Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Norweskie więzienie, w którym mieszka się lepiej niż w niejednym hotelu

150 015  
274   80  
75 km na południe od Oslo znajduje się wyspa Bastøy, na której funkcjonuje więzienie o tej samej nazwie. Dla nas jest to więzienie tylko z nazwy, bo bardziej przypomina ekologiczny ośrodek wczasowy, ale fakty nie kłamią - placówka ta ma najniższy odsetek recydywy w Europie.

Trafiają tu mężczyźni (jedynie mężczyźni) skazani na wieloletnie wyroki za poważne przestępstwa - mordercy, gwałciciele, handlarze narkotyków, ale pod warunkiem, że do końca wyroku pozostało nie więcej niż 5 lat. W zakładzie wyrok odsiadują ludzie z 20 krajów, w tym Polacy.


Każdy osadzony spełniający warunki może złożyć podanie o przeniesienie do tej placówki, a jeśli jego wniosek zostanie przyjęty, może tam trafić tylko jedną drogą - promem, który również obsługiwany jest przez więźniów.


Osadzeni mają do dyspozycji między innymi korty tenisowe, plaże, saunę, boisko do piłki nożnej. W czasie wolnym można tam również jeździć konno, łowić ryby, uczyć się języków, korzystać ze ścianki wspinaczkowej i wielu innych atrakcji. Każdego dnia skazani spędzają 7 godzin w pracy, za którą otrzymują pensję w wysokości (w przeliczeniu) 30 zł dziennie plus tygodniowy dodatek żywieniowy o wartości 350 zł. Jakby tego było mało, więźniom przysługuje 18 dni urlopu rocznie, a jeśli żona lub konkubina urodzi dziecko, otrzymuje dodatkowo 21 dni wolnego.


Raz w tygodniu w weekend na wyspę mogą przyjeżdżać znajomi i rodzina, z którymi więźniowie mogą się kontaktować bez żadnego nadzoru, a wizyta może trwać nawet 12 godzin.


Więzienie to jest prawdopodobnie pierwszym na świecie w pełni ekologicznym zakładem karnym, gdyż prąd uzyskuje z paneli słonecznych, a całe wyżywienie zapewniają sobie więźniowie z hodowli i upraw prowadzonych na wyspie. Do tego obowiązują tu ścisłe zasady recyklingu wszystkiego co tylko się da.


Według naukowców na człowieka i jego resocjalizację najlepiej wpływa praca na łonie natury, więc to takich zajęć jest najwięcej. Hoduje się tam owce, krowy, konie, kury i króliki. Osadzeni muszą też pełnić rolę drwali, gdyż wszystkie budynki ogrzewane są piecami opalanymi drewnem.


W zakładzie zajmującym 2,6 km 2 zwykle przebywa 110-120 osadzonych, a pracuje tam ok. 70 osób, z czego jedynie połowa to strażnicy. Stali pracownicy więzienia na noc jadą do domów na stałym lądzie, a na wyspie zostaje jedynie 5-6 osób. Pracujący tu strażnicy są kompletnie nieuzbrojeni.


Osadzeni mieszkają w 8-osobowych domkach z jedną łazienką, ale każdy ma własny pokoik. Poruszanie się za dnia po terenie wyspy nie jest ograniczane.


Dzięki temu wszystkiemu jedynie 16% byłych skazanych, którzy odbywali koniec wyroku na wyspie Bastøy ponownie łamie prawo. Nigdy tam nie doszło do pobicia, a tym bardziej zabójstwa. Z wyspy uciekło jedynie 5 więźniów.


Więźniowie mają dostęp do budek telefonicznych zapewniających dyskrecję rozmowy i mogą z nich korzystać dwa razy dziennie.


Skazany za molestowanie dzieci w czasie zajęć z końmi.


Osadzony tu Nigeryjczyk jest jedynym więźniem mieszkającym w jednoosobowym domku.


Z jednej strony trudno zrozumieć, jak można "skazywać" na tak luksusowe warunki ludzi, którzy dokonali tak poważnych przestępstw, ale z drugiej nie da się ukryć, że najwyraźniej taki system działa.


Źródła: 1, 2, 3.
20

Oglądany: 150015x | Komentarzy: 80 | Okejek: 274 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.10

30.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało