Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rosjanki opowiadają o swoich nieudanych pierwszych razach

295 184  
567   65  
Doświadczeni mężczyźni nie raz zwracają uwagę młodym adeptom trudnej sztuki zwanej życiem, że facet nawet nie zdaje sobie sprawy ile okazji na seks zaprzepaścił. Rosyjskie internautki podzieliły się historiami ze swoich pierwszych (nie zawsze udanych) razów.

#1. A może trzeba było od razu na Placu Czerwonym?


Moja przyjaciółka postanowiła, że straci dziewictwo podczas pobytu na daczy swojego chłopaka. Jednak pojechali tam nie sami, lecz z całą kompanią znajomych. W rezultacie nic z seksu nie wyszło, bo jak tylko para próbowała się do siebie zbliżyć znajomi zaglądali przez okna i udzielali porad.

#2. Wszystko dzięki babci


W wieku 17 lat przeżyłam dziwną próbę pettingu. Odważnie stawiłam się w tym celu u progu mieszkania młodego poety. Pierwsze, czym był łaskaw mnie uradować, było zwrócenie uwagi na to, że jego babcia specjalnie dla nas przygotowała czerwoną pościel. Przygotowała także jedzenie, byśmy zjedli kolację jak już zrobimy swoje. Opowiedział mi także jakimi to smakołykami babcia rozpieszczała go w dzieciństwie, jaki prezent kupił jej na urodziny oraz wiele innych wzruszających historii. Jakoś się rozmyśliłam.

#3. Na trzeciego


Rodzice pojechali na daczę, więc zaprosiłam chłopaka do siebie na nocleg rozumiany jako proces pozbawienia mnie dziewictwa. Gdy rozległ się dzwonek podbiegłam do drzwi i zobaczyłam swojego faceta z… kolegą trzymającym flaszkę wódki. Później się wyjaśniło, że mój wybranek wcale nie zamierzał urządzić ostrego trójkąta, a kolegę zaprosił po to, by go wsparł w momencie próby. Przed samym procesem miał go znieczulić alkoholem, a potem poczekać w kuchni aż skończymy. Romantyka prysła i imprezę przenieśliśmy na inny termin.

#4. Kogo miało zaboleć?


Z moim przyszłym mężem mieliśmy typowy seks 15-letnich gówniarzy: w domu, kiedy mama jest w pracy, bez rozbierania się. Mój organizm pożałował nawet kropelki krwi, nie wiedziałam też w którym momencie mam krzyknąć. Za to krzyknął chłopak – kot zakradł się od tyłu i go ugryzł w tyłek.

#5. Lot bez majtek


Próbowaliśmy wejść w dorosłość na koloniach. O piątej rano (!) wyszliśmy po cichutku na tylną werandę wspólnego domku letniskowego, oparłam się o balustradę i… Nie zdawałam sobie sprawy, że to tak zaboli. Jak wyrwałam do przodu… tzn. przed siebie, wybiłam balustradę i zleciałam bez majtek w krzaki. Hałas skutecznie zwabił wszystkich na taras. Chłopak zdążył schować przyczynę mojego lotu, ale i tak cała kolonia zrozumiała co się stało, bo przez chwilę wisiałam w krzakach nogami do góry…

#6. Papuga idiota


Sam proces poszedł gładko, ale chłopak wyrzucił prezerwatywę na podłogę, skąd momentalnie porwała ją jego papuga i połknęła. Musieliśmy zawieźć ją do weterynarza, a tam opowiedzieć co się jej przytrafiło… Mieliśmy 16 lat i cała sytuacja była na tyle traumatyczna, że nasz związek nie przetrwał.

#7. Praw przyrody się nie zmieni


Byliśmy na koloniach nad Oką. Tam wymyśliliśmy, że przepłyniemy rzekę i na drugiej stronie, w krzakach oddamy się rozpuście. No może nie na całego, bo chłopak nie miał prezerwatywy, ale zawsze coś. Weszliśmy do wody, przepłynęliśmy bez problemu na drugi brzeg, wchodzimy w krzaki… pełne pokrzyw. Ale nie to nas zatrzymało. Woda była zimna i członek chłopaka skurczył się jak kubek turystyczny. Nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. Chłopak się obraził i odpłynął.

#8. Delikatny partner


Mój pierwszy facet nie wiedział, że za pierwszym razem może być krew. Akurat u mnie było jej dość sporo… On spojrzał na nią, zbladł i zemdlał. Okazało się, że ma fobię i strasznie boi się krwi. Zawsze traci przytomność podczas pobierania jej na badania.

#9. A jeśli odda?


Przy pierwszym seksie oralnym przypadkowo ugryzłam chłopaka. Co dziwne, to nie on doznał traumy, ale ja – boje się, że podczas takich pieszczot mężczyzna może mnie tam ugryźć.

#10. Konkurencja


Za młodu spotykałam się z pewnym chłopakiem. Któregoś razu uznałam, że już dojrzałam i zalotnie wyszeptałam mu „Wania, ja tiebja hoczu!” A ten idiota odpowiedział „A ja chcę dyplom”. Nie wytrzymałam, rozstaliśmy się. Nie mogłam przecież wygrać konkurencji z dyplomem.

Oglądany: 295184x | Komentarzy: 65 | Okejek: 567 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.09

17.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało