Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Największe wybuchy w historii świata

149 530  
617   46  
Wojna, wojna nigdy się nie zmienia... Wielu z nas chce powiedzieć te słowa poważnym tonem, gdy widzi testy nuklearne największych bomb jakie zdetonował człowiek. Jednak czy mogą one w ogóle równać się z siłami, którymi włada natura?

Bomba Cara

Znana też jako Car Bomba lub Tsar. Najpotężniejsza bomba, którą detonował człowiek na Ziemi. Wybuch miał siłę 50 megaton (dla porównania zdetonowana przez Amerykanów Castle Bravo miała jedynie 15 MT). Zdetonowana mniej więcej 4 km nad ziemią powoduje, że wszystko w okolicy wybuchu wyparowuje. Skutki detonacji można odczuć nawet 100 km dalej, gdzie nietrwałe, drewniane domostwa nadal były równane z ziemią, a ludzie doznawali poparzeń. Widoczność grzyba nuklearnego, który wznosi się na 64 km i posiada średnicę 30-40 km, wynosiła nawet 900 km. Dla porównania wysokości przytoczę ostatni głośny skok Felixa Baumgartnera ze stratosfery, który wynosił około 40 km. A to wszystko było jedynie 50% możliwości ówczesnej bomby, która w zamierzeniach miała mieć siłę 100 MT. Liczby przerażają i robią wrażenie swą mocą, prawda? W tym rankingu ta bomba z czasem jest jedynie ziarenkiem piasku na tle największych wybuchów jakie funduje nam sama natura.


Krakatau i Tambora

W 1883 między Jawą i Sumatrą wybucha wulkan Krakatau. Wybuch jest tak potężny, że słyszalny jest nawet w odległości 4800 km od wulkanu. Wyrzuca on w powietrze prawie całą wyspę na wysokość aż 50 km lub - jak niektóre źródła podają - nawet 100 km. W kumulacyjnym momencie miał moc 200 MT, co spowodowało trzęsienia ziemi i wielkie fale tsunami, które zebrały żniwo wśród żyć 36 tysięcy ludzi.


Jednak jego siła nadal była dużo mniejsza niż wulkanu Tambora, który 68 lat wcześniej na indonezyjskiej wyspie Sumbawa zagrzmiał na odległość 1400 km, obwieszczając preludium wielkiej katastrofy. 10 kwietnia w 1815 roku góra sięgająca około 4000 m n.p.m. ( obecnie posiada 2850 m n.p.m. z powodu wystrzelenia masywu lub też jego zapadnięcia się) wyrzuciła z siebie wybuch o mocy 16 bomb Cara (około 53 tysiące bomb zrzuconych na Hiroszimę). Masa wyrzuconego materiału była tak wielka, że w promieniu kilkuset kilometrów zapanowała ciemność na trzy dni. Jednak nie ograniczył się on jedynie do najbliższej okolicy. Ilość gazów wyrzuconych w atmosferę jeszcze przez wiele miesięcy wpływały na klimat ziemi, przez co rok 1816 zapisał się jako „rok bez lata” (średnia temperatura obniżyła się o 3-4 stopnie). Z powodu słabych żniw i podniesionych cen blisko 90 tysięcy ludzi padło ofiarą głodu - rok po wybuchu Tambory.


Toba

Superwulkany wybuchają na naszej planecie mniej więcej co 50-100 tysięcy lat. Ostatnim był Taupo w Nowej Zelandii (26,5 tys. lat temu, 1170 km3 materiału), jednak na przestrzeni milionów lat najpotężniejszym wulkanem był superwulkan Toba na Sumatrze. Wybuch miał miejsce 74 000 lat temu, wyrzucając do atmosfery 2800 km3 materiału wulkanicznego do (dla porównania wulkan Tambora wyrzucił z siebie około 100 km3).


Wyobraźmy sobie więc ten potworny wybuch, który zakrywa planetę czarnymi chmurami. Ziemie okrąża potworny ryk, a wraz z nim niesione są ogromne fale i trzęsienia ziemi.
Przed taką wizją stanęli zapewne przodkowie ludzi...


Nawet jeśli udałoby nam się przetrwać tę apokaliptyczną wizje, to czeka nas jeszcze wieloletnia wulkaniczna zima, kiedy średnia temperatura ziemi obniżyła się o 3-5 stopni, a w niektórych wyliczeniach nawet o 15. Do tego dochodzą jeszcze kwaśne deszcze oraz snujące się nisko trujące chmury gazów... a jednak jakoś to wszystko przetrwaliśmy.


K-T Impact

Co kryje się pod tą tajemniczą nazwą? Wybuch, który stworzył granicę między Kredą i Trzeciorzędem (granica K-T). 65 milionów lat temu z Ziemią zderzył się meteoryt o średnicy 10 km. Zamieniając energie kinetyczną w biliardy megaton wybuchowej energii, wyrzucając przy tym wielkie masy skał w kosmos, które następnie wracały ponownie na Ziemię, znów w nią uderzając (była to siła kilku milionów bomb Cara detonowanych w jednym miejscu). Stworzył on krater o średnicy 180 km. Wielu naukowców odnajduje w tym wydarzeniu klucz do wymarcia większości wtedy żyjących gatunków. Jeśli nawet dinozaurom udało się przeżyć pierwsze godziny tego piekła, to następne miesiące zapowiadały drastyczne zmiany, na które większość z wtedy żyjących gatunków nie było przygotowanych i przekreśliło to szanse na dinosapiens.


Wielkie zderzenie

Czas na największe zderzenie, które przeżyła Ziemia. Ziemia, która wtedy wciąż była niestabilną kulą magmy, na której nie żyły żadne organizmy, a zderzenie kolizyjne w jeszcze chaotycznym układzie były dość częste. Według hipotezy, około 4,5 miliarda lat temu Ziemia spotkała się z dużo większym obiektem niż średnica 10 km. Obiekt kolizji miał być rozmiarów Marsa. Bliźniacza planeta o nazwie Theia miała krążyć w tej samej orbicie co ziemia 60° przed lub za Ziemią. Kiedy jednak Theia nabrała zbyt dużej masy, nie mogła utrzymać stabilnego kursu i obrała kurs kolizyjny z Ziemią.Uderzenie było tak potężne, że oderwało wielki kawał skorupy ziemskiej wyrzucając ją daleko w kosmos i tworząc z niej pierścień, zaś dwa jądra zlały się w jeden większy obiekt. Z wyrzuconej materii z czasem uformował się nasz naturalny satelita (trzeba tu zaznaczyć, że jest to jedna z wielu hipotez na powstanie Księżyca).



Rozbłysk magnetara

Skoro już wkroczyliśmy w strefę kosmosu, to szybko on nam udowadnia, że wszystkie te wydarzenia są śmiesznie małe i nieistotne w rankingu największych kataklizmów, których skali i mocy nie jesteśmy nawet wstanie sobie wyobrazić. Zanim podam przykład, dwa słowa wyjaśnienia – gwiazda neutronowa powstaje podczas wybuchu supernowej lub zapadnięcia się białego karła. Jest niezwykle gęsta, gwiazda o średnicy 15 km posiada gęstość do 2,5 mas Słońca. Łyżeczka tej materii na Ziemi ważyłaby 6 miliardów ton. Magnetar, jeden z wyróżnionych typów gwiazd neutronowych posiada bardzo silne pole magnetyczne oraz emituje promieniowanie, które objawia się w postaci silnych i jasnych rozbłysków światła.


W 2004 roku do Ziemi dotarło promieniowanie z eksplozji na powierzchni gwiazdy magnetara (SGR 1806-20) oddalonej od nas o 50 000 lat świetlnych (dla przykładu odległość między Słońcem a Ziemią wynosi około 8 minut świetlnych). Błysk wielkiej energii jaśniejszy od Księżyca w pełni trwał dziesiętne sekund, a mimo to energia wyzwolona przez magnetara przekraczała ilość energii emitowanej przez Słońce przez blisko 150 000 lat. Gdyby taka eksplozja miała miejsce „jedynie” 10 tysięcy lat świetlnych od Ziemi, to zniszczyłaby ona naszą atmosferę doszczętnie.


Długie promieniowanie gamma

W nieograniczonej kosmicznej przestrzeni ciągle dochodzi do absurdalnie wielkich zderzeń i wybuchów, jednak jedne z nich są szczególnie wielkie i dobrze widziane z Ziemi. Wybuchy supernowych, które potrafią oświetlić dużą przestrzeń kosmiczną na wiele tygodni, a nawet miesięcy. Powodów tego zdarzenia może być kilka, np. supernowa przekraczająca masę 8 słońc staję się niestabilna i zapada pod wpływem własnej grawitacji.


Jednak jest to nadal znikoma energia w porównaniu do zaobserwowanego przez astronomów jednego z najbrutalniejszych rozbłysków gamma. W przeciwieństwie do wspomnianych krótkich rozbłysków, te mogą trwać znacznie dłużej - od kilkunastu sekund do nawet kilku godzin. Jest to wiązka energii kształtem przypominająca trochę wiązkę lasera, niesie ona ze sobą energię większą niż Słońce jest wstanie wytworzyć przez 10 miliardów lat życia. Promień ten jest bardzo groźny, bo energia w nim jest mocno skoncentrowana.


Zaobserwowany GRB 080916C, według astronomów, ma posiadać energię 8000 supernowych i porusza się z prędkością 99.9999% prędkości światła. Przy tym trwał on niewiarygodnie długo, bo aż 23 minuty. Gdyby taki promień uderzył w Ziemie, spowodowałby masowe wymieranie, niektórzy teoretycy wierzą, że to właśnie promień gamma spowodował dawne wymarcie gatunków zwierząt żyjących na Ziemi (w opozycji do superwulkanów i komety). Na szczęście rozbłysk ten miał miejsce 12 miliardów lat świetlnych od Ziemi.


Wielki wybuch

Mimo że jest to tylko teoria powstania wszechświata, wielu z was pewnie spodziewało się właśnie tego punktu na koniec. Przez wielu naukowców sam wybuch nawet nie jest częścią tej teorii, ponieważ uważają, że energia wtedy rozchodzi się z punktu centralnego do innych części wszechświata, w tym wypadku to sam wszechświat rozchodził się na wszystkie strony zaczynając swą ekspansję. Nie przejmując się jednak prawami, które i tak przecież nie dotyczą kosmosu, to można gdybać iż był to początek największego wybuchu, który kiedykolwiek istniał w naszym wszechświecie. Wybuch był tak potężny, że nie można go porównać do niczego wymienionego w tym artykule, ponieważ nie oddałoby to nawet dziesiętnej cząstki energii wtedy wyzwolonej. Liczby są niewyobrażalnie wielkie, dla przykładu wszechświat w swojej pierwotnej formie wytrzymał zaledwie 10–35 sekundy i to on miał stworzyć dopiero czas i miejsce.


Źródła:
https://www.nuclearweaponarchive.org/Russia/TsarBomba.html
https://geografia_liceum.republika.pl/wulkan/tambora.pdf
https://toba.arch.ox.ac.uk/project.htm
https://www.psi.edu/epo/ktimpact/ktimpact.html
https://anthonybabbling.blogspot.com/2014/08/10-natural-events-on-earth-that-dwarfed.html
https://www.esa.int/esaKIDSen/SEM9R8WJD1E_OurUniverse_0.html
https://www.dailygalaxy.com/my_weblog/2007/07/the-theia-hypot.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_wielkiego_zderzenia
https://www.nasa.gov/vision/universe/watchtheskies/swift_nsu_0205.html
https://www.gizmag.com/fermi-gamma-ray-explosion/11129/
2

Oglądany: 149530x | Komentarzy: 46 | Okejek: 617 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.05

18.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało