Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

6 głupich mitów dotyczących picia alkoholu

350 669  
674   122  
Piją wszyscy niezależnie od wieku, wykształcenia, statusu społecznego i zawodu. Wszyscy się jednak zgodzą z tym, że „pić trzeba umieć”. Dlatego też ci najstarsi, najbardziej zaprawieni w alkoholowym boju, biorą pod swą opiekę tych najmłodszych, o wątrobach bez skazy.

I tak też z dziada pradziada przekazuje się cenną wiedzę na temat żelaznych zasad łojenia wody ognistej, bełtów i sikaczy.
Cały problem w tym, że duża część tych mądrości to bzdury, co to je o kant kielona można potłuc…

Kawa i zimny prysznic to najlepsza metoda na wytrzeźwienie

Mit:

Delikwent padł i leży z twarzą w treści własnego żołądka, co chwilę nozdrzem lewym tworząc na tej wielokolorowej mozaice urocze bąbelki. Game over? Nic z tego. Do akcji wkracza specjalista, który zbiera z ziemi poległego wojownika, siłą wciska go do kabiny prysznicowej, serwuje mu na łeb kilkadziesiąt litrów lodowatej wody, a następnie wlewa biedakowi do gardzieli dzban pieruńsko mocnej kawy. Voila! Facet, który przed chwilą przypominał nieboszczyka w poważnym stadium rozkładu, wraca na ziemię świeżutki, trzeźwiuteńki i gotowy do alkoholowej dogrywki.



Fakt:

Ludzki organizm trawi alkohol w swoim tempie i nawet najzimniejszy prysznic i prawdziwie atomowa kawa nie jest w stanie tego procesu przyspieszyć. Dawka kofeiny czasowo niweluje jeden efekt spożycia zbyt dużej ilości napojów wyskokowych – zmęczenie (Jesztę już czeźwy, mogie pić!) Tak naprawdę jedynym lekarstwem jest czas, którego potrzebujemy na strawienie wypitego alkoholu.

Kontrolny paw – otrzeźwia i redukuje kaca

Mit:

Niewiasta wypiła o kilka drinków za dużo. Jeszcze by się trochę pobawiła, ale jej nóżęta przypominają ogrodowe węże wepchnięte w gustowne trzewiki na wysokim obcasie. Dlatego też wraz z tuzinem koleżanek udaje się do ubikacji na szybki zabieg otrzeźwiający. Drażniąc sobie gardło koniuszkiem akrylowego tipsa, dziewczę zwraca nadmiar wypitego alkoholu i po chwili, niczym nowo narodzona bogini, krokiem zwiewnym wraca na parkiet.



Fakt:

Przyswajanie alkoholu przez organizm zaczyna się niemalże natychmiast po jego wypiciu, więc jeśli już dojrzejesz do decyzji o wyrzuceniu z siebie balastu, możesz być pewien, że większość procentów już dawno jest w twojej krwi. W praktyce „kontrolny paw” to najzwyklejszy pijacki wymiot z efektem placebo w tle.

Alkohol + napój energetyzujący = szybsze upicie się

Mit:

Włodek nie miał kasy na pół litra, więc kupił sobie najtańszą ćwiartkę i napój energetyczny z dyskontu spożywczego. Profit! Widniejący na puszce napis „nie mieszać z alkoholem” to spisek producentów wódki, którzy odkryli, że woda ognista po kontakcie z Tajgerem zyskuje 30% do wódczanego procentażu!



Fakt:

Będzie wręcz przeciwnie. Składniki napoju energetycznego sprawią, że będziesz się czuł bardziej pobudzony. Okazuje się bowiem, że duża ilość kofeiny neutralizuje usypiające właściwości alkoholu. W efekcie będziesz naje#any jak radziecki czołgista, a czuć się będziesz na siłach, aby wznieść jeszcze kilka toastów. Oprócz kaca-giganta możesz też nabawić się problemów z pompką. Osoby notorycznie mieszające energetyki z wódką często cierpią na zaburzenia rytmu serca.

Nażryj się przed snem. Rano będzie ci lepiej.

Mit:

To nie mit, to cholerna rzeczywistość. Po tym, jak wraz z grupą swoich dzielnych wojów osuszyłeś niezliczoną ilość butelek i szklanek, dociera do ciebie, że zaraz będzie świtać i że najwyższy czas skierować swe koślawe kroki do domu. Idziesz więc sobie grzecznie, potykając się o krawężnik raz z jednej strony chodnika, raz z drugiej... Aż tu nagle – bam! Niczym jakaś góra, co to do Mahometa przyszła, wyrasta przed tobą buda z napisem „Kebab Abdul 24h”. Wpychając w siebie bułkę nafaszerowaną tłustym mięsiwem o bardzo wątpliwej świeżości tłumaczysz się przed samym sobą. Przecież żarcie wymiesza się w żołądku z alkoholem i niczym czarodziejska różdżka zniweluje jego działanie oraz sprawi, że poranek będzie lżejszy…



Fakt:

Nic już ci nie pomoże. Procenty są już dawno w twojej krwi, a ty ich jeszcze szukasz w żołądku? Ponadto wymieszanie się alkoholu z tłustym żarciem może doprowadzić do cofnięcia się kwasów żołądkowych aż do przełyku.
Jeśli naprawdę zależy ci na spowolnieniu czasu absorpcji alkoholu przez twój organizm, to lepiej wrzuć coś na ruszt jakiś czas przed rozpoczęciem picia.

Starsze wino jest lepsze

Mit:

Kupujesz za piątaka wino owocowe „Nostalgia traktorzysty”, ale miast obalić je przed sklepem, kitrasz je w piwnicy. Za jakieś pół wieku jabcok wart będzie fortunę. Nie od dziś wiadomo, że miarą jakości każdego wina jest jego wiek.



Fakt:

Większość najlepszych nawet win ze sklepowych półek stworzona jest do wypicia po 1-2 latach od daty ich produkcji, a każdy dodatkowy rok na karku wcale nie poprawia ich jakości, a wręcz przeciwnie – tracą aromat oraz ilość zdrowych przeciwutleniaczy. Tylko niektóre gatunki wina nadają się do „leżakowania". A taki proces wymaga od winiarza dużej wiedzy i odpowiedniego zaplecza. W tym przypadku każdy, najmniejszy nawet detal ma ogromne znaczenie.

Aspiryna lub ibuprofen przed piciem – i kac nam niestraszny!

Mit:

Wiesz, że się naprujesz jak nigdy i na samą myśl o następstwach tej imprezy robi ci się siebie samego żal. Zanim więc wyjdziesz na balety, łykniesz kilka tabletek środka przeciwbólowego, łudząc się, że w ten sposób oszukasz swoje przeznaczenie. Przebalujesz całą noc, upijając się do nieprzytomności, a rano podniesiesz się z łóżka wyspany, wypoczęty i z oddechem świeżym jak morska bryza.



Fakt:

Niestety to tak nie działa, chociaż też bardzo byśmy tego chcieli. Właściwości leków przestaną działać na długo zanim skończysz pić i rano srogo się zawiedziesz, kiedy otwierając sklejone ropą oczy dojdziesz do wniosku, że twój łeb jest cięższy niż młot Thora.
Najgorsze co możesz jednak uczynić, to brać wspomniane środki przeciwbólowe w trakcie picia alkoholu. Leki te mogą silnie podrażnić błonę śluzową żołądka. Innym częstym efektem takiego połączenia są też stany zapalne wątroby. Jeśli więc jesteś cip#ą, która nie potrafi z podniesioną głową przyjąć na klatę odpowiedzialności za swój pijacki wyczyn, lepiej przyjmij jedną z takich tabletek rano. To na jakiś czas zniweluje kacowe boleści.


Źródła:
1, 2, 3
40

Oglądany: 350669x | Komentarzy: 122 | Okejek: 674 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało