Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

8 ciekawostek na temat ekstradycji - także do Polski

210 700  
430   54  
Nawet najlepszy wyjazd nie trwa wiecznie. Każdy kończy się powrotem, czy wyjeżdżający tego chce, czy nie. Przyjrzyjmy się więc temu drugiemu przypadkowi.

#1. Kraje, z którymi Polska nie ma umowy o ekstradycji


W rzeczywistości Polska nie ma umów o ekstradycji z 1/3 krajów świata, ale nie oznacza to bynajmniej, że przestępcy w tak wielu miejscach mogą czuć się bezpiecznie. Wszędzie tam, gdzie nie mamy takiej umowy, obowiązuje zasada dobrowolności i wzajemności. Przysługa za przysługę, tak? Co znamienne, odmowa wydania przestępcy częściej zdarza się w przypadku krajów, z którymi posiadamy umowę ekstradycyjną, niż w przypadku tych, z którymi umów nie posiadamy.

#2. Umowa ekstradycyjna

Kwestie ekstradycji w Europie reguluje Europejska Konwencja o Ekstradycji, obowiązująca w większości państw Europy (z wyłączeniem Białorusi czy Monako). Jest to konwencja, do której mogą przystępować zresztą nie tylko europejskie państwa. Drugim istotnym dokumentem jest Konwencja Narodów Zjednoczonych sankcjonująca ekstradycję w większości państw świata - w tym przypadku jednak jest to ekstradycja powodowana wyłącznie przestępstwami narkotykowymi (produkcją, przemytem, rozpowszechnianiem). W pozostałych przypadkach kwestie ekstradycji regulują umowy pomiędzy poszczególnymi państwami.

#3. Jeśli uciekać, to do Ameryki Południowej

Przymusowe powroty Polaków z Brazylii czy Argentyny nie zdarzają się często. Wynika to nie tyle z braku umowy ekstradycyjnej, a raczej z wątpliwej skuteczności ichnich służb, które mają na głowie większe problemy. Ukrycie się w Ameryce Południowej czy Afryce dla chcących nie stanowi problemu - i to właśnie możliwość skutecznego zniknięcia bardziej niż jakiekolwiek górnolotne ustalenia ekstradycyjne decyduje o wyborze miejsca ucieczki.

#4. Jeśli uciekać, to nie do Niemiec


Pomijając zupełnie obecną sytuację polityczną i - nazwijmy to - migracyjną, Niemcy to dla Polaka wyjętego spod prawa kraj najgorszy z możliwych, mimo że geograficznie najbliższy. Niemieckie władze nie robią najmniejszych problemów i wręcz z przyjemnością przerzucają przestępców przez Odrę. Wystarczy wniosek polskiej strony (a zdarza się nawet, że Niemcy rozpoczynają całą procedurę jeszcze przed otrzymaniem jakiegokolwiek wniosku). Aż 1/4 składanych przez Polskę wniosków ekstradycyjnych trafia właśnie do Berlina.

#5. Polska ekstradycja w liczbach

Mniej więcej 50 - tak wygląda liczba wniosków ekstradycyjnych składanych rokrocznie przez Polskę. Równocześnie podobna liczba wniosków spływa do Polski w sprawie wydania za granicę przestępców ukrywających się u nas.

#6. Jak nie dać się odesłać?

Bardzo wiele wniosków ekstradycyjnych rozpatrywanych jest pozytywnie - państwa nie mają interesu w przetrzymywaniu u siebie "cudzych" przestępców. Jednak najczęstszą przyczyną odmowy ekstradycji jest posiadanie przez oskarżonego podwójnego obywatelstwa - to świetny argument na przykład w Izraelu. Negatywnie rozpatrywane są również wnioski w sprawach błahych - Polska odmówiła na przykład pomocy w poszukiwaniu jednego z Azjatów, który w swojej ojczyźnie... ukradł krowę.

#7. Nieznajomość prawa szkodzi


Żadna nowość, prawda? A jednak. Ryszard Bogucki, wątpliwej przeszłości biznesmen (oskarżany o wyłudzenia i oszustwa), uciekł na przełomie wieków do Meksyku, gdzie - w 2001 roku - został zatrzymany. Meksykanie, z którymi Polska umowy ekstradycyjnej nie posiada, postanowili jednak pomóc Boguckiemu w powrocie do ojczyzny. Umieścili go w samolocie do Polski (z przesiadką w Niemczech), a podczas lotu pilnowali go polscy policjanci. Tyle że... nie mieli do tego żadnych uprawnień, o czym Bogucki nie wiedział. Był wtedy wolnym człowiekiem, a policjanci nie mieli prawa go zatrzymać.

#8. Konstytucja konstytucją

Podlizywanie się polskich władz zachodowi ma ogromną tradycję - nie tylko w ramach Unii Europejskiej. Konstytucja RP z 1997 roku bezwzględnie zabrania wydawania obywateli Polski innym krajom. I to nawet w sytuacjach, gdy na oskarżonym ciąży zarzut ludobójstwa! Tymczasem w 2012 roku podjęto decyzję o wydaniu Amerykanom dwóch Polaków za samo to, że w ciężarówce, którą jechali, znaleziono w zaplombowanej przyczepie pakunek z kokainą (skąd do ludobójstwa - wydawałoby się - jeszcze daleko). Cóż, najwyraźniej nawet Konstytucja przestaje obowiązywać, kiedy idzie o zrobienie Amerykanom tego, co im minister Sikorski w pamiętnej rozmowie robić chciał.

Źródła:
1, 2, 3

Oglądany: 210700x | Komentarzy: 54 | Okejek: 430 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało