Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najkrótszy, najcięższy, najmocniejszy i inne. 7 zaskakujących motoryzacyjnych rekordów

89 783  
312   36  
Motoryzacyjny odpowiednik wyścigu szczurów - bitwa o miano najszybszego samochodu świata - jeszcze do niedawna wzbudzała spore emocje. Dzisiaj, kiedy bariera 400 km/h już dawno została złamana, to czy Bugatti pojedzie szybciej od jakiegoś McLarena czy innego Koenigsegga nie ma większego znaczenia. Ale w motoryzacji jest jeszcze wiele, nierzadko ciekawszych rekordów do pobicia...

Rozmiar (znowu) ma znaczenie

W odwiecznym starciu "kto ma najdłuższego" wygrywa Mercedes. Przedłużona wersja przedłużonej S-Klasy, czyli Mercedes-Maybach Pullman, ma aż 6,499 m długości. Na pokładzie mieści 6 osób - kierowcę, pasażera obok niego, a także cztery kolejne osoby w fotelach ustawionych parami naprzeciw siebie. Ten luksus kosztować ma skromne 600 tysięcy dolarów i przyspieszać do 100 km/h w 7 sekund - świetny wynik jak na samochód ważący tyle co Wawel.


Na przeciwnym krańcu skali pozostaje Smart ForTwo z 2,695 m długości i dwoma miejscami na pokładzie. Ale nie jest to najkrótszy samochód w historii - Peel P50, brytyjski wynalazek z pierwszej połowy lat 60. miał zaledwie 1,34 m długości i to jemu przynależy oficjalny rekord.


Tytuł najszerszego samochodu osobowego (tia, osobowego...) wędruje do... Lamborghini Aventador. 203 centymetry szerokości zapewniają odpowiednią stabilność nawet podczas pokonywania zakrętów z prędkościami przekraczającymi 300 km/h. Minimalnie szersze są Dodge Ram i Range Rover, jednak one startują w innej kategorii. Przeciwieństwem Lamborghini pozostaje Peel P50 mający w pasie zaledwie 99 centymetrów.

Kontynuując wyliczankę, tytuł najwyższego spośród produkowanych samochodów należy się kolejnej limuzynie - tym razem to Rolls-Royce Phantom i jego 164,1 cm wysokości. Z kolei najniższy samochód to Caterham 7 CSR, który wysokość metra przekroczył o zaledwie 15 centymetrów.

Na wagę


Ile waży przeciętny samochód? Około 1300 kilogramów, zależnie od rozmiaru nadwozia czy zamontowanych podzespołów. Stąd jednak do rekordów daleko - i to zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Najcięższy obecnie produkowany samochód osobowy waży 2.745 kilogramów. To Rolls-Royce Phantom EWB. W przeszłości cięższy był chociażby Mercedes-Benz 770 W150 ważący 4,8 tony w wersji opancerzonej. A skoro mowa o tego typu samochodach, to... jeszcze do niedawna najcięższym SUV-em był (para)militarny Hummer H1 Alpha Wagon z 3.680 kilogramami "żywej" wagi. To jednak nic w zetknięciu z rekordowym pod każdym względem Mercedesem G63 AMG 6x6.


Sześciokołowy potwór waży aż 4.105 kilogramów, co nie przeszkadza mu w rozpędzeniu się do 100 km/h w czasie poniżej 8 sekund. Prędkość maksymalną ograniczono do ok. 160 km/h, ale rozpędzony G63 i tak przypomina bardziej broń masowego rażenia aniżeli zwykły samochód.


W kategorii koguciej pierwszeństwo ma obecnie Ariel Atom z 456 kilogramami. Historycznie zaś zwycięstwo należy do - nie inaczej - Peela P50, którego zasadniczo co bardziej zdeterminowane feministki mogły nosić w torebce. Bo czymże jest 59 kilogramów dla nowoczesnej kobiety?

Mocy - przybywaj


Silnikiem najmniejszej pojemności wśród obecnie produkowanych samochodów może "pochwalić się" indyjski przebój - Tata Nano. 2-cylindrowy silnik o mocy 38 KM ma zaledwie 624 cm3 pojemności. Historyczny rekord należy jednak do... tak, owszem, zgadliście. Kolejny raz palma pierwszeństwa należy się niejakiemu Peel P50 zasilanemu benzynową jednostką o pojemności 49 cm3 - czyli 0,049 litra, czyli... nieco ponad trzech łyżek stołowych.


Drugi koniec skali okupuje Dodge Viper SRT, do którego doskonale pasuje łatka samochodu sportowego z silnikiem ciężarówki. 8,4 litra pojemności to rekord wśród obecnie produkowanych samochodów, ale historia zna cięższe przypadki - na przykład jedyny (dosłownie) w swoim rodzaju BMW Brutus z 47-litrowym silnikiem, pozostałością lotniczych konstrukcji.


Najwięcej mocy w wolnossącym silniku benzynowym oferuje LaFerrari - aż 800 koni mechanicznych. Rekord dla najmocniejszego diesla bez turbosprężarki należy zaś do Forda z... 1992 roku. Ówczesny F-250 oferował 188 KM z 7,3-litrowego silnika V8. Największy moment obrotowy to domena Dodge'a Vipera (w kategorii silników wolnossących) - 814 Nm - oraz Hennessey Venoma GT - 1566 Nm - w kategorii silników turbodoładowanych.

Cena nie gra roli


"Cena nie gra roli" to coś, co większość z nas powiedzieć może co najwyżej przy automacie z prezerwatywami, a nie w salonie samochodowym... Cóż, sprawdźmy więc, ile potrafili wydać inni. Wśród najdroższych samochodów świata prawdopodobne pierwsze miejsce należy się szwedzkiej wyścigówce, o której mało kto słyszał. Nic dziwnego - Koenigsegg Trevita został wyprodukowany w zaledwie 4 egzemplarzach, z których każdy kosztował pomiędzy 4 a 5 milionów dolarów. Skąd aż tak astronomiczna cena? 1032-konny Koenigsegg do 100 km/h rozpędza się w 2,9 sekundy. W 8,8 sekundy (czyli w czasie, kiedy nasze octavie uzyskują jakieś 70-80 km/h) rozpędzał się zaś do 200 km/h. Prędkość maksymalna - 410 km/h. Silnik V8 o pojemności 4,7 litra, zasilany etanolem i Pb98. To wszystko może stanowić pewną wskazówkę odnośnie do ceny...

Najtańszy samochód w historii kosztował zaledwie 125 dolarów. Było to jednak na początku lat 20. XX wieku, a zatem obecnie kosztowałby... 1761 dolarów. Równie niewiele. To Briggs & Stratton Flyer, lekki dwumiejscowy samochodzik oparty na drewnianej ramie.


Paradoksalnie najdroższe samochody wcale nie są nowe. Tytuł najdrożej sprzedanego samochodu używanego od 2013 roku przynależy do Ferrari 250 GTO, którego egzemplarz z 1963 roku został sprzedany za aż 52 miliony dolarów.

Od zera do... bohatera


Gdyby zorganizować wyścig o to, kierowca którego samochodu pierwszy straci prawo jazdy w terenie zabudowanym w Polsce, zwycięzcą zostałby właściciel... Porsche 918 Spyder. Osiągnięcie zakazanych 100 km/h zajęłoby mu zaledwie 2,2 sekundy.

Najszybszy czas od 0 do 100 mil na godzinę należy do Ultimy GTR, zaprojektowanej przez Lee Noble'a (Arrinera, Arrinera!) wyścigówki osiągającej 161 km/h w 5,3 sekundy. 200 km/h najszybciej osiąga Bugatti Veyron Super Sport - w 6,7 sekundy (to zarazem obecnie najszybszy samochód świata, ale o tym rekordzie obiecywałem nie mówić). W wyścigu do 300 km/h wygrywa Koenigsegg One:1 - przyspieszenie zajmie mu obłędne 13,63 sekundy.


Miłościwie nam chwiejąca się w posadach Unia Europejska nakazuje zmieniać bieg na wyższy gdzieś w okolicach 2 tys. obrotów na minutę, bo tak jest ekologicznie. Oczywiście nikt nic sobie z tego nie robi - a tym bardziej inżynierowie firm takich jak Ariel czy Tesla. "Najwyżej kręcący się" silnik spalinowy posiada Ariel Atom 500, w którym odcięcie następuje po przekroczeniu 10,5 tysiąca obrotów. Elektryczny silnik Tesli Roadster rozkręca się aż do 14 tys.!

Kto pierwszy ten lepszy

Dzisiaj produkowane samochody różnią się diametralnie od modeli sprzed dziesięciu lat, nie mówiąc nawet o tych z początków motoryzacji. Dzisiaj wystarczy, że producent zastosuje nowy kolor lusterek, a media motoryzacyjne trąbią o rewolucji. A jak było z prawdziwymi rewolucjami? Przekonajmy się...


Pierwszy 8-cylindrowy silnik, rzędowy!, wprowadziła do seryjnej produkcji włoska firma Isotta Fraschini w 1918 roku. Pierwsze V4 pojawiło się cztery lata później pod maską Lancii Lambda. Silnik V6 zadebiutował w seryjnej produkcji dopiero w 1950 roku - i znowu kaganek motoryzacji niosła Lancia, tym razem modelem Aurelia. Po raz pierwszy ideę silnika V16 przedstawiło Maserati w 1929 roku, ale na seryjną produkcję rok później zdecydował się Cadillac. W modelu nazwanym "przekornie" V-16.


Pierwszy silnik Wankla to z kolei zasługa samochodu NSU Spider z 1964 roku.

Ku chwale zielonych


Pierwszym produkowanym masowo samochodem hybrydowym była Toyota Prius, na której punkcie oszalało pół świata, podczas gdy drugie pół nie mogło uwierzyć, o co tyle szumu. Jednak debiut Priusa w 1997 roku nijak się ma do prawdziwych początków hybryd - pierwsze powstały w Niemczech i w Belgii, w latach 1899 i 1904. W tym samym roku, w którym Toyota wypuściła na rynek Priusa, zadebiutował też pierwszy hybrydowy autobus - Hino.


Pierwszym SUV-em o napędzie hybrydowym był Ford Escape Hybrid z 2003 roku, a w kręgi samochodów luksusowych hybrydy trafiły za sprawą Lexusa RX 400h. Ale dwa źródła zasilania to ma co drugi samochód w Polsce. W 2010 roku pojawił się wynalazek zwany Monte Carlo Automobile Quadrifuel, czyli pierwsza hybryda zasilana na cztery sposoby - benzyną, gazem LPG, bioetanolem oraz hydratem metanu.

Źródła: 1, 2, 3
6

Oglądany: 89783x | Komentarzy: 36 | Okejek: 312 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało