Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas

Wszystkie szaleństwa Beara Gryllsa

163 032  
462   60  
Tego faceta przedstawiać nikomu nie trzeba. To znany nam doskonale popularyzator sztuki radzenia sobie w skrajnych warunkach. Jako że gość ten ma dość osobliwe nawyki żywieniowe, internauci regularnie urządzają sobie z biednego podróżnika uszczypliwe podśmiechujki. Sam zainteresowany tymczasem złośliwościami się nie przejmuje i dalej ze smakiem wpiernicza owcze gałki oczne duszone we wnętrznościach larw. Oto Bear Grylls – człowiek, którego wcale tak dobrze jeszcze nie znasz.

https://joemonster.org/images/vad/img_33927/6093bcd6e32c65c68f9631c2659b0fb5.jpg

Jego dziadek był prawdziwym „bękartem wojny”

Bear Grylls całkiem niedawno odkrył pewną tajemnicę – podczas porządków na strychu domu swoich rodziców znalazł stare dokumenty odsłaniające rąbek historii jego dziadka. Otóż Ted Grylls w ostatnim okresie II wojny światowej służył w tajnej, amerykańsko-brytyjskiej jednostce zwanej T-Force. Jej zadaniem było ściganie i wyłapywanie wszystkich nazistowskich naukowców. W ten sposób alianci chcieli uprzedzić Związek Radziecki i co najważniejsze – skorzystać z cennej wiedzy swoich jeńców. Dziadunio Grylls przyłożył więc rękę do kontrowersyjnej operacji, dzięki której w imię czynienia „mniejszego zła” uratowano przed sądami dziesiątki hitlerowskich zbrodniarzy…


Bear również służył w wojsku i… prawie zginął

Bear Grylls po zakończeniu studiów planował wstąpić do armii indyjskiej, ostatecznie jednak dostał się do rezerwy 21. pułku SAS – elitarnej jednostki armii brytyjskiej. W 1996 roku w czasie pełnienia służby Grylls spotkał się oko w oko ze śmiercią. Podczas jednego ze skoków jego spadochron rozpruł się. Sytuacja była dość niepokojąca, bo do tego incydentu doszło na wysokości 5 tysięcy metrów. Zamiast odciąć uszkodzony spadochron i otworzyć rezerwowy, Bear usiłował zapanować nad trajektorią swojego lotu. Chyba tylko cudem przeżył ten upadek. Pogruchotał sobie wówczas trzy kręgi.


A rok później zdobył Mount Everest

Jeszcze nie zdążył do końca wyleczyć swojej kontuzji, a już rok później spełnił swoje dziecięce marzenie i zdobył Mount Everest. W tamtym czasie (1998 rok) Bear był jedną z najmłodszych osób, które tego dokonały. Szykując się do tego przedsięwzięcia, młody Grylls ćwiczył swoje umiejętności wspinaczkowe zdobywając inny himalajski szczyt - Ama Dablam.


Ten został kiedyś opisany przez sir Edmunda Hillary'ego – słynnego nowozelandzkiego alpinistę – jako „nie do zdobycia”. Grylls dał radę i stał się najmłodszym Brytyjczykiem, który postawił tam swoją nogę.

Przepłynął Tamizę

Wielkie mi osiągnięcie, no doprawdy. Oczywiście, że to pestka dla kogoś, kto na śniadanie zjada suszone skorpiony zalane moczem bawoła i w ramach codziennej gimnastyki zalicza najwyższe, górskie szczyty. Grylls, którego kumpel alpinista stracił nogi podczas jednej z wypraw, postanowił zorganizować zbiórkę kasy na jego leczenie. Aby nagłośnić nieco tę akcję, przepłynął Tamizę… w wannie… nago.


Atlantyk też przepłynął

Jeśli w dalszym ciągu uważacie, że to jednak słabe osiągnięcie, to już wam mówimy o innym – bardziej spektakularnym. W 2000 roku Bear wraz ze swoimi dwoma kumplami odbył podróż po Atlantyku w nadmuchiwanej łodzi. Panowie wypłynęli z portu w miejscowości Halifax w Kanadzie, a swoją ekspedycję zakończyli w szkockiej wsi John O' Groats. Dzielni śmiałkowie przebyli przeszło 5600 kilometrów.


Gdzie ten gość je śniadania?

Jak się zaraz przekonacie – nie zawsze jest to głęboki busz. Bear to człowiek, który lubi wyzwania. Jakiś czas temu zafundował sobie wyśmienitą strawę na platformie unoszącego się na wysokości 7600 metrów balonu. W ten sposób pobił światowy rekord w jedzeniu podniebnych śniadań.


A skoro mowa o dużych wysokościach…

W 2007 roku Grylls próbował pobić inny rekord – chciał przelecieć motolotnią nad Mount Everestem. Z pomysłu tego trzeba było jednak zrezygnować. Ekipa bała się, że taki wyczyn może nie spodobać się Chińczykom. Bear mógłby bowiem znaleźć się wówczas w chińskiej strefie powietrznej, co by było równoznaczne z pogwałceniem międzynarodowych umów terytorialnych.
Grylls wzniósł się na wysokość 9 tysięcy metrów, bijąc tym samym własny rekord o dobre 3 kilometry! Przedsięwzięcie to było bardzo niebezpieczne – pomijając już fakt, że temperatura wynosiła tam -60 stopni Celsjusza, to na takiej wysokości powietrze było już bardzo rozrzedzone i śmiałek mógł stracić przytomność.


Menu Gryllsa

Brytyjski podróżnik znany jest ze specyficznego gustu kulinarnego. W swojej karierze telewizyjnego poszukiwacza przygód musiał co rusz podnosić swoją poprzeczkę i bić własne rekordy, ku uciesze i skrajnemu obrzydzeniu zgromadzonych przed telewizorami widzów. Bear jadł takie rzeczy jak mrożone gałki oczne jaka, sok z wielbłądzich jelit, surowe jądra barana, żywego węża, larwy wielkości dłoni oraz wielkiego pająka.
Spał też we wnętrznościach zdechłego wielbłąda, uprawiał zapasy z krokodylem i regularnie popijał własny mocz.


Bear Grylls: Człowiek, który zapłacił znanej aktorce za możliwość wypicia jej moczu

Człowiek, który w imię przetrwania i podbijania finansowych słupków jadł już chyba wszystko, w końcu przyznał się, że jego ostatni wyczyn prawie go przerósł. Niedawno kolejny raz „ruszył w dzicz” - co w przypadku Gryllsa jest jednoznaczne z tarzaniem się w gnijących truchłach i pożywianiem się frykasami, przy których nieświeży tatar wypełniony larwami much to prawdziwa delicja.
Umierający z głodu i pragnienia Bear zmuszony był przygotować sobie zupę z myszy. Za główny składnik tej potrawy posłużył mu… mocz samej Michelle Rodriguez.




Podróżnik, który przy wielu okazjach kosztował własne ekskrementy, rzekł: „Jest coś obrzydliwego w piciu czyichś sików. Chyba znalazłem coś, co mnie przerosło. Mysz duszona w czyimś moczu. Ble!”

Mamy nadzieję, że nasz ulubiony telewizyjny kucharz szybko się otrząśnie i wkrótce wróci do formy.:)

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 163032x | Komentarzy: 60 | Okejek: 462 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

13.11

12.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało