolie. Podobnie jak wielu twórców tego gatunku muzyki pilnie chronią swojej prywatności, rzadko udzielając jakichkolwiek wywiadów na temat ich samych oraz ich twórczości. Nie pozostaje nam nic innego jak odpalić "Dr Who" lub "The Box" na starym radmorze i uduać się w przyjemną podróż do świata pełnego cybernetycznych dźwięków.

DEEP FOREST


I tutaj należy się naprawdę wielki ukłon w kierunku tych dwóch francuskich kolesi za ich dokonania. Ich muzyka, zwaną muzyką świata to połączenie elektroniki z wątkami etnicznymi z rożnych zakątków ziemi, najczęściej z głębokiej Afryki. Ich muzyka to niesamowity mix relaksujących, kojących i odprężających dźwięków. Na próżno szukać ich w popularnych rozgłośniach radiowych i mimo że zapewne każdy słyszał “Sweet Lullaby”, to niszowy charakter ich utworów sprawił, że trudno też kupić ich płyty CD w sklepach muzycznych. Co najwyżej przez internet lub w dobrym antykwariacie. A szkoda.


THE PRODIGY


Mimo że The Prodigy tak naprawdę zasłynęło na rave’owej scenie muzycznej, sprawiając, że angielskie undergroundowe kluby wypełnione były po brzegi ludźmi tańczącymi jak w transie, to po jakimś czasie zespół ewoluował, eksperymentując z różnymi gatunkami - począwszy od Dance przez Industrial kończąc na Punku, wydając kilka fantastycznych albumów i reprezentując cięższe, bardziej agresywne oblicze muzyki elektronicznej. Zapewne jest to najbardziej popularna grupa z całego zestawienia i mimo że od wydania ich pierwszego singla minęło już 24 lata, to zespół wciąż ma nieskończone pokłady energii, którą dzieli się z fanami, koncertując po całym świecie.


Od autorki:
Artykuł ma na celu pokazanie młodzieży, że istnieją również inne, fantastyczne grupy, o których mogli nie mieć pojęcia. I jeśli chodzi o dość ubogie i krótkie opisy działalności każdej z tych grup, co zapewne zostanie mi zarzucone, jestem zdania, że nie trzeba dużo pisać. Wystarczy po prostu posłuchać.
Artykuł jest też po części dedykacją dla mojej Mamy, która w tym roku skończyła 50 lat i jest największą fanką Deep Forest i Prodigy. To ona zaraziła mnie zamiłowaniem do tego gatunku muzycznego i gdyby nie ona, nie wiedziałabym kim jest Eno i Orbital. Pozdro Mamo!

Oglądany: 88088x | Komentarzy: 118 | Okejek: 368 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.06

25.06

24.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało