Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielkie Księstwo Zewnętrznej Baldonii kontra ZSRR

79 445  
543   50  
W 1948 roku amerykański biznesmen i prawnik Russell Arundel, członek zarządu Pepsi Cola Company, kupił za 750 dolarów bezludną wyspę u wybrzeży Kanady. Arundel, jako że uwielbiał połowy tuńczyka, wybudował na wyspie dom dla siebie i swoich kolegów rybaków. Dla zabawy ogłosił swoją wyspę Wielkim Księstwem, a siebie - Wielkim Księciem. Stanowiska ministerialne i sądownicze dostały się jego przyjaciołom...

Kliknij i zobacz więcej!
Wraz z kumplami, podczas jednej z całonocnych libacji alkoholowych, sklecili coś w stylu "Deklaracji Niepodległości", gdzie najważniejszymi założeniami były:
- żadnych kobiet i podatków na wyspie
- łowienie ryb jest obowiązkowe
- picie rumu jest obowiązkowe
- głównym towarem eksportowym są puste butelki po alkoholu.

Zewnętrzna Baldonia pozostałaby w sferze zabawnego żartu, gdyby Arundelowi nie przyszło do głowy, aby dodać numer "konsulatu" nowego państwa do książki telefonicznej Dystryktu Kolumbii. Prawdopodobnie Arundel był wielce zaskoczony, kiedy otrzymał pierwsze zaproszenie na przyjęcie dyplomatyczne, ale wkrótce zaangażował się i zaczął żartować na poziomie globalnym.

Kliknij i zobacz więcej!
W tym czasie na świecie rozpoczęła się parada suwerenności, związana z upadkiem systemu kolonialnego. Dlatego pojawieniem się na liście zaproszonych przedstawiciela nieznanego kraju nikt nie był zaskoczony. Ponadto ONZ nadal stawiała pierwsze kroki i, jak się wydaje, była gotowa przyjąć w swe szeregi każde nowe państwo. Arundel stał się stałym gościem oenzetowskich spotkań, przy czym na ceremoniach pojawiał się w kostiumie ozdobionym korkami i kapslami od butelek oraz wieczkami z puszek po sardynkach. Wydawało się, że wszystko było na dobrej drodze do międzynarodowego uznania fałszywego państwa.
Kliknij i zobacz więcej!
W 1953 roku działalność ONZ-owską Arundela dostrzegł Związek Radziecki. W moskiewskim piśmie "Literaturnaya Gazeta" opublikowano artykuł krytykujący Deklarację Niepodległości Księstwa, która stwierdzała, że "ludność państwa stanowią rybacy. Rybacy posiadają następujące prawa: niezbywalne prawo do wolności od pytań, narzekania, golenia się, podatków, polityki, wojen, kobiet i wszelkich zakazów. Mieli prawo przeklinać, kłamać, pić, uprawiać hazard, prawo spać cały dzień i bawić się całą noc". Pozbawiona poczucia humoru prasa sowiecka dała stanowczy odpór baldońskim "imperialistom".
Kliknij i zobacz więcej!
W odpowiedzi, 9 marca 1953 r. Księstwo Zewnętrzna Baldonia wypowiedziało wojnę ZSRR. W tym czasie za obywateli Baldonii uznawało się 70 osób, z czego 69 miało rangę admirała lub księcia (każdy, kto złapał tuńczyka i zapłacił "daninę" był automatycznie mianowany księciem).
Ron Wallace, Ambasador Nadzwyczajny i Minister Pełnomocny Zewnętrznej Baldonii, zawarł sojusz z położonym niedaleko Jacht Klubem Armdale, który to zobowiązał się, że jego jachty będą strzegły granic wyspy. Arundel poprowadził swoją flotę w otwarte morze na spotkanie wojennej chwały. Nie dane im było jednak jej zaznać, gdyż rząd sowiecki nie stanął do bezpośredniej konfrontacji militarnej, ograniczając się do niewielkich wzmianek w mediach.
Kliknij i zobacz więcej!

Po wypowiedzeniu wojny przestano zapraszać Arundela, w związku z czym ten uznał, że żart się wypalił i zrezygnował z jego kontynuowania. W 1973 roku sprzedał wyspę za 1 dolara kanadyjskiego. Co by nie mówić, Wielkie Księstwo odegrało swoją rolę w polityce światowej, wystawiło na pośmiewisko dyplomatów ONZ i zagrało na nosie zbyt poważnej prasie sowieckiej.
6

Oglądany: 79445x | Komentarzy: 50 | Okejek: 543 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.05

14.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało