Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Królik Mariusz - historia nieprawdziwa

37 299  
201   19  
przemusmis pisze: Dzień jak co dzień. Wracam do domu, wszędzie syf, nieposprzątane, obiadu brak, a Królik Mariusz siedzi przy kompie. Jednak dziś wygląda nieswojo, jakby czegoś się wystraszył. Podchodzę bliżej, a on wyskakuje z tekstem:
- Tyyy, Przeeemek. Ale się zbombiłem. Widzę siebie w internetach.

- Nie zbombiłeś się, naprawdę jesteś na miszczach.
- O jaaa! - rzekł Królik Mariusz – Jestę gwiazdą. Teraz czeka mnie sława, mizianie po futerku i milion marchewków. Budujcie mnie pomnik! Po czym wskoczył nad laptopa i zastygł w bezruchu udając statuetkę.



- Ej, Przemek, a napiszesz o mnie artykuł? Pliiis. Taki krótki. Żeby ludzie myśleli, że jestem słodkim króliczkiem. No weeeź napisz.



- Niech ci będzie, napiszę. Ale nie wiem co. Masz pomysła?
- No pewnie, że mam. Trzymaj, tu jest mój królikurum wite. Czy jak wy to tam nazywacie. Możesz sobie z niego coś przepisać, czy się zainspirować. Ja tam nie wiem, królikiem jestem.


Przeczytałem te jego bazgroły i przypomniało mi się, że Królik Mariusz trafił do nas jako mały, słodki króliczek.


Przez pierwsze dni udawał małą słodką kuleczkę. Dostał imię Lolek. Imię, które niebawem porzucił.


Szybko okazał się ciekawską bestią i żadne zagradzanie przejścia do innych pomieszczeń krzesłami i deskami nie przynosiło skutku.



Królik Mariusz od młodości uwielbiał telewizję i z pasją oglądał program Elżbiety Jaworowicz.


Niestety, któregoś dnia królik zachorował. Udał się do weta. A ten, oprócz wykrycia choroby, stwierdził, że Królik Mariusz nie jest wcale chłopcem, a dziewczynką. To zniszczyło jego psychikę. Całymi dniami płakał w kąciku i doznał załamania nerwowego. Wtedy to w jego życiu nastąpił etap genderyzmu. Królik Mariusz zamieszkał w domku dla lalek.



Wszedł w romans z pluszakiem Czesławem. Do dziś łączy ich czysto heteroseksualna przyjaźń.


Zaczął też robić na drutach.


Na szczęście przy kolejnej wizycie u lekarza okazało się, że poprzedni weterynarz nie rozpoznał w Króliku Mariuszu prawdziwego mężczyzny, jakim jest. Z tego wszystkiego króliczek zaczął, jak na prawdziwego faceta przystało, obżerać się króliczymi fastfoodami i wyhodował sobie brzuch.



Królik Mariusz jest tradycjonalistą i dużą uwagę przywiązuje do wszelakich świąt. W tym roku wyskrobał pazurkami piękne pisanki, a domek ozdobił sobie w kolorowe kurczaczki. Co prawda potem mu odbiło i zaczął pisanki wysiadywać. Ale można to zwalić na traumę związaną z częstym zmienianiem płci i pozostawionymi przez to resztkami instynktu macierzyńskiego.


Mariusz lubi grać w Scrabble, jednak zawsze przed graniem zaciąga jakiś dym ze swojej metalowej lufki.




Uwielbia się bawić w chowanego. Wychodzi mu to naprawdę świetnie.




Jednak Królik Mariusz oprócz prowadzenia beztroskiego życia ma też świadomość, że nie wszystkim króliczkom się powodzi. Są kupowane na prezenty, całymi dniami trzymane w klatce albo wyrzucane do parku. Trafiają do domu małego króliczka, gdzie czekają na adopcję.

Dlatego też Królik Mariusz apeluje do wszystkich bojowniczek i bojowników - pomóż Uszatej Przystani!


Oglądany: 37299x | Komentarzy: 19 | Okejek: 201 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.08

19.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało