Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

5 psychicznych syndromów nazwanych na cześć znanych postaci literackich

119 120  
255   46  
Gdyby tylko autorzy wymienionych poniżej postaci literackich, dowiedzieli się, że posłużyły one do nazwania kilku wybitnie niepokojących stanów ludzkiej psychiki, to najprawdopodobniej przewróciliby się w swoich grobach.

Na szczęście w dalszym ciągu możemy zepsuć humor tym, którzy znają takie postaci jak Roszpunka, Huckelberry Fin czy Alicja błąkająca się po Krainie Czarów.

Zespół Alicji w Krainie Czarów

Słynna powieść Lewisa Carrolla skupia się na przygodach pewnej małej dziewczynki, która dostaje się do króliczej nory, gdzie znajduje tajemniczą fiolkę z napisem „Wypij mnie!”. Mimo że każdy rodzic przestrzega swoje pociechy przed konsumowaniem podejrzanych substancji, Alicja ma to w dupie i wypija zawartość butelki. Dzięki temu zalicza jeden z najlepszych tripów swojego życia. Jazda zaczyna się od tego, że dziewczynka kurczy się do mikroskopijnych rozmiarów...
Zespół Alicji w Krainie Czarów opisany został w latach 50. i dotyczy dość rzadkiego zaburzenia psychosensorycznego. Pacjenci mają wrażenie silnych zmian w proporcjach własnych ciał. Czasem wydaje im się, że np. gwałtownie rosną lub maleją, ale także zdarza się tak, że tylko jedna część ciała zmienia, według nich, swoje rozmiary (np. ucho). Takim przypadkom często towarzyszą też silne halucynacje.


Zespół ten najczęściej spotkać można u dzieci, a jego przyczyn może być wiele – od guzów mózgu, przez powikłania związane z złapaniem wirusa Epsteina-Barr, aż po efekt uboczny ataku padaczki.

Syndrom Doriana Graya

Bohater powieści Oscara Wilde'a to piękny młodzieniec, który decyduje się sprzedać własną duszę, aby tylko uniknąć starości. W rezultacie starzeje się nie on, a jego portret.


Podobną obsesję na punkcie zachowania wiecznej młodości mają osoby z syndromem Doriana Graya. Jako że w świecie realnym raczej rzadko słyszy się o osobach, które podpisały pakt z Rogatym (nawet Lemmy z Motörhead ostatnio coś niedomaga…), to desperaci chwytają się równie diabelskich metod – zastrzyków z botoksu, pigułek „na odchudzanie”, eliksirów na porost włosów, liftingu skóry czy skomplikowanych operacji plastycznych.


Syndrom ten uznawany jest za społeczny fenomen, za który winę ponoszą media lansujące wyidealizowany obraz kanonów współczesnej urody.

Zespół Otella

Bohater tragedii Szekspira to pewien Maur, który za sprawą swego fałszywego przyjaciela zaczyna podejrzewać wybrankę swego serca - Desdemonę - o niewierność. Ostatecznie, dręczony obsesyjnymi myślami, Otello w przypływie szału dusi niewiastę, a następnie sam popełnia samobójstwo.


Tymczasem zespół Otella to stan najczęściej obserwowany u alkoholików i należy do grupy psychoz urojeniowych wynikających z silnych zmian w charakterze uzależnionego. Podobnie jak literacki bohater, osoba z zespołem Otella jest paranoicznie zazdrosna o swoją drugą połówkę. Będąc absolutnie przekonana o jej niewierności, stara się za wszelką cenę znaleźć tego dowody. A te bardzo często okazują się urojeniami człowieka będącego w pijackim cugu. Najprawdopodobniej alkohol wpływa na uwydatnienie się paranoicznego charakteru takiej osoby.
Do dziś nie ma sprawdzonej i w pełni skutecznej metody leczenia zespołu Otella.

Syndrom Huckleberry'ego Finna

Huck to wierny towarzysz przygód Tomka Sawyera - bohatera książek Marka Twaina. W przeciwieństwie do swojego wychowanego w przyzwoitych warunkach kumpla, Finn jest dzieciakiem wywodzącym się z biedoty, synem uzależnionego od wódy bezdomnego awanturnika. Huck to mały chuligan, beztroski powsinoga i dzikus, który delikatnie mówiąc „ma na wszystko wyjeb#ne”.


Jak już pewnie się domyślacie, syndrom nazwany imieniem słynnego luzaka dotyczy osób dorosłych i charakteryzuje się ciągłym próbowaniem unikania odpowiedzialności czy podejmowania ważnych decyzji. Zauważono też, że osoby z syndromem Huckleberry'ego Finna często zmieniają pracę i nie mogą znaleźć dla siebie miejsca w życiu.
Psychologowie uważają, że taka postawa jest reakcją obronną osób borykających się z niską samooceną, kompleksami i depresją.


Zespół Roszpunki

To jedna z najbardziej znanych bohaterek stworzonych przez braci Grimm. A właściwie, lepiej rzec – spisanych. Jest to bowiem stara, niemiecka baśń, która zanim słynni bracia wzięli ją na warsztat, przekazywana była w wersji werbalnej.


Roszpunka to zamknięte w wieży dziewczę, której długie, mocne włosy umożliwiły pewnemu zblazowanemu księciu wspinaczkę do komnaty niewiasty i oddawanie się z nią świńskim uciechom (była nawet kiedyś taka ekranizacja, ale to chyba nie była wersja Disneya).
Teraz parę słów o zaburzeniu psychicznym znanym jako zespół Roszpunki. Objawia się on… problemami z prawidłową pracą jelit. To z kolei jest efektem kompulsywnego pożerania włosów, czyli trichofagii. U osób cierpiących na ten zespół w żołądku często odkłada się sporej wielkości „kłaczek”, który ostatecznie przechodzi przez układ trawienny w formie długiego sznura włosów… Opis wystarczy. Szczególnie zaintrygowanych odsyłamy do wyszukiwarki grafiki Google. Yummie!

3

Oglądany: 119120x | Komentarzy: 46 | Okejek: 255 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.09

22.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało