Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Lokowanie produktu w tekstach znanych utworów? Wszystko jest kwestią ceny

179 321  
219   97  
Wiemy już, że lokowanie produktów w filmach to dość powszechne zjawisko. Wiemy też, że i muzycy chętnie promują różne znane marki. Jak? Ano na przykład wyśpiewując piosenki do radiowych spotów czy też występując w telewizyjnych blokach reklamowych. Czy jest jednak jakaś granica, której przekraczać się nie powinno?

Wygląda na to, że nie. Wielu znanych muzyków za odpowiednia kasę nie zawaha się upchnąć reklamy nawet i w tekstach własnych kompozycji!

Rihanna

Wydawać by się mogło, że gwiazda pokroju Rihanny zarabia wystarczająco dużo, aby trzymać się z daleka od tego typu pomysłów. A jednak za dodatkowe 150 tysięcy dolców pochodząca z Barbadosu artystka bez zająknięcia się (Umbrella-ella-ella…) z chęcią zamieni swoją kompozycję w reklamę okularów. Taką bowiem sumę dostała od firmy Ray-Ban w zamian za umieszczenie w utworze „Cheers” fragmentu: „Got my Ray-Bans on and I'm feelin' hella cool tonight, yeah.”. Zdecydowanie wolimy Tomka Cruise'a w "Aviatorach" siedzącego za sterami F-14, yeah.

Black Eyed Peas

Im większy przebój, tym większa radocha dla firm, którym udało się wepchnąć ze swoim produktem w tekst kompozycji. Dekadę temu listy przebojów w rozgłośniach radiowych na całym świecie okupował hicior Black Eyed Peas, w którym to Fergie śpiewała o swoich kobiecych krągłościach.


Dla wielu jednak kawałek ten był wyjątkowo irytujący – słowo „hump” wypowiedziane tam było przynajmniej ze 20 razy. To skutecznie odciągało uwagę od bezczelnej reklamy odzieży wciśniętej w jedną ze zwrotek. "Se7en Jeans, True Religion / I say no, but they keep givin'". Dzięki Fergie wiemy teraz, że kobiece tyłeczki najlepiej prezentują się w jeansach marki Se7en.

Drake

Wszystko jest kwestią ceny – powiadają. Taki Drake, który obecnie jest u szczytu popularności, może dyktować warunki potencjalnym reklamodawcom. "I avoided the Coke game, and went with Sprite instead" – przyznał się w kompozycji pt. „The Resistance”. W ten sposób wywiązał się ze swej umowy z Coca Colą. Oprócz takiego lokowania produktu, artysta występuje w reklamach Sprite'a, a na specjalnych edycjach puszek tego napoju można podziwiać inspirujące teksty autorstwa Drake'a…


Beyonce

Tymczasem znana z Destiny's Child artystka zachwala pod niebiosa szampana firmy Armand de Brignac. Nie dość, że w utworze „Feeling myself” wyśpiewuje: "Boy, I'm drinking, get my brain right. Armand de Brignac, gangster wife", to jeszcze w teledysku do tej kompozycji zmysłowo… wlewa zawartość butelki tego trunku do wanny z gorącą wodą, w której akurat się tapla. W tym przypadku Beyonce promuje firmę, w której udziały ma jej mąż – Jay-Z. A ten większy od talentu muzycznego ma chyba tylko zmysł do robienia interesów.


Jay-Z

A skoro mowa o tym słynnym raperze oraz producencie, to także i sam zainteresowany nie widzi problemu, aby przemycać do swoich kompozycji wzmianki o produktach, z których czerpie profity. Jay-Z, który jest współudziałowcem w firmie Hublot, tak zareklamował swój luksusowy zegarek w kompozycji „Picasso Baby”: „I'm still the man to watch, Hublot, on my left hand or not."


O jakim konkretnie zegarku wspomniał raper? Ano najprawdopodobniej o prezencie, który dostał od swojej żony z okazji 43 urodzin. Wysadzany tysiącem malutkich diamentów czasomierz artysty wart jest 5 milionów dolarów!

Wiz Khalifa

Ten znany raper i otwarty miłośnik marihuany jest też właścicielem wytwórni Taylor Gang Records, z którą to firmą podpisał kontrakt G-Pen - producent waporyzerów, czyli podobnych do e-papierosów urządzeń stworzonych z myślą o palaczach trawki. Najwyraźniej częścią kontraktu było reklamowanie tego produktu także i w kompozycjach Wiza. W numerze "Maan! (Weedmix)." raper wspomina o G-penie napełnionym konopnym woskiem – ekstraktem z marihuanowego oleju („G-pen full of wax”).


Pitbull

Znacie tego artystę? To taki raper, który ma nawyk przedstawiania się na początku każdej kompozycji, aby potencjalni słuchacze mogli szybko zmienić rozgłośnię radiową i oszczędzić sobie bólu związanego ze słuchaniem jego wypocin. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba, czy nie – muzyk ten ma niemało fanów. I chętnie też korzysta z propozycji współpracy ze znanymi markami. Pitbull ma podpisane kontrakty m.in. z Dr. Pepperem, Sheets oraz Kodakiem. Temu ostatniemu poświęcił nawet fragment jednej ze swych kompozycji: "Me not working hard? Yeah, right! Picture that with a Kodak. Or, better yet, go to Times Square Take a picture of me with a Kodak.".


Musicie wiedzieć, że to i tak wierzchołek góry lodowej. Taki na przykład Nelly w swoich tekstach reklamuje Adidasy, Pumy oraz ciuchy firmy Louis Vuitton, tymczasem Snoop Dogg zachęca do picia napoju alkoholowego Colt 45, Busta Rhymes deklaruje miłość do koniaków Courvoisier, a P. Diddy twierdzi, że jeśli już pić, to tylko wódkę Ciroc. No i nie zapominajmy o tym, że 50-cent chwalił się swoim Bentleyem (teraz, jako bankruta, Pisiont Centów pewnie nie stać nawet na wypożyczenie tego auta...). A pamiętacie hicior Outcastu „Hey Ya”? Polaroid słono zapłacił za wspomnienie w nim jego nazwy...


Pewnie już zauważyliście, że artyści, o których wspomnieliśmy związani są głównie z branżą hip-hopową? Słusznie. Od 2003 roku znane marki pojawiły się w przynajmniej 20 hitach tego gatunku okupujących pierwsze miejsca zestawienia Billboardu. Co interesujące – większość z tych firm reprezentuje drogie produkty, często uważane za luksusowe. Obwieszeni toną złota muzycy hip-hopowi są tu idealnym nośnikiem reklam.
Niech wam się jednak nie wydaje, że lokowanie produktów w popularnych kompozycjach to nowa tendencja. Przecież już Janis Joplin domagała się kupna Mercedesa Benza, Beach Boys śpiewali o samochodzie Little Deuce Couple, Billy Joel zachwalał Chevroleta, a sam Prince składał hołd czerwonej Corvetcie. Jeszcze parę dekad temu wspominanie producentów znanych towarów w kompozycjach nie miało charakteru reklamowego. Artyści nie dostawali żadnego wynagrodzenia za takie zabiegi. Dziś, kiedy w ciągu ostatnich lat lokowanie produktów w tekstach potencjalnych hitów staje się już normą, firmy same oferują gruby hajs za taką promocję.

Tymczasem producent wina "Alpaga" dziękuje zespołowi Perfekt za darmową reklamę tej luksusowej "ambrozji".;)

21

Oglądany: 179321x | Komentarzy: 97 | Okejek: 219 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.08

13.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało