Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Polacy okiem Rosjanina. O dziwo całkiem pozytywnie

116 510  
566   74  
Niby to wszystko już wiemy, ale i tak lubimy poczytać o sobie, szczególnie jak ktoś obserwował nas życzliwym okiem.

#1. To naprawdę uprzejmi ludzie

Nie zdziwcie się, jeśli polski skinhead zacznie was pokornie przepraszać po nadepnięciu wam na nogę w autobusie. Polacy robią to automatycznie, ich granice oczekiwanej uprzejmości są o wiele szersze niż w innych krajach. Do nieznajomych ludzi należy zwracać się formami "pan", "pani" i "państwo". Zwracanie się do obcych osób per "mężczyzno" lub "kobieto" (tak jak ma to miejsce w Rosji) jest tutaj nie do pomyślenia. Formy "panno" i "młody człowieku" używane są przez starszych ludzi w stosunku do młodzieży, ale i to jest uważane za sposób wręcz starodawny.

Pisząc podanie o pracę nie wystarczy napisać "Panie Dyrektorze, proszę mnie przyjąć". W Polsce w takim podaniu należy nie tylko okazać o wiele więcej szacunku do potencjalnego pracodawcy, ale też w uprzejmych słowach przekonać go, że warto was zatrudnić.

#2. Uwielbiają narzekać


Narzekanie to narodowy sport Polaków, nawet nie próbujcie z nimi w tym konkurować. Na zadane pytanie "Co u ciebie?" nie wypada odpowiedzieć "w porządku" (to wręcz podejrzane!). Życie przecież nie może być lekkie i przyjemne. Może i ich kraj jest "cichą przystanią" z rosnącym PKB w czasach pogrążonej w kryzysie Europy, ale przecież drogi mają lepsze w Niemczech...

#3. Zgodzą się za trzecim razem


Prawdziwy Polak kilka razy odmówi, np. gdy zostanie zaproszony do domu. (zgadzanie się od razu jest uważane za nietakt). W Polsce, bez względu na ilość odmów, gościa obowiązkowo nakarmią. Jednak za granicą Polacy, przez swoje przyzwyczajenie odmawiania, czasem chodzą głodni. Więc gdy Polak znajdzie się w waszym domu, wszystko proponujcie mu trzy razy: pomoc, jedzenie i np. nocleg. Zobaczycie, że za pierwszym razem odmówi, no chyba że dany egzemplarz już nacierpiał się za granicą...

#4. Są bardzo religijni


Polacy są bardzo religijni - w każdą niedzielę idą do kościoła. Wszyscy świętują Boże Narodzenie i Wielkanoc, a najważniejsze dni świąteczne w kraju to te katolickie. Wielu Polaków dzieli swoje życie na okresy: od chrztu do pierwszej komunii, od pierwszej komunii do bierzmowania, od bierzmowania do ślubu, od ślubu do śmierci. Przechodzień może spokojnie zapytać przypadkowe dziecko o to, czy była już u niego pierwsza komunia, czy dopiero będzie.
Ślub dla Polaka to ten kościelny. Przyjęto tutaj zawierać związki małżeńskie w kościele, który nawet zastąpił urząd stanu cywilnego - księża sami wypełniają odpowiednie urzędowe dokumenty. W białej sukni panna młoda może wystąpić tylko w kościele, nie zakłada się jej na świecką ceremonię w urzędzie.

#5. Uczą się masowo


W Polsce wyższe wykształcenie nie jest już ani prestiżowe, ani modne, jest po prostu obowiązkowe. Uczą się wszyscy, nie zawsze wiadomo po co, ale fakty są takie, że na stanowisko sprzątaczki trzeba mieć co najmniej średnie wykształcenie. Niestety kult wykształcenia nie idzie w parze z materialną kompensatą za trud włożony w naukę.

#6. Robią zapasy


Polacy troszczą się o swoje dzieci i swoich bliskich mieszkających w innym mieście. Słoik to nieodłączny atrybut każdej polskiej rodziny, która wysłała dziecko na studia lub męża w delegację. W słoikach wiozą domowe jedzenie na cały tydzień: zupy, drugie dania, sosy, sałatki... Bez tego nie da się w Polsce przeżyć. W każdą niedzielę samochody i autobusy są wręcz zawalone słoikami, a podczas jazdy słychać charakterystyczny stuk szkła. Gdyby polskim studentom zakazać przywożenia jedzenia z domu, umarliby z głodu.

#7. Dla nich każdy kraj byłego ZSRR to "ruscy"


Dla Polaków wszyscy, którzy mieszkają za wschodnią granicą są "ruskimi". Zwyczaj ten ma swoje korzenie w czasach istnienia ZSRR, kiedy nazywano tak każdego mieszkańca tego kraju. Nie zdziwcie się więc, że mimo pochodzenia z Białorusi lub Ukrainy dostaniecie pytania typu "jak tam u was w Rosji?".

Relacje polsko-rosyjskie najlepiej oddaje komentarz jednego z czytelników:

Urlopowałem kiedyś z Polakami w Egipcie. W telewizji mówią, że Polacy źle się do nas odnoszą... Bzdura. Wspaniali ludzie, super odpocząłem. Ale nigdy już tyle pić nie będę!
6

Oglądany: 116510x | Komentarzy: 74 | Okejek: 566 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało